Hej weekendowiczki
Laura lezy obok mnie i kima, to do was napisze. Moje dziecie cos niesookojnie spi od wczoraj. Budzi sie z placzem w srodku snu, jakby miala koszmary- nigdy wczesniej czegos takiego nie miala. Do tego mam wrazenie , ze brzus ja boli i juz oglupialam, czego to wina. Od przed wczoraj bierze delicol, i cos chyba z kupka zaczyna miec problemy. Jakby gorzej sie czuje, a podobno delicol powinien dzialac juz nastepnego dnia.. No nic, moze to poprostu nie problemy z laktoza..
Za to kochana w miare mi noc przespala. Po kolkowo marudzeniowych placzach zasnela o 20.30 i spala do 1.30' potem ku mojemu zdziwieniu nasteona pobudka byla o 5.30 - i niestety to byl juz dla niej koniec nocy.
Sluchajcie jestem na siebie zla ze, jak mala placze to tak szybko trace cierpliwosc, myslalam ze przy swoim dziecku jest inaczej :/
Dzisiaj mam pierwszy weekend bez gosci! Za to pogoda do bani, strasznie zimny wiatr wieje, oby sie do jutra poprawilo, bo mam chec wyciagnac mala na dluzszy spacer- dzis niestety nie wyszla na dwor
Kochane macie pomysl na jakies fajne przekaski dozwolone karmiacym? Ja dotad objadalam sie flipsami, ale odstawiam na jakis czas, zeby sprawdzic czy to nie winowajca boli brzuszka. Non stop glodna chodze, a niechce sie objadac ciastkami, cukier na kolki tez nie jest dobry. Juz tez mam dosyc kanapeczek z dzemami i serkami- bo mi slodko. Szynki tez niemoge jesc caly czas..
Fajnie poogladac wasze ciuszki chrzcinowe. Ja raczej chrzcic nie bede, za to myslimy o imprezie i wybraniu 'chrzestnych' dla malej ( bez calej koscielnej ceremonii)