Olcia jest bardzo zadowolony, bo w porównaniu z poprzednią typowo fizyczną pracą tutaj się nie męczy i pracodawca ludzki, eMek brał urlop jak byliśmy w szpitalu, to dyro po powrocie się pytał jak synek

Tylko niestety tam siedział z 4 lata i to był mega wyzysk i brak szacunku, że teraz ten się boi nawet 2tygodniowy urlop brać, bo się boi, że go zwolnią, musiałam mu tłumaczyć, że mu przysługuje z kodeksu pracy 14 dni ciągłego urlopu, po porodzie też pękał iść na opiekę, muszę w nim powoli budować poczucie własnej wartości i mu wtykać do głowy, że go potrzebują, że się lepiej spisuje niż ten drugi i powoli coś do niego dociera, ale jeszcze długa droga.. a te nocki nie są takie złe, dzięki temu miał dzisiaj cąłe przedpołudnie wolne i jutro

A my daliśmy sobie radę, była babcia i wzięła Jasia na godzinny spacer po burzy, potem go wykąpałam, dałam butlę i zasypia, kwęka tam jeszcze co jakiś czas, ale nie idę, na pewno sam zaśnie

Ciekawe jak będzie w nocy..
Papcia po prostu próbuj, jeden składnik na 3-4 dni i jak będzie ok, bez alergii i wzdęć to wsuwaj

Smacznego!! W mizerii to bardziej na śmietanę trzeba uważać, lepiej z kefirem, a jak kalafior spowoduje wzdęcia to brokuły są mniej wzdymające i eMek (żywieniowiec) mówi, że teraz dobre są te mrożone

Ja jeszcze mam opory przed wiśniami, ale marzy mi się zupa owocowa z kluskami, którą wcinałam w końcówce ciąży ;p
Apropos końcówki ciąży musiałam dzisiaj po masło wyskoczyć, więc pach pach poleciałam i za 10 minut byłam z powrotem, a pamiętam jak na samym finiszu z mega brzuchem zajęło mi to godzinę!! I okupiłam to jeszcze bólem brzucha i wszystkich kości ;p