reklama

Marcóweczki 2011

ja tam nie czytam tych ksiazek bo chyba takie rzeczy sie wie jak dziecko placze to dlaczego jak ja brzuszek boli to sie spina i podnosi nozki wyprostowane a jak chce spac to ma czerwone wokol oczek a jak nic sie nie dzieje to placze z nudow albo chce sie poprzytulac:)

Malina ja jem czekolade normalnie i malej nic nie dolega chyba jest lakomczuchem jak mama:P
 
reklama
Dziękuję wszystkim Wam za życzenia i za zrozumienie wczorajszego dołka. Dzisiaj z okazji urodzin M. sprawił mi masę przyjemności i od razu humor lepszy.
Najpierw wybrał się z małą "do pracy", czyli jak się okazało - na zakupy. Ja w tym czasie wybrałam się na zakupy bieliźniane i na parkingu w CH natknęłam się na samochód M. :-D:-). Pojechaliśmy do tego samego! Miałam zaparkować obok, żeby miał niespodziankę, jak przyjdzie, ale stwierdziłam, że udam, że nie wiem o co chodzi ;-) Gorzej, gdybyśmy wpadli na siebie w jakimś sklepie. Ale sprawnie kupiłam sobie trochę bielizny i wróciłam do domku - M. ze Stellką już był. W którymś momencie przewijał małą i wysłał mnie po krem do jednego z koszy Stellki - zaglądam, a tam prezent!!! Okazało się, że kupił mi sukienkę, którą oglądałam ze 2 tygodnie temu, ale nie kupiłam, bo jakoś mi było szkoda kasy. A sukienka cudna, będzie akurat na chrzest małej i na 2 czekające nas wesela :tak:
Ale największy prezent sprawił mi późnym popołudniem. Szykowałam się do wyjścia na ten nasz zaplanowany sushi-wypad, a tu dzwonek do drzwi. W tym momencie M. mrugnął do mnie i pyta, czy dam się porwać na randkę. Ja w drodze do drzwi zaczęłam się śmiać, że coś za późno pyta, skoro ja już gotowa do wyjścia. Otwieram drzwi, a tam teściowa!!! Nogi się pode mną ugięły i już się wściekłam, a tu M. wypala: Niespodzianka!! My wychodzimy, a mama popilnuje Stellki.
Szok, że teściowa się zgodziła, szok, że M. wpadł na taki pomysł i cuuuudna randka z mężem. Odpoczęłam psychicznie i naładowałam akumulatory. Już się nie śmiem fochować na męża. KOCHANY JEST!!!

tulipek, jak ja rozumiem Twoje bóle i smutki.! Przytulam, bo więcej zrobić nie mogę. Będą też dobre dni. Musimy w to wierzyć!!!

milutek, Ty to mocną masz głowę! Ja piersią już nie karmię, ale jakoś alkoholu jeszcze nie piłam i podejrzewam, że po takiej ilości wesele zaliczyłabym pod stołem :-D.
 
bosa/katjuszka świętujcie ile wlezie:-) sto lat:-)
znając bosą to jeszcze wieczorne "świętowanie", prawda?;-)

malina Tracy zaleca używanie smoczka do 3 miesiąca:tak: ostrzega przed jego nadużywaniem czyli uzależnieniem, że bez niego dziecko nie zaśnie.
Mi w sumie pomogła ta książka teraz - zmobilizowałam się do odkładanie do łóżeczka nim zaśnie by uczyła się samodzielności no i pośpi w łóżeczku ze 30 minut:-D:baffled:;-)
ale przy pierwszym dziecku tylko mnie dołowała!!!

W temacie kwiatów balkonowych to ja spec jestem! co sadzisz?

Nasz dzionek udany bardzo, kupiłam sobie strój na chrzest, mam w nosie jaki to rozmiar, wierzę, że to przejściowe. Chwilowo jestem kobietą Rubensa i pewnie niejeden chudzielec by się zamienił za 2 wspaniałe córy:-p a co!
Helcia miała dwie długe drzemki w ciągu dnia, jedna 4,5h - sklep, jazda autem a druga 3 h - spacer.
Zakupiłam też doniczki na taras i w środę wielkie sadzenie a domek mam zawsze ukwiecony, że hej:-)
 
bosa,katjusza,malina wszystkiego najlepszego!!!

Maluchy juz dawno spia.

Wdl. mnie mozna czytac ksiazki o wychowywaniu,ale trzeba podjsc do tego ze zdrowym rozsadkiem.
Kazde dziecko jest inne i to co dziala na jednego nie dziala na drugiego....
Smoczka uzywamy przy Maxiu uzywalismy przy Bartoszku (obeszlo sie bez problemow przy oduczaniu ,mam nadzieje,ze i tym razem tak sie uda.)

Ja Maxa nie bujam na rekach do usypiania nocnego.
Ok.godziny 19 tej szykujemy chlopakow do spania, karmienie ,kapanie itd.
Od poczatku staralam sie nauczyc Maka zasypiania w lozeczku -po pierwsze starszego tez tak uczylismy i bylo ok, a po drugie to ze wzgledu na B. bo maz czasem musi dluzej w pracy zostac i wtedy musze polozyc dwojke ;-) a godziny spania bardzo pilnuje od zawsze;-) (zebysmy pozniej mogli razem z m.posiedziec )
Wiec jesli m.wraca troche pozniej to po 19stej kapie Maxa, karmie ,robie kolacje Bartoszkowi,kapie go i wieczorem czytam bajke , czesto chce zeby chwilke z nim posiedziec,on chodzi spac o godz. 20 dlatego wazne jest ,zeby Max juz byl w lozeczku o tej porze,zebym mogla spokojnie polozyc starszego ;-)
Jak m. est w domu to wyglada to wszystko podobnie, z tym,ze razem kapiemy Maxa, ja go karmie i odkladam do lozeczka a m. kapie i usypia Bartoszka.
Jesli wszystko pojdzie dobrze (czyt. Maxa nie boli brzuszek a B. nie przespal sie w dzien- co zdarza sie rzadko ) to o 20:30 mamy spokoj ;-)
Choc wiadomo zdarzaja sie wyjatki ;-)

milutek super,ze imprezka udana!

bosa zazdroszcze wypadu tylko z mezem :)
 
uważam że każde dziecko jest inne, my wszystkie jesteśmy inne...i na prawdę ciężko jest stosować te same reguły dla wszystkich dzieci... może jak piotruś będzie odrobinkę większy postaram się zastosować pewne rady... bo niektóre przyznam podobają mi się:-)
i jak malinka czekolada? bez alergii? :-)

a co do smoczków... nic na siłę.. ale niektóre dzieci czasem po prostu potrzebują smoka by się wyciszyć... jestem przeciwna zapychaniu smokiem buźki przy każdej okazji ale czasem smok na prawdę pomaga:-) a z logopedycznego punktu widzenia ważny jest pierwszy miesiąc - przez te pierwsze 4 tygodnie jest dobrze gdy unikniemy smoka ... u nas sprawa była prosta, Piotruś nie lubił i nie lubi smoka, ale nie ma co popadać w paranoje i na siłe nie podawać smoka dziecku skoro pomaga... uważam że nie można ślepo wkładać porad książkowych w nasze życie ... wszystko z umiarem i zgodnie z naszym wewnętrznym przekonaniem i instynktem :-)
 
Madzik to może mi doradzisz coś w tych kwiatach, co?? Jakie kupić, żeby wytrzymały na II piętrze, gdzie czasem nieźle wieje i żeby nie wymagały za dużo "uwagi"?? Mam 3 skrzynki po 100cm :) Jak już coś mi urośnie, to zrobię zdjęcia mojego balkoniku i Wam pokażę :)

Futro jak na razie krostek nie ma, ale nie jem dużo, wczoraj jednego Bajecznego, a wcześniej ciasto :)

Bosa piękne urodzinki!!

Pogoda paskudna, a chcieliśmy skoczyć nad morze.. nie wiem czy jechać, kiedy tak wieje, bo nad morzem to różnie może być, czasem jak u nas wiało to na plaży cichutko..
Idę nakarmić mojego stękacza :) Dzisiaj była piękna noc, eMek nakarmił Jasia odciągniętym mleczkiem o 1ej, a ja pospałam do 4ej do kolejnej pobudki i kolejna przed 7.. Od razu mi lepiej, bo ostatnio Jasiek wstawał i chciał się bawić już o 5ej-6ej masakra ;p
 
hello

wszystkim dzisiejszym i jutrzejszym solenizantom wszystkiego naj naj!!!!!!!!!!

ja juz wczoraj nie mialam siły wpaśc ponieważ uparłam sie na sprzatanie pranie prasowanie ugotowałam jeszcze bigos zrobiłam sernik na zimno i sałatke warzywną a na koniec spacer z małym bo tata wzioł starszą:tak::tak:


dzis juz od rana powyciagałam ciuszki małego w które nie wchodzi posegreguję porobię focie i na allegro wystawie:-p później zajmę sie ubrankami córci...........

a tymczasem uciekam na sniadanko i kawkę bo jestem mega niewyspana:rofl2:
 
Witam. Dziś mamy rodzinny dzień, jak odeśpimy zmęczenie to pojedziemy na cmentarze - pogoda w sam raz ani za ciepło ani za zimno ino słonka mało:tak:.
Wczoraj pisałam o specjalnych gościach:tak: - Bosa, możesz być pewna że Pablo Stellki z Ewisiową Hanią nie zdradził:no::-D:-D.
Bosa, gratulejszyn pomysłowego męża - mój zapomniał o moich urodzinach:-(:crazy:.
Madziku, wczoraj kupiłam bratki do skrzynek balkonowych tylko nie wiem ja będą znosiły zachodni balkon:confused: i nadmierne podlewanie sąsiadki z góry:baffled::angry:.
Futerko mam takie samo zdanie o smoczkach i dlatego Juli jest kciukowy:zawstydzona/y::tak:.
 
reklama
Witam Kobietki ...
Wszystkiego naj Bosa i Katjusza!

Coś się pokopało z forum chyba, wchodzę na Zdjęcia rosnących Marcjątek i przekierowywuje mnie na Kosz :szok:

Dziś szok ... Mała Mi zasnęła wczoraj ok 19:30 a na papu obudziła się o 24, o 3 i potem o 8:30.
A z rana zrobiła cuchnącą kupę.
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry