reklama

Marcóweczki 2011

reklama
wierka jedyne co tu dostalismy po urodzeniu Bartusia to taka karte z health centre, moglismy brac na nia leki na recepte i w jednym miesiacu placilismy max. 90 euro, od tej kwoty nic wiecej nie placilismy. Wtedy nam sie to i tak oplacalo bo B. byl na nutramigenie (a za puszke 400g na recepte trzeba bylo dac ok.15 euro).


Chlopaki wykapani i uspieni, teraz mamy chwile dla siebie :) dopoki mlodszy nie zglodnieje ;-)
 
Ostatnia edycja:
dziękuję mamuśki za &&& jak narazie cisza na morzu

tulip
to może nasza para się wreszcie zdecyduje na jakąś konkretna datę?:-)
ruda a wy nie macie tam w ciąży i rok po, exemption certificate ze recepty są za darmo??
pinka to fajnie ze wchodzi tam gdzie ma wejść:-D
buziak a ty w dzień terminu urodziłaś czy później?
Wierka, PARKA fajnie brzmi :) tak czy siak sa juz ostatni w ' swoim gatunku'( w sensie plci) do tego jak sie zmowia razem na 1 kwietnia to juz wogole smiechowo bedzie. Myslisz ze nas wypisza z marcowek??;-)
 
Witam wieczornie!
dopiero teraz znalazłam chwilkę żeby coś skrobnąć...jakoś kumuluje sie zmeczenie i choc noc nie była zła, bo Zosia jak usnęła o północy, (niestety po 3 godzinnym popłakiwaniu:-() a pobudki były po 4 a potem po 8 więc nie ma tragedii, to jednak popołudniu padłam razem z emkiem i jak dzieci spały to my słodko razem z nimi;-) potem miałam niespodziewaną wizytę znajomej, no i czasu na zajrzenie na BB nie starczyło.. na szczęście teraz Zosia ładnie śpi i mam nadzieję że obudzi się dopiero na karmienie. Wczoraj na jej prężenia podałam jej Plantex, taka saszetka na kolki i wzdęcia do wymieszania z wodą, albo mlekiem, nie wiem czy to jej pomogło czy nie, bo od wypicia jeszcze 2 godziny marudziła...a u Was jak szybko dzieciaczki reagują na kropelki? dzisiaj nie miała żadnych akcji z brzuszkiem:tak:, ja też bardziej się pilnuje z jedzeniem

Pinka gratuluję pierwszego zaśmiania się:-D moja Zośka się uśmiecha po cichu:-), już w szpitalu często serwowała taką słodka minkę - można się rozpłynąć patrząc na takiego małego bananka na twarzy, wiem że to jeszcze nieświadome uśmieszki ale równie kochane i słodkie jak te które pojawią się za kilka tygodni:-)
Milutek niech dziewczynki szybko zdrowieją!
Agnes dla Dawidka tez dużo zdrowka życze:-)
Pastela bidulek Wiktorek znowu walczy z choróbskiem - oby rotawirus szybko Was opuścił no i odganiaj te paskudztwo od Zosi!
tulipku jak Ty możesz nawet myśleć o tym że ktoś by Was chciał z marcówek wypisać??? nu nu nu... cały czas trzymam kciuki, a nawet jakby Was z wierką kwiecień zastał, czego nie życzę, bo wiem że końcówka jest trudna do zniesienia i chcecie mieć już za sobą poród i dzieciaczki w ramionach, to my Was nie oddamy;-):tak:

buziaki dla wszystkich Mamusiek:-) idę coś wszamać, bo głód wzywa!
 
Wiesiu - ja to urodzilam dokladnie w dzzien terminu z usg z 12go tyg:) wszystkie polozne sie ze mnie smialy ze tak mi sie cyklo co do dnia i mi dogadywaly ze nasz sz=ynek to taki terminowy chlopak i sie pewnie na randki tez nie bedzie spoznial:)hihi a u ciebie juz tez cos sie rusza?? powodzonka kochana!!
 
Oj ja to chyba zacznę Was regularnie odwiedzać z rana:) widze ze wszystkie jeszcze słodko drzemiecie albo szalejecie w wirze macierzyństwa:) hi hi:-)

Wczoraj byliśmy u pediatry- na szczescie nie jest zle!!! Osłuchowo dziewczynkom nic nie dolega. Melcia ma nieco czerwone gardełko a Oliwcia nie. Kaszel ustał po poprzedniej nocy i w ciagu dnia sie juz nie pojawil. Kichania tez juz nie było. Dr zaleciła syrop pulmeo, coś jeszcze podobnego do soli fiz.ale nazwy teraz nie kojarze i smarować pod noskiem mascia majerankowa!! Wspomniałam jej o luźnych kupkach dziewczynek od 2 dni i zaleciła na nie Lakcid, ale w aptece pani wyciągała sterty leków tego typu i wybrałam o takich samych właściwościach ale dla alergikowi na białko mleka krowiego.

No i noc prawie nie przespana...jakos tak zeszło ze Melcia do 22 spała na brzuszku i mijała jej pora karmienia i podania syropku. Po 22 dopiero było karmienie...no i spałam raptem do 1.30 do kolejnego karmienia a potem to juz było wszystko w kratkę!! o 3 obudziła sie jedna bo brzuszek bolał i kupke robiła. Ledwo ja polozyłam i siebie to po 30min.druga w płacz....okazało sie ze tak zrobiła siku ze jej pampersa przelało dziwnie bokiem...miała mokre body, spioszki, kaftanik i nawet pieluszkę z "pieluszkowania" ze nie wspomnę ze i rożek!!!! Musiałam bidulkę przewracać w srodku nocy....ale potem zasnęła jak aniołek. Ale co z tego jak po 4 karmienie!!! Zasnęłam znowu na kilkadziesiąt minut kiedy Mysie obudziły sie o 4 i domagały sie butli....wstaliśmy juz z mężem oboje bo taki szał był....po karmieniu jakoś nas wzieło na rozmowy....i tak dyskutowaliśmy do 5 no i 40 min drzemki bo mężuś wstawał do pracy. Udało mi sie zasnąć do 6.30 i koniec bo kolejne karmienie....teraz dziewczynki śpią....leżymy sobie na łóżku. Olwcia pod moja prawa ręką a Amelcia na kolanach:) Moza by powiedzieć ze mogłabym spokojnie sie zdzremnac ale one są cwaniary:) jakbym się tylko położyła i oczy zamknęła to zaraz by któres zaczeło kwilic albo poplakiwac:):-D lepiej z drzemka poczekać na babcie:) wtedy spie jak zabita chocby plakały mi za uszami bo mam swiadomosc ze mama sie nimi zajmie- nakarmi, ponosi czy przewinie!! Oj taka mama to skarb....;-):tak::-)

Dzisiaj przed siłownia idę na zakupy:) męzus kazał mi kupic sobie cos ładnego...ja mruczałam pod nosem ze nic nie potrzebuje- to się mi dostało opieprz ze nie po to on brał fuchy żebym ja nie mogła sobie kupić czegoś ładnego:):-D...no wiec może jakieś ładne sexi buty na obcasie albo jakaś fajna kurtkę sobie kupie:) choć znając moje szczęście pewnie akurat nie będzie nic ciekawego:(


Pinus- oj taka corcia to skarb...dlatego fajnie mieć juz zaradne dziecko jak sie planuje drugie. Ja mam taka pomocna siostrzenice 8-letnia. Udziela sie przy dziewczynkach jak mała mamuśka- śpiewa, wozi wózkiem po salonie, macha zabawkami, pilnuje smoczków i nawet karmi je butla jak obie sie jej domagają naraz:)wtedy trzyma ja u jednej:) Rewelacja , a ta wyprawa do miasta może nie będzie taka zła, nie wiem jak Twoj szkrab ale moje lubia hałas- wtedy ucinają sobie drzemki (odkurzacz, laktator elek.,mikser, auta, tłum ludzi itp)

Wierka, Tulip-
trzymam kciuki za te Wasze niespodzianki Prima aprylisową:) hi hi najwyższy czas żebyście do nas dołączyły....i chodziły równie niewyspana jak my- a co tam Wam będzie lepiej niz nam:) hi hi:-D

Bosa-
Towj mąz to chłop na medal i masz racje ze super sprawa ze nie wstydzi sie okazywać uczuć swojej rodzinie. Zadko sie słyszy zeby brat powiedział siostrze ze ja kocha:) Zastanawiam sie czy moj by tak potrafił:) ha ha:-)

Ewi- korzystaj z tego spokoju bo nigdy nic nei wiadomo:) ale mimo wszystko życzę ci zeby taki spokój pozostał....:):-D

Olus- biedaczko...przytulam mocno i bądź dzielna:) mam nadzieje ze wszystko sie u was jeszcze odwróci..ja sięgam pamięcią do czasów kiedy moje dziewczynki płakała i zwijały sie średnio od 5 rano do 12 a mi rak brakowało żeby je karmić, tulic i przewijać tak żeby któras nie zanosiła sie z płaczu i nie daj Bog sie mi nie udusiła!! Odliczałam wtedy minuty do przyjścia mojej mamy albo gapiłam sie co rusz w okno czy idzie...teraz Kochana jest o wiele lepiej- ale to chyba przyszło z wiekiem dzieci..taka stabilizacja stopniowa:) Takze trzymam kciuki zeby i u ciebie tak szybko bylo:):tak:;-)

Pastela
-szczepienia przesunięte. Z bieganiem po lekarzach tez puki co spokój..nareszcie wróci nasz dotychczasowy tryb dnia a nie takie poniewierki jak to było osttanio!! A moj wysiłek nic złego mi nie zrobił- wręcz zmobilizował do dalszego działania.Teraz moge nawet spokojnie powiedzieć ze nic mnie nie bolało po tym i nie boli wiec ciag dalszy nastapi.

Ruda- ja tez nigdy nie mogłam sie zmobilizować do cwiczen... teraz chec wciśnięcia sie w dawne jeansy jest silniejsza niz wszystko inne:):-D do tego wsparcie mamy i meza mnie umacnia ze powinnam chodzic puki sa te checi i w miare czas:) Co do jedzenia to moje jedza teraz 70-80 ml jak daje im rowne 90ml to stekaja, preza sie i ulewaja- wyraźnie za duzo. Ale fakt jest taki ze trzeba uwazac zeby nie rozbic maluszkowi żołądka bo to mu mocno zaszkodzi na przyszłosc!!

Malinka-
wcale sie nie dziwie ze byłas padnięta po tym maratonie...normalnie człowieka takie coś meczy a co dopiero młodych rodziców:) My jeszcze nie podjęliśmy sie takich wypraw...planujemy takowa dopiero po szczepieniach:) no i cały czas sprawdzam teraz do których galerii wjade podwójnym wózkiem:) hi hi będzie ubaw jak juz do tego dojdzie:):-D:-)

Ewe- miłego wkuwania:):-)

Buziaczek- moje dziewczynki miały raptem skończone 2 tyg.jak zaczął sie ten straszny cyrk. Teraz sa to sporadyczne przypadki, nie podaje im juz od tygodnia żadnych kropli i jest spokoj.

Patik- u mnie dzieci reagowały an krople podane w butli po max 30 min.:) Wszystko zależy chyba od leku jaki sie im podaje.





miłego dnia....
 
Ostatnia edycja:
Dzień dobry Kochane ...
My od wczoraj w domku ... Maleńka jest grzeczniutka i oby jej tak zostało ... jako młodzi i niedoświadczeni rodzice mamy obawy czy podołamy w opiece nad Maleńką ... ale takie obawy pewnie ma każdy ...
Myślę że nie mam szans by Was nadrobić :no: Wszystkim tym które sie rozpakowały serdecznie gratuluję ... a tym 2w1 życzę łatwych porodów i zdrowych pociech!

aaa wiecie co ... miałam mieć wczoraj obrone pracy licencjackiej a że byłam w szpitalu to sie na nią nie wybrałam ... i okazało się że przeniesiona jest na jutro ... czyli "głupi ma zawsze szczęście :-p"

Mam nadzieje że będę miała czas by wpadać tu częściej ...
 
hej
melduje się nadal 2w1,oczywiscie jak to z moim szczesciem bywa-nic sie nie dzieje:-D dla pocieszenia dziś termin wiec już niedługo Wam będę marudzić. Jestem trochę zmęczona ale najgorsze dla mnie jest to cale oczekiwanie... m już od 2-óch nocy spać nie może :-)

lokata witamy w domu:tak:
milu podziwiam Was ze tak świetnie dajecie sobie rade z córeczkami i tak jak piszesz mama do pomocy to prawdziwy skarb!!
pinka daj znać jak tam po wyprawie autobusowej
patik ja podawałam Sammiemu kropelki przez kilka dni pod rzad i wtedy było widać dopiero efekty
 
reklama
Szybko witam sie i ja :)
Małgoska spi wiec mogłam spokojnie zjesc sniadanko i teraz sie musze szybko wydoic bo niedługo mały głod sie obudzi;)Od trzech dni w koncu zaczeła jesc wiecej wiec moze w koncu przytyje;) teraz srednio zjada ok 80ml a dzis w nocy to wciagneła raz nawet 120ml,mała głodomorra sie zrobiła;) gorzej ze moje cyce ledwo nadarzaja z produkcja takich ilosci mleka.
Wczoraj wpadła kuzynka z 10letnim synem zobaczyc Goske (w szpitalu nie mogli jej zobaczyc bo akurat miała kroplowki) i byli mała zachwyceni ;) bo akurat sie najadła i spała grzecznie cały czas;) a ledwo wyszli to sie rozwyła:)cwaniara mała;)

Milus ja to Cie podziwiam,dajesz sobie wspaniale rade i to z dwojka szkrabow i jeszcze masz chec i czas na siłownie:) a mama do pomocy to skarb,moja tez wpada codziennie ale ja nie daje jej małej karmic bo ona nie zauwazy czy ma dobrze jezyk ułozony a wtedy nici z jedzenia beda wiec i tak wiekszosc sama przy niej robie ale mama za to poprasuje,ugotuje itd;)
Lokata witaj w domku:)gratuluje grzecznego bobasa,oby tak zostało:)
Patik,Pinka a wiecie ze te pierwsze nieswiadome usmieszki sa wynikiem puszczania bączkow? ;)znajomej kiedys lekarz powiedział ze noworodki jak maja gazy to sie usmiechaja,najsmieszniejsze jest to ze mimo ze sie o tym wie to i tak te usmiechy nas ciesza;)
Oczekujace porodow obyscie załapały sie jeszcze na marzec:) ale chocbyscie czekały do maja;) to i tak bedziecie marcowkami:) urodzcie juz w koncu no;)

Miłego dnia laski zycze:) mamusiom chwili na wyspanie a przyszłym mamusiom chwili na oddech przed porodem;)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry