reklama

Marcóweczki 2011

Hej leseczki-marcóweczki
Fakt, kazde dziecko jest inne - syn był mega smoczkowy i nie cierpiał leżec na brzuchu, Nadia nie cierpi smoka-pluje nim i spi wyłacznie na brzuchu, a dzieci z jednego ojca i jednej matki:) dlatego nie ma uniwersalnych metod, ale warto przestrzegać pewnych regół choc ma to wieksze znaczenie przy starszych dzieciach.
A u mnie pada śnieg z deszczem wrrrrr.....
 
reklama
Moze zdaze jeszcze cos napisac, o dziwo fziecie mi spi juz dwie godziny!

Jesli chodzi o smoczki, zawsze bylam ich przeciwniczka, ale teraz widze ze mala traktuje cyca jako uspokajacz. Do tego swietnie sobie radzi z wpychaniem paluszkow do buzi, i wydaje mi sie ze od takiego ssania powietrze polyka. No nic narazie dalam smoczek ze trzy razy. Ale jeszcze przemysle czy potrzebuje

Jesli chodzi o zasypianie w lozeczku, to Pani Hogg mnie wkurza. Z ksiazki wynika ze to takie proste. Staram sie odlozyc mala jak nie spi, a ona w ryk, wiec biore na rece zeby tylko uspokoic, a onai na rekach mi zasypia ( wg pani hogg niepowinno sie odkladac spiacego dziecka a takie z siedmiomilowym wzrokiem) poza tym jak ma kolki, to niemoge dziecka nie lulac, przytulac. Kiedy brzusio przestaje bolec, tez zasypia mi w ramionach, kurcze i badz tu czlowieku madry! W nocy znowu po jedzeniu biore do odbicia, i spi mi na ramieniu...
Ehh te poradniki zaluje ze je czytalam.
Swoja drogarzeraza ,nie wizja przyzwyczajenia dziecka do rak, teraz mala ma 4 kg, a co bedzie jak urosnie do rozmiarow Malinowego Jasia?
 
tulipku-myślę, że na nauke samodzielnego zasypiania nasze marcjaniątka mają jeszcze czas. Moja Mała też często zasypia na rękach i jest odkładana do łóźeczka, ważne by nie przyzwyczajać dziecka do spania na rękach czy spania jak jest bujane a nie zasypiania w maminych objęciach. A ja dziecko ma oczy jak 5 zł to może poprostu nie chce spać (jeszcze) i w łóżeczku szybko się dziecku znudzi samotne leżenie i bedzie uryk. A rytm dziecku ustala się ok 3 m-ca zycia (bardzie stałe pory czuwania i spania), na razie to trochę jak wyjdzie, ale wazne jest by starać się ten rytm kształtować np. przez stałe pory kapieli bo stałych pór jedzenia na razie nie da się wprowadzić
 
zgadzam sie z Vetką;-))

ja zadnych ksiazek nie czytami czytac nie bede bo to nie ma sensu...........staram sie by mały tez czasami lezał sam jak robie obiad czy tez sprzatam czasami lezy grzecznie a czasami marudzi wtedy podchodze do niego i mówie że jak mamusia zrobi obidek to Synusia wezmie i sie pobawimy,on słucha i patrzy dosc czesto smieje sie z mojej gadaniny haha biore go dopiero kiedy płacze....

tulipku rób tak jak czujesz i sie nie dernerwuj jak mała płacze to dziecko to czuje a pamiętaj ze spokojna matka to spokojne dziecko
 
jak zamontujemy i wytapetujemy ścianę na której będzie kominek to wrzuce fotkę:)

Kochana jak tam kominek się sprawuje??

Lokata to miałaś bajeczną noc, chyba każda z nas o takiej marzy ;)

Tulipku podążaj za instynktem :) Ach 4 kilo.. nawet sobie nie umiem wyobrazić jak się nosi taką kruszynkę ;) Ja startowałam z nispełna piątki, a teraz już ponad 7 i uwielbiam nosić Jaśka :D Zdecydowaliśmy, że kupujemy nosidełko azjatyckie jak będzie piniondz i sprawa załatwiona jak juz rączki będą wysiadać, a tulenie synka to sama rokosz :)

U nas już śmiechu i guganie na całego :D więc mi ulżyło.. ale pojawił się inny "problem", Jasiek nauczył się takiego piskliwego płaczu, np. śpi śpi i nagle mega syrena bez wczesniejszego kwękania, od razu na całego, na początku leciałam, bo myślałam, że coś mu się stało, ale od kilku dni widzę, że to po prostu jego płacz, bez zbędnego owijania w bawełnę najpierw podkówka a zaraz potem ryyyyyyk, ale przeraża mnie to, bo wygląda, jakby coś mu się stało szok!!
 
Malinko - przyzwyczaisz się do tego tonu płaczu i nie będzie już przerażający.
Spójrz na nasze suwaczki - Twój syn jest równo 2 m-ce starszy od mojej córy
A u nas sypie regularny śnieg
 
Równo miesiąc Vetuś :) Dzięki za pocieszenie, bo na razie jeszcze patrzę na niego przerażona, co się dzieje ;p

Ps. Śnieg na majówkę - no pięknie!!
 
Malina- mój tez tak ostatnio jak lezał u mnie na brzuchu zapłakał to sie poderwałam jak głupia bo myslałam ze mu rącze czy nóżkę wygiełam a tu nie:rofl2: tak poprostu czasami zapłacze.......ale strachu sie najadłam:-D

Moj juz bedzie miał powyżej 6kg i tez mi go ciezko juz nosic:-p mąz sie ze mnie smieje ze łapska mam niezłe hhaah

Gwiazdeczka moja ostatnio zmieniła menu poniważ dotychczas jadła tylko rosłó i pomidoowa a teraz ciagle kaze sobie ogórkowa gotować i wcina po 2 dokładki....aż w szoku jestem bo ona to niejadek jest:happy2:
 
reklama
Witam znowu z doskoku kochane :-)
U nas powoli wszystko wraca do normy, strasznie jestem ciekawa co u was ostatnio nic nie zdążyłam poczytać :-(
Widzę, że temat zasypiania i płaczu na tapecie ;-) - no tak ale oprócz kupki to pewnie niewiele więcej nas teraz zajmuje ..... :-D
Nie wiem jak u was, ale nasz Maciuś to złote dziecko jeśli chodzi o noce .... karmienie ok 21/22 i spanko do 5/6 rano!!! W dzień jest różnie no ale - nie można mieć wszystkiego ;-)
Idę w końcu poczytać co u was - może dziś mi się uda ;-)
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry