reklama

Marcóweczki 2011

Milutek moja Gosia to cały czas tak nawala tymi nogami;)ja sie smieje ze w koncu bedzie miec piety posiniaczone;) a na przewijaku jak lezy to odbija sie od mojego brzucha i tez ma mega radoche,gada jak tam lezy jak nakrecona i chichra sie do szafy ktora stoi obok,nie wiem co ona w niej widzi;)
 
reklama
malinka - co za koszmarna noc:-( nie zazdroszczę...

martuś - ja już więcej minut nie potrzebuję bo ja za dużo nie gadam przez telefon:-)

dziewczyny...jak często kładziecie swoje maleństwa na brzuchy... i czy są jeszcze jakieś marcjątka co nie noszą sztywno główki? i podnoszenie główki nie jest dla nich jeszcze super łatwe? i jak są zmęczone to nie będą podnosić główki?
 
Martus- kopnij chłopa w tyłek bo czas szybko ucieka...a frajda nie do opisania:):-D

Futerko- moje dziewczynki rano dosypiają na brzuszkach ok.1,5 godz. a w ciągu dnia to tak ich kładę ok.6 razy po 30 min:)
 
Niestety Olcia w dzień to głównie na spacerze, kiedy ja zasuwam wózkiem, bo jak stoję to się budzi, a w dzień to różnie na leżaczku, na naszym łózku, na mnie, ale nigdy w łóżeczku, tylko po kąpieli tam śpi, potem biorę go do siebie, bo w taką noc jak dzisiaj wyjmowanie i wkładanie Jasia do łóżeczka zrujnowałoby mi kręgosłup :/ I tak jak u Mili w dzień drzemki zaledwie.. no nie ma reguły zresztą, bo czasem się uda mu pospać.. dzisiaj jestem załamana.. a mały szaleje od 5ej masakra! Dałam mu już herbatki uspokajającej, a on zaśnie na 10 minut i oczy wielkie jak 5 złoty.. podejmuję kolejną próbę uspania, nie wiem już którą.. byle do 12ej i idziemy na spacer..

Wow Mila to sporo trenujesz dziewczynki ;) Ja rano kładę Jasia na brzuszek jak ma dobry humor i najwięcej siły, potem z raz w ciągu dnia i wieczorem przed kąpielą, ale za każdym razem nie dłużej niż 20 minut, bo on się szybko wścieka i nosem prycha i trze w pieluszkę zamiast podnosić łepek ;p
 
a u nas mały w ciągu dnia śpi także w łóżeczku...czasem w wózku i czasem jak oboje zaśniemy podczas zabawy na łóżku to wtedy na naszym łóżku...

kurcze... to ja chyba za rzadko kładę małego na brzuszek :-(
 
hej mamusie :-)
dorobilam malemu dziurkę w smoku od butli i rzeczywiscie pije wiecej, nawet 160ml, ale nadal pobudki co 2h :sorry2:
o 8 byla pobudka ostateczna, bo zwalil kupe. Od 2h mnie zagaduje i byl oburzony, ze jem sniadanie i nic nie mowie:-p zeby napisac posta, musialam go wziac na raczki, bo na mnie krzyczy jak patrze w monitor, a nie na niego. Ustawil mtke, nie ma co...

hahah coś papmpka źle złożyłam i mi poleciał mocz po nogach...była szybka akcja ratunkowa, a dziecko się cieszyło, że mamie psikusa zrobiło:-D

ide, bo zaczal sie dzien marudy tradycyjnie :dry:
 
Mój mały w dzień śpi tylko na brzuszku, jeżeli kładę go na kanapie w innej pozie nie ma mowy o spaniu. uwielbia ta pozycję. potrafi tak pospać nawet 2 godzinki. Czasem tak jak u Mili rano dosypia na brzuszku u siebie w łóżeczku jak marudzi na pleckach. Ostatnio pięknie nam śpi na balkonie.

malinka a może Jasio jest po prostu zmęczony i tak mu nie idzie to zasypianie? Mój jak długo buszuje, to potem nie może zasnąć ze zmęczenia. Marudzi, popłakuje, przymyka oczy na chwilę po czym wstaje z rykiem. Wtedy rzeczywiście jest długa walka.. Pomaga jedynie włożenie do fotelika i jazda samochodem. Od razu słychać chrapanie
 
Ostatnia edycja:
reklama
a dziś w nocy mnie Piotruś zadziwił... obudził sie między 1-2 (w sensie zaczął płakać bo głodny...standardowo...) to ja tradycyjnie wstaję, mówię: zaraz mama przyjdzie, idę do wc i umyć ręce...wracam a dziecko mi śpi ... i obudził się o 6! szok:-) czyli na głodnego też się da spać:-D

mi ostatnio zaczął marudzić sporo w dzień (od kąd nieżyczliwa ciocia zajrzała w wózek... czyli od soboty...) nie wierzę w przesądy ale od tej pory w ciągu dnia jest z niego marudka ... nawet na spacerze nie potrafi się wyluzować:-( tylko po 40minutach płacz:-(
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry