reklama

Marcóweczki 2011

ohhh nie wiem boje sie ale juz bym go chciala miec przy sobie...oby tylko byl zdrowy to wszystko mi jedno kiedy bedzie w sumie...ale mam mokre oczy...:-(tesknie za maluszkiem jakbym go gdzies zostawila... ale glupio gadam:baffled:
 
reklama
Mili pisze na gg że jest bardzo zmęczona ale nie może spać bo jej wspólokatorka ma 7 osób odwiedzajacych w tym 3 dzieci! A leżą na sali pooperacyjnej gdzie może być tylko 2 osoby odwiedzające...
 
biedny milutek :wściekła/y:coz za brak wyczucia taktu i posznowania innych wrrrrrrrrr.......... ale bylam teraz w szpitalu i jak wam pisalam to maz do dziewczyny z lozka obok przychodzil o 6 rano a raz nawet byl przed 6 i nawet panie pielegniarki sie zdziwily co on o tej porze tu robi :wściekła/y:
 
Ewe a dlaczego on tak rano przychodził??? Ja też jestem tym zszokowana. Sala pooperacyjna, obolałe dziewczyny a tu cała zgraja ludzi i jeszcze zarazki roznoszą! Ta dziewczyna sama zaskoczona była i bardzo przepraszała Mili ale to i tak nie zmienia faktu że ludzie nie mają wyczucia...
 
Ewe a dlaczego on tak rano przychodził??? Ja też jestem tym zszokowana. Sala pooperacyjna, obolałe dziewczyny a tu cała zgraja ludzi i jeszcze zarazki roznoszą! Ta dziewczyna sama zaskoczona była i bardzo przepraszała Mili ale to i tak nie zmienia faktu że ludzie nie mają wyczucia...

przychodzil najpierw rano o 6 :szok: a pozniej o 15 po pracy wiec nie wiem po co te ranne odwiedziny byly?? do mnie goscie przychodzili po obiedzie max do 18/19 a w weekend jak bylam sama to siedzielismy z mezem do 20:30 ale bylam SAMA na sali
 
dzieki buziaczek ;-) wiedzialam ze mozna na ciebie liczyc hihi

a co do tych odwiedzin- to mnie najbardziej te chorobska przerazaja wlasnie...jak pisalam wczesniej- wynikow ze szpitala nieodebralam- bo epidemia ospy, a u siostrzenicy w przedszkolu bylo dzis 30% dzieci- bo grypa sie szerzy..
Ja tez troche zdrygana jestem- bo bylam dzis w pracy- atam podobno jedna osoba tez sie wczoraj rozlozyla. Zobaczymy czy w ciagu 3 dni sie cos wylegnie- Myslicie ze matka natura nasz chroni? i jestesmy bardziej odporne?
 
wstawiam na szpitalny żeby mnie panie moderatorki nie udusiły i tak się zapędziłam z radości :-D
Wieści z porodówki to na BOCIANOWY a nie SZPITALNY proszę;-):tak::sorry2:.
Witam wieczornie, właśnie popijam nową herbatkę sypana earl grey z płatkami róży - niebo w gębie:tak::rofl2::-).
U Was też tak wiucha i śniegiem zawiewa:nerd:? M właśnie miał telefon i od marca na szkolenie do nowej tyrki idzie:tak::-p - więcej w rozjazdach służbowym autkiem będzie ale na noc do domu ;-);-):tak:.
U nas na położnictwie odwiedzin nie ma :no:- jest przed wejściem na oddział pokoik i tam się z rodziną spotyka a dzidziusia przez szybę pokazuje - położne gonią jak ktoś na oddział wejdzie :-p- tak na marginesie miałam sale zaraz przy wejściu i jak karmiłam a M akurat przyjechał to wchodził cichaczem:-p;-):tak::-D:-D. tearz też poproszę żeby na "7-kę" mnie położyli - salka na 2 łóżka i z łazienką, bo główna i prysznice to na drugim końcu korytarza:nerd:.
 
reklama
dzieki buziaczek ;-) wiedzialam ze mozna na ciebie liczyc hihi

a co do tych odwiedzin- to mnie najbardziej te chorobska przerazaja wlasnie...jak pisalam wczesniej- wynikow ze szpitala nieodebralam- bo epidemia ospy, a u siostrzenicy w przedszkolu bylo dzis 30% dzieci- bo grypa sie szerzy..
Ja tez troche zdrygana jestem- bo bylam dzis w pracy- atam podobno jedna osoba tez sie wczoraj rozlozyla. Zobaczymy czy w ciagu 3 dni sie cos wylegnie- Myslicie ze matka natura nasz chroni? i jestesmy bardziej odporne?

wydaje mi sie ze troche nas "chroni" ale to wszytsko zalezy jaka wogole masz odpornosc ja mam dosc wysoka ale to chyba przez to ze pracuje od 5 lat w aptece sila rzeczy jestem uodporniona ;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry