reklama

Marcóweczki 2011

hej hej :-)
M miał teraz trochę wolnego i odwykłam od ciężkich nocek z moim małym. 2 noce z rzędu i już wymiękam. Mały od 7 już nie chciał spać, jak już zaczął ryk o 9, bo znudził się gadaniem do siebie, to zgramoliłam się z łóżka i chodzę jak zombie :confused2:
Teraz Maks mnie zagaduje i się wkurza, że nie odpowiadam potokiem słów :-D jak tylko odwrócę wzrok, to marudzi, kiedyś to się chociaż dało na niego nie patrzeć i mówić, a teraz wymagania wzrosły :sorry2:

Co do smoków mamy anatomiczny NUK i dwustronny Avent. Mały ssał na początku oba, teraz żaden mu nie pasuje. Kupiliśmy teraz TT w kształcie wisienki i zobaczymy co powie na ich temat, muszą tylko dojść z Allegro.

Pinka, współczuję bólu kręgosłupa, u mnie jakby lepiej, staram się chodzić wyprostowana, bo mi już garb wyrastał :sorry2:
 
reklama
Witam słonecznie:-)
Teraz bedzie o pogodzie;-) piekne niebieskie niebo,zero wiatru i 18st juz przed 10;-) a ja nie moge na razie wyjsc bo kumpela wpadnie na włosy:tak:
Moja niunia dała dzis pospac do 9.30:szok: coprawda z przerwami ale zawsze cos;-)a w nocy tylko jedna pobudka:tak:
Co do smoczkow to mam od poczatku Nuk ale nie ten najnowszy z tymi prazkami tylko taki starszy ( rozowy z pszczołka)i pasował małej od poczatku.Butle mam TT i tez szybko zmieniłam smoczek z 0+ na wieloprzepływowy,przynajmniej mała je szybciej i nie zasypia przy jedzeniu ze zmeczenia.
Malina Gosia ostatnio zrobiła sobie wrecz dziure :szok:paznokciem koło nosa,do krwi,chyba podczas wciskania sobie smoka bo ona lubi go wypluwac lekko i spowrotem wciskac raczka.
Pinka mnie kregosłup boli od kilku tygodni,z tyłu w okolicach talii(raczej tego co nia kiedys było:zawstydzona/y:) masakrą jest wyjecie małej z łozeczka wtedy boli najbardziej:no:
Futrzaczku nastepna gaduła z Piotrusia;-) Goska wczoraj cwiczyła nasze uszy;-) gadała i piszczała najgłosniej jak sie dało;-) a najsmieszniejsze jest jak gada do szafy;-) a tatus nauczył ja wytykac jezyk i ona teraz z kazdym tak sie bawi:tak:

Miłego poniedziałku mamuski:-)
 
o tak:-D piszczenie na cały głos to też jeden z elementów gaworzenia:-) ja szczerze mówiąc myślałam że etap testowania strun głosowych przyjdzie później:-)

dziś po nocnym karmieniu koło 1.30... mały gadał chyba z 90 minut, jak chciałam zgasić światło (przez co nie widział maskotki do której gada) to wrzask i płacz! na szczęście po 90 minutach gadaniny sobie smacznie zasnął...:-) i całe szczęście że ja nie musiałam uczestniczyć w jego rozmowach:-D
 
haha :-Dmoja tez dzis jak o 3 obudziła sie na jedzenie to gadała przez ponad poł godziny do siebie:-D,ja sie doiłam a ona gadała,juz myslałam ze ze spania nici beda:-( ale w koncu sama usneła:tak:
a teraz cos zasnac nie moze,robi paro minutowe drzemki tylko,ja ja bujam ,puszczam jej szumy a ona spac nie chce,przez co ja jeszcze w szlafroku siedze a na 13 mam ''goscia''
 
mój spać też nie chce... znudził się gadaniem do siebie to go cyk na brzuch:-D więc teraz na brzuchu się gimnastykuje:-) ale cos czuję że zaraz na leżaczek przejdziemy:-)
 
ale rozgadane te wasze pociechy, moja mała jedynie uśmiecha się do zabawek z leżaczko i cos tam pojekuje sobie. No i żadnego smoka nie chce, nawet z butelki pije dlatego że musi czasem
Tulipku-kupiłam w Selgrosie holenderski firmy Frico za 9 zł za 150 g - ja uwielbiam kozie sery a ten jest naprawde dobry
 
Kurcze, Laura spi juz dlugo, a ja chce ja na spacer wyciagnac, obawiam sie ,ze jak wstanie to mi na dworze nie zasnie. Budzic ja czy nie budzic o to jest pytanie..
 
Kurcze, Laura spi juz dlugo, a ja chce ja na spacer wyciagnac, obawiam sie ,ze jak wstanie to mi na dworze nie zasnie. Budzic ja czy nie budzic o to jest pytanie..

ja nigdy swojego nie wybudzam jak smacznie śpi, bo dopiero potem jest marudny i wściekły:tak: ale pewnie jakby mi w d dawał na spacerze to bym się nad tym rozwiązaniem zastanawiała:-D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry