• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Marcóweczki 2011

dzień dobry, piszę jedną ręką, miałam ochotę wypić kawkę, stoi na stole, ale niestety trzeciej ręki mi brakuje:-p

Futrzak
ja tez mojego za czesto na brzuszek nie kłade, bo nie lubi, wiec go nie zmuszam, moja córcia tez nie lubiała i jej tez za czesto nie kładłam i wszystko było ok, więc nie stresuj się tym za bardzo, przyjdzie czas, że Piotrus polubi lezenie na brzuszku

Ola mój mały w dzien ma uczulenie na łóżeczko, spi tam sporadycznie, najczesiej w dzien spi na lezaczku i czasem w wozku

Malina współczuję nocki,unas niestety to samo, juz nawet straciłam rachubę ile razy wstawałam do małego, do tego jeszcze córcia przyszła do nas do łóżka o 2 w nocy:no:

Dawidek w ogóle to codziennie mi wstaje o 5 rano :no: i w najlepsze sobie gada a jak mu nie okazuje zainteresowania to zaczyna krzyczec i płakać, no a o 7 musze wstawac zeby Karolinkę do szkoły przygotować, tak więc jestem mega nie wyspana, a w dzien tyle rzeczy do zrobienia ze nie mam kiedy odespac :no:

miłego dnia mamusie:-)
 
reklama
Hej laseczki-marcóweczki
U nas dzień jest w miare przewidywalny
1. pobudka 7-7.45 (jeśli nie wstanie sama musze ja obudzić, bo musze syna odstawić do szkoły)
2. specer do szkoły ok 40 min
3. karmienie i zabawa od ok 10.30-11.
4. spanie do 13-14.00
5. karmienie
6. spacer 14-16.00
7. 16-20 zabawa z jakąś drzemka w srodku
7. kapiel ok 20.30-21.00
8. spanie z pobudkami na karmienie ok 2-3.00 i 5-6.00

Futrzaku - mój syn wogóle nie lezał na brzuchu, bo poprostu organicznie tego nie znosił, nawet nie przekracał sie z plców na brzuch i na odwrót ale za to siedział jak miał 4,5 m-ca a stał jak miał 7 m-cy i chodził jak miał 10,5 m-ca
 
Ostatnia edycja:
futrzak- moze urok na niego rzuciła co?????????????:-p

a tak wogóle witam:tak:

Agnes- nie jest łatwo z 2 dzieci jak sie jest samemu cały dzień wiem coś o tym:tak: trzymaj sie dzielnie kochana
Vetka- ale macie ładny paln dnia:tak::tak: ja to mak taki meksyk ze nic nie piszę bo u nas dzień do dnia nie jest podobny heheh musze sie zabrac za rutyne powoli
 
a dziś w nocy mnie Piotruś zadziwił... obudził sie między 1-2 (w sensie zaczął płakać bo głodny...standardowo...) to ja tradycyjnie wstaję, mówię: zaraz mama przyjdzie, idę do wc i umyć ręce...wracam a dziecko mi śpi ... i obudził się o 6! szok:-) czyli na głodnego też się da spać:-D

mi ostatnio zaczął marudzić sporo w dzień (od kąd nieżyczliwa ciocia zajrzała w wózek... czyli od soboty...) nie wierzę w przesądy ale od tej pory w ciągu dnia jest z niego marudka ... nawet na spacerze nie potrafi się wyluzować:-( tylko po 40minutach płacz:-(

Futerko, kila dni temu mizlam podobno sytuacje. Pszlam szybko odciagnac troszke mleka bo cyce nabrzmiale,a mala w tym czasie zasnelai przespala karmienie. Od tego czasu cos jej sie przestawilo i sypia mi po 5-6 godzin. Czary mary normalnie!

Laura wierci mi sie w kolysce, a ja siedze glupia z mokra glowa, a moglabym ja na spacer wyciagnac przed lunchem. Moglam wloski wieczorkiem umyc :/ teraz jak zasnie i pospi 3 godziny..to znowu bede miala dylemat czy budzic..a pogoda taka sliczna, z rana juz 20 C mialam na termometrez wcieniu!
 
futrzak- moze urok na niego rzuciła co?????????????:-p

a tak wogóle witam:tak:

Agnes- nie jest łatwo z 2 dzieci jak sie jest samemu cały dzień wiem coś o tym:tak: trzymaj sie dzielnie kochana
Vetka- ale macie ładny paln dnia:tak::tak: ja to mak taki meksyk ze nic nie piszę bo u nas dzień do dnia nie jest podobny heheh musze sie zabrac za rutyne powoli

a teściowa miała rację mówiąc: Piotrus jest taki ładny że czerwona kokardkę trzeba zawiązać na wózku by żadna zazdrosna jędza uroku nie rzuciła! :-D

tulip - ja to akurat nie narzekam jak w nocy się nie budzi na karmienie :-D (ale 9h między karmieniami to jest coś...) gorzej z moimi piersiami... myślałam że eksplodują:-D rano obudziłam się cała zalana mlekiem bo wkładka przesiąkła...
 
Futrzaku tak jak kiedys moja Małgoska uwielbiała lezec na brzuchu i potrafiła tak spac nawet z dwie godziny tak odkad jest bardziej ''ruchoma'' i ciekawska to juz nie znosi lezenia na brzuchu,marudzi,denerwuje sie i wali głowa w podłoze wiec tez rzadko ja tak kłade:(

ide na spacer bo mała marudzi i zasnac nie moze inaczej jak u mnie na rekach:)
 
[Vetka- ale macie ładny paln dnia:tak::tak: ja to mak taki meksyk ze nic nie piszę bo u nas dzień do dnia nie jest podobny heheh musze sie zabrac za rutyne powoli

Wymuszony odprowadzaniem i przyprowadzaniem syna ze szkoły, ale dzięki temu faktycznie mam uporządkowany dzień i moge poracować przy kompie jak mała śpi, albo zrobic coś w domu (prasowanie, gotowanie). Oczywiście zdarza się nam dzień smerfa-marudy, co burzey czas spania i karmienia ale nie spacerów, bo syn musi byc w szkole i musi z niej wrócić. Tylko pogoda weryfikuje czes trwania speceru
 
Posiedziałam z dziewczynkami trochę na podwórku, ale jest tak gorąco, że Hania po godzinie sama chciała do domu, teraz w końcu zasnęła, Zosia zresztą też, więc mam chwile dla siebie;-)
co do miejsca drzemek Zosi to jeśli po rannym karmieniu to najczęściej w łóżeczku, potem to już w gondolce, albo na sofie...
Pinka u nas też meksyk:tak: taki urok, na rutyne przyjdzie czas:tak:
futrzakowa moja Zosia też tak długo nie leży na brzuszku, czasami jak jest śpiąca i zaśnie to poleży dłużej, ale tak wytrzymie góra 10 minut i jest wściek...pomimo tego ładnie trzyma głowkę
Agnes bidulko! niezły skowroneczek z tego Twojego Dawidka, trzymam kciuki żeby mu się odmieniło:tak:
malinkaa powodzenia z usypianiem:-)
no i po drzemce, dziecię sie obudziło, na razie się pręży i bączki puszcza...czekam na dalszy rozwój akcji;-)
 
reklama
A ja od wczoraj po uśpieniu małego na rękach, odkładam go do gondolki na brzuch zamiast na plecki i przynosi to zamierzony skutek. Nawet jak się rozbudzi po odłożeniu, to żadne bodźce go nie rozpraszają, bo widzi tylko bok gondoli, powierci się i śpi dalej. Normalnie nie lubi leżeć sam na brzuchu, jedynie wtulony w kogoś, a w tym przypadku nam to pomogło. Dzięki temu spał wczoraj raz 15min i potem 1.5h (gdy byłam na siłowni). Do tej pory mogłam tylko pomarzyć o takiej chwili spokoju :) No i zauważyłam, że jak marudzi bez powodu, to czasem jest już lekko zmęczony. Dziś ma już za sobą 15min drzemki, a teraz śpi już godzinę i udało mi się zjeść obiad bez pośpiechu :)) oby tak zastało!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry