reklama

Marcóweczki 2011

To na koniec dnia ja sie pochwale moimi ''krzaczkami'' :-) w naszym wielkim ogrodku mam dwa bzy,magnolie,roze pnace(niestety jeszcze nie kwitna),tulipki,szafirki i stokrotki,były jeszcze wrzosy ale zdechły;-) 066.jpg065.jpg064.jpg063.jpg061.jpg

Przespanej nocki zycze:-)
 
reklama
jesli chodzi o wstrzymanie laktacji to poki co odciagam po troszeczku mleka tak zeby mi bylo lekko chodzic ale powiem ze mam wrazenie jakby go bylo coraz to wiecej a nie mniej:( masakra chodze jak dojarka:( sprobuje tej kawy i cycnika bo juz nie wiem jak to ujazmic....:angry::baffled:

bosa - fajnie ci polecisz i chiny zwiedzisz:) szefowi sie podlizasz:p
 
Bosa współczuję, że już Cię tak do pracy ciągają i nie pozwalają nacieszyć Stellką :* Mi na razie ciężko wyobrazić sobie "rozstanie" z Jaśkiem we wrześniu brrrr.. Nasza najdłuższa rozłąka to były chyba 3h ;p Czasem jak śpi za długo, to już za nim tęsknię ;p Ojj ciężko będzie wrócić do pracy :/

Olcia piękne miejsce na wypoczynek z Gośką :)

Czas na mnie, bo to, że wczoraj Jasiek pięknie spał, nie znaczy, że dzisiaj też będzie dla mnie taki łaskawy ;)

Dobrej nocy Wam i Waszym Kruszynkom :*
 
no tak... ja znajduje w końcu chwile, to wszystkie po kolei się tu żegnają:-p
bylam w końcu u księdza, zaliczyłam nabożeństwo majowe, msze a i tak nie załatwiłam do końca wszystkiego i jutro musze znowu iść, bo nie miałam dowodu emka:wściekła/y: a ile kalorii spaliłam, bo Hankę co chwilę musiałam na ręce brać, a drugą pchałam wózek...kręgosłup mi pęka...

napiszę Wam co moja Hania dzisiaj stwierdziła po 15 minutach kąpieli w swoim małym baseniku:
" ojej woda... mokra..."
odpowiadam : kochanie woda jest zawsze mokra
ona na to " bez sensu" a więc pomału zaczyna się etap filozoficznych rozważań:-D

Pinka z Waszych nauk uśmiałam się prawie do łez:-D mnie dzisiaj Zosia oszczędziła, była bardzo grzeczna, spała albo rozglądała sie dookoła, Hania zresztą też była grzeczna, tutejsi których nie znam, którzy wychodzili z kościoła sami stwierdzali że jakie moje dzieci grzeczne;-) szkoda że nie widzą moich niuniek w akcji:-D
Bosa szef chce wysłać Cie do Chin?:szok: nie mów mi tylko że jeszcze zanim macierzyński Ci się skończy?
ola pięny masz ten ogródek, zapachniało cudną wiosną!
katjusza fajnie że Natalka daje się wyspać rodzicom, a co do odżywiania to strasznie dla nas zdradliwe, jak dzieci nie reagują na to co jemy, bo sobie wtedy pozwalamy, coś o tym wiem:tak:
papcia kochana ale mi się morda usmiechnęła jak przeczytałam o Twoich sposobach na kupkę Lenki:-D ona chyba szybciej zrzuci pieluchę niż zacznie siedzieć;-) ja to bym sie bała że nie trafi do muszli:-D
 
Patik no jak nie trafi taka mała dupcia a dziura od kibla dość duża:) no a zrzucanie pieluch to właśnie taki mam cel wysadzac ja jak najszybciej i nauczyć jak najszybciej jeść wszystkiego

chłop mnie znowu zbałamucił i poszedł do pracy jak ja tak nie lubie teraz musze sie wydoić i spac bo na8 szczepienie juz sie boje

Katjusza a jaka masz? tkana czy elastyczna? ja mam tkana i kangurujemy sie po pól dnia

Malina a to dobrze bo ja nawet wole brokuły jak kalafiora a co do wiśni ja takie z kompotu już jadłąm wiec śmiało mozesz sobie zupe zrobić

Bosa a Ty miałaś sie cieszyć z tego mieszkanai w chinach że szef z takim entuzjazmem Ci to oznajmił? No i mam nadzieje że Stelka w końcu wyrośnie z tego marudzenia a co do jedzenia to moje też w te upały mniej je
 
hej u nas tez deszcz :-) i wczoraj sie zanosilo, wiec maly mial dzien marudy. Mi odwolali pierwsze zajecia, wiec spacerowalam z tesciowa 3h skoro juz wpadla ;-) dzien zaczelysmy oczywiscie od rozmowy jak powinno byc ubrane dziecko i opislam jak ostatnio jej opór wplynal na stan skory Maksa:dry: wreszcie do niej dotarlo i poszla na "kompromis" jak to ujela i czapeczka trafila do torby. Oczywiscie nie omieszkala pokazac mi na spacerze cieplej ubranych dzieci-czapka,koc.. Ja w krótkim rekwie sie pocilam, a mlody byl w dlugim i tez byl lekko mokry :no: ale ogolnie spacer byl udany kiedy nie schodzilysmy na temt ubranek ;-)
Dzis chyba tez bedzie dzien marudy, maly nie spi od 5.30, do 8 zabawialam go w półśnie naiwnie licząc, że to coś da :-p
Teraz na mnie pokrzykuje jak z nim nie gadam. Pogoda mnie usypia, jego chyba nie.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry