futrzakowa
yea! to ja!
dzieńdobry...
Bosa - łomatko! obstawiam że Stellka za "młodu" wymarudzi się za całe życie i za parę tygodni aniołek będzie! :-)
Miluś - cieszę się że weselicho udane:-)
a u nas długiego weekendu ciąg dalszy...czyli eMek w pracy... (wczoraj i przed wczoraj tez pracował...) :/
Bosa - łomatko! obstawiam że Stellka za "młodu" wymarudzi się za całe życie i za parę tygodni aniołek będzie! :-)
Miluś - cieszę się że weselicho udane:-)
a u nas długiego weekendu ciąg dalszy...czyli eMek w pracy... (wczoraj i przed wczoraj tez pracował...) :/
mój wychodzi max na 7 h....a od piątku siedzi z nami w domku;-)
i nie wstydzę się tego, podejrzewam, że większość z nas ma czasem kryzys tylko nie każdy o tym mówi;-)
ja mam w zanadrzu odkurzacz i kosiarkę do trawy
Nie sądziłam, ze dzieciaki tak mogą dać popalić rodzicom. z tego wszystkiego normalnie się cieszę, że moja córcia wraca jutro do szkoły po 2 tygodniowej przerwie
, czuję się jak wyrodna matka
. Coś czuję, że prezentu nie miał czasu kupić i teraz się wybiera. A niech jadą. Ja skoczę sobie biustonosze w tym czasie kupić, bo przerabiam kolejny rozmiar, wrrrrr!!!! Piersi mam teraz większe niż przed ciążą, ale mniejsze niż w ciąży i dużo mniejsze niż w czasie karmienia. Jak tak dalej pójdzie, to będę miała szufladę cyckonoszy do niczego! Ile można tak rozmiary zmieniać?!