hej
Wpolczuje wam takich malych terrorystow..... tez mi sie trafil taki egzemplarz

Mam nadzieje ,ze mu sie unormuje tak jak Bartoszkowi ( Bartoszek po pewnym czasie wiszenia na rekach stal sie dzieckiem ktore moze samo sobie polezec w lozeczku,a do teraz potrafi sam sie bawic i wymyslac sobie zajecia ;-) )
Poki co Maxa najbardziej gryzie w plecy gondolka od wozka ;-) Na rekach w pozycji pionowej potrafi sobie gaworzyc ,smieje sie i rozglada dookola, czasem fotelik samochodowy daje rade (ale stram sie go tam klasc tylko jak juz musze ;-) ) Jak ma dobry humor to zajmie sie karuzelka w lozeczku... na 10 minut ;-)
Przy usypianiu musi miec wlaczone radio ;-)
Czekam na chuste (podobno juz w drodze ;-) ) i zobaczymy jak Max na nia zareaguje. Bo teraz cieplo, chcialabym posiedziec dluzej na placu zabaw z Bartoszkiem,ale Maxiu za dlugo siedziec w gondoli nie chce i sie denerwuje. ( glowna roznica miedzy nim a B. -> B.spedzal duuzo czasu na spacerach w gondoli... )
Lekarz przepisal nam enfamil ar. zobaczymy czy zmiana mleka pomoze.
Narazie jest marudny,ale enfamil dajemy dopiero od wczoraj.
W sumie to mam wrazenie ,ze najbardziej dzialaja na niego kropelki 'colief' , ktore wytracaja laktoze z mleka.... kropelki starczaja nam na jakies 3 dni a za malenka buteleczke placimy 15 e
Wiec moze nietolerancja laktozy?
Sama juz nie wiem co mam robic z tym mlekiem i jakiego uzywac ;/
A nie chce mu non stop mleka zmieniac
Wlasnie, ile razy mozna dziecku zmieniac mleko? Jest jakis bezpieczny limit czy moze do skutku??
Co do gadania do dziecka...
staram sie do dniego mowic, ale chyba najlepsza w gadaniu z niemowlakiem nie jestem ;-) mowie do niego tak... normalnie ;-)
nie umiem wymyslac wierszykow,piosenek ,rymowanek a juz kompletnie nie wyobrazam sobie siebie gadajacej do dziecka jak niektore osoby np. ktore pochylaja sie nad wozkiem i zaczynaja rozmowe ' a ty maluszky, ti ti ti' ' o ,jaki juz jestem duuzi, i jakie mam ladne oczka ' itp.
Czasem nawet czuje sie glupio jak spotykam inne mamusie i one np. w ten sposob komentuja mojego malucha bo czuje sie zobowiazana powiedziec cos o ich dziecku- a nie umiem tak slodzic ;-)