Myślałam że Bosa sie dzisiaj pokaże Harsh też znikneła I Cliford i Ruda I agaciny dawno nie wyczaiłam gdzie wy sie podziewacie?
Papciu kochana, mówisz i masz! Nie pokazywałam się kilka dni, bo się sporo pos...ło, za przeproszeniem, w pracy, sytuacja mało fajna i z biura prawie nie wychodzimy. Aż szkoda komentować, jak jeden nieodpowiedzialny człowiek może rozwalić miesiące cudzej pracy i doprowadzić do koszmarnych strat w firmie. Coś czuję, że nawet tuż po porodzie nie rozstanę się łatwo z telefonem i mailem.
Ale jakaś spokojniejsza jestem, nie wkurzam się już tak o ilość pracy - to dziwne, ale im bliżej porodu, tym większy spokój na mnie spływa. A może to jakiś mechanizm wyparcia ;-), żeby się nie martwić zbytnio?
Poza tym mam ciężki przypadek owsików, czy inaczej tzw. "pieprzu w tyłku ". Nie jestem w stanie usiedzieć czy poleżeć i odpoczywać. Nosi mnie! Cały tydzień ciężki w pracy, w piątek w nocy gotowałam na przylot rodziców z wczasów, bo się uparłam, że muszę im ugotować porządny obiad, żeby mama po powrocie nie musiała stać w garach. M. skomentował tylko: no tak, wiadomo jaka mama będzie zmęczona po urlopie ;-) A co ja poradzę, że jestem teraz nieracjonalna? Jak się uprę to na amen! I stałam do 1.00 w nocy w garach, bo jak zaczęłam gotować, to od razu pojechałam z obiadami na cały tydzień. Zamrażarka pęka w szwach!
Wczoraj jeszcze w pracy, a wieczorem odebraliśmy moich rodziców z lotniska, mama się popłakała prawie na mój widok - jaka ja biedna kulka jestem :-) A ja się popłakałam słuchając opowieści o zamykanych hotelach i biednych Egipcjanach mieszkających w kurortach, którzy nie wiadomo, z czego będą teraz żyli i o kotach, które zawsze karmione przez turystów, teraz chyba zdechną z głodu :-

-

-(.
A dzisiaj zarządziłam przestawianie w szafkach w kuchni i z wysokości hokera dyrygowałam mężem. I tak się tym zmęczyłam, że padłam na kanapie i przespałam 3 godziny!!! Zarządzanie ludźmi to jednak ciężka praca ;-)!
Jutro wizyta u ordynatora w szpitalu dotycząca CC. 3majcie kciuki żeby się nic nie pokręciło. Chciałabym w końcu poznać dzień i godzinę
Scarletka, my też jutro mamy konsultację u ordynatora w sprawie cc! I też mam cichą nadzieję, że będę miała wyznaczony termin cięcia i nie będę musiała czekać na akcję. Jakie jest u Ciebie wskazanie do cc? U mnie położenie podłużne miednicowe - a w zasadzie stópkowe. Młoda stopy ma dokładnie w ujściu i tłucze mnie nimi niemiłosiernie! Ból niesamowity!
Idę pobuszować trochę po reszcie forum, dopóki małż nie krzyczy, że mam natychmiast odłoży komputer i zająć się leżeniem i odpoczywaniem

.