Wita się i zdechlak :*
Masalka niby się czepiamy i wygadujemy, a tu dzisiaj mój mężu jakby mi w myślach czytał, wszystko za co miałam się za chwilę złapać, on już kończył

A może przejął się ostatnimi tygodniami, bo stwierdził, że jak na koniec 8 miesiąca to się nieźle ruszam i nie stękam wcale za dużo
Olka 3 razy zupa w ciągu 4 dni chyba wystarczy

Kiedyś babcia mi robiła zupę z kluskami ale mleczną, może dzisiaj na kolację sobie taką zapodam, mam po prostu fazę na kluski
Cornellka u mnie czkawkę Jasia czuję częściej w środku, takie regularne puknięcia w szyjkę albo coś co jest na samym środku, ostatnio tak skikał z tej czkwaki, że mężu mógł ręką wyczuć
Papcia chyba naszych facetów jednak rusza nasz stan, bo w końcu ulegają
Patik ja też już myślę o tych szczepieniach! No i chciałabym Jasiowi zafundować skojarzone szczepionki, żeby nie kłuli go tyle razy. Trzeba założyć skarbonkę "szczepienia" i zbierać!!
Pinka nie martwi Cię opadający brzuszek, nie za szybko?? Skąd wiesz kiedy już opadł tak, że tylko te 3 tygodnie zostaną??
Hahaha a kto u Was w ciąży - Ty czy mąż - to roztargnienie znamienne

)))
Fifronia ściskam kciuki z Antosia!!!! To nie fair, że dzieciaczki mają takie choroby :/
U mnie kolejny dzień do d.. Nie mogłam spać, walałam się tylko z boku na bok, w końcu o 7ej wstałam, trochę się przestraszyłam, bo brzunio mi opadł, mam jakoś więcej miejsca pod cyckami, a teraz już sama, bo eMek w trasie i wróci nad ranem.. Mieliśmy iść do szkoły rodzenia na zajęcia do poprzedniej grupy o karmieniu i przewijaniu (bo u nas ten temat 9ego lutego, więc możemy już się nie załapać), ale eMek pojechał, a ja po dentyście zdycham z bólu, od 14ej schodzi mi znieczulenie, a ból przy tym nieziemski, zaraz apap wezmę choć wątpię, że coś pomoże.. Nie mam jeszcze plomby, bo tylko 2 kanały zaleczone, 3 jeszcze raz dostał lekarstwo i muszę czekać do czwartku.. A do tego ominęła nas kolęda, a tak chciałam.. Jakoś tak nowe mieszkanko to chciałam przyjąć.. No ale nie wiedzieliśmy, że już dzisiaj i ani gadżetów kolędowych, my w dresach, chata nie posprzątana - więc sobie odpuściliśmy :/
Z przyjemniejszych rzeczy zrobiłam pranko spodni i kombinezonów Jasia, jeszcze schną, więc dopiero jutro drugie..
Zaraz mnie ch***za ciężka spali!!!!!! Dzieci sąsiadów dostały chyba tą matę do skakania, bo wciąż ta sama muza naparza i tylko skaczą jak konie, a mi pół szczeny w ten rytm napierdziela aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa boli :/