reklama

Marcóweczki 2011

koncia - haha... przed wczoraj gdy eMek wrócił z pracy wyszliśmy na spacer i... "ale jak to bez kocyka?" "i gołe nóżki?" a ja mówię że ma pieluszkę flanelową więc nie będzie gołych nóżek:-D najbardziej nie mógł przeboleć że bez kocyka... i też pokazywał mi cieplej ubrane dzieci.... czyli prawie wszystkie:-D ale na szczęście on ma podejście "ty się w kocu lepiej znasz ode mnie" więc tylko pogadał dla gadania:-D
 
reklama
hej laseczki-marcóweczki
U nas wietrzenie ale na szczęście nie pada. A dzien niestety zaczął sie kiepsko, bo złapałam gume w wózku i czeka nas wycieszka do wulkanizatora:baffled:
Moje dziecko też na spacerach jest ubrane najlżej z mijanych dzieci a i tak ma całe czułko w potówkach więc moja racja że ja tylko w bodusiu zabieram na spacer
 
Cześć lasencje! Nocka spoko, poranek też fajny, bo po karmieniu o 8.00, o 9.30 udało mi się uśpić Stellkę metodą Tracy Hogg, czyli: zawinięcie jak naleśnik i poklepywanie "cicho sza". I już od jakiś 12 minut śpi maluch u mnie na łóżku! Odłożona za pierwszym razem!!! Na weekend, który spędzimy u moich rodziców, mam ambitny plan poczytania jak najwięcej książki "zaklinaczki niemowląt", porobienia notatek i wdrożenia w życie mądrych rzeczy. Na razie notuję sobie przebieg dnia Stellki, kiedy jest aktywna, ale zadowolona, kiedy płacze, kiedy je i ile, kiedy, w jakich okolicznościach i na ile zasypia. Na pewno pomoże mi to wyciągnąć konstruktywne wnioski. Na razie pięknie mi procentuje totalna rytualizacja wieczorów - czasu kąpieli, karmienia i sposobu usypiania. Jak wcześniej usypianie trwało godzinami, tak teraz około 15 minut - i śpi w łóżeczku, czasem tylko zalicza po kilku minutach dodatkowe przebudzenie, ale szybko daje się uśpić z powrotem.

jesli chodzi o wstrzymanie laktacji to poki co odciagam po troszeczku mleka tak zeby mi bylo lekko chodzic ale powiem ze mam wrazenie jakby go bylo coraz to wiecej a nie mniej:( masakra chodze jak dojarka:( sprobuje tej kawy i cycnika bo juz nie wiem jak to ujazmic....:angry::baffled:

bosa - fajnie ci polecisz i chiny zwiedzisz:) szefowi sie podlizasz:p
Ja laktację miałam wstrzymywaną brutalną metodą - bo farmakologicznie Bromergonem. I jeszcze nie do końca zanikła, po 5 tygodniach. Podobno niektórym bardzo pomaga picie kilku szklanek mocnego naparu z szałwi dziennie. Spróbuj może?

A co do Chin - latam regularnie, a zwiedzić jakoś nigdy nie było dobrze okazji. Za dużo pracy zwykle.

Bosa szef chce wysłać Cie do Chin?:szok: nie mów mi tylko że jeszcze zanim macierzyński Ci się skończy?
patik, mała filozofka Ci rośnie :-)
A prezes przed końcem macierzyńskiego mnie nie wyśle na drugi koniec świata raczej, ale po powrocie w lipcu - pewnie tak. Liczę tylko, że to bardziej w okolicach września będzie. Ale już mi smutno jak pomyślę. Nawet wczoraj rozmawialiśmy z M., co zrobić w takiej sytuacji i jak to rozwiązać. Według niego to najlepiej by było, żebym poleciała w wakacje, bo by sobie na jeden tydzień jedną babcię sprowadził, a na drugi - drugą (obie nauczycielki) do pomocy wieczorami i w nocy, bo w dzień byłaby niania.
Ale ja cichutko liczę, że to się jeszcze trochę odwlecze. A prezes pewnie sobie naiwnie myśli, że tak mnie zaintrygował tym pięknym nowym mieszkaniem, że już nóżkami przebieram z niecierpliwości i doczekać się nie mogę, kiedy zobaczę :-):-D:-p.

A Stellka już śpi prawie pół godziny!!!!!!!!!!!!!!!
 
Witam sie i ja:-)
deszcz i u nas juz w nocy padało:-( mam nadzieje ze do 13 przestanie padac bo bede musiała psa wyprowadzic a nie chce Gosi brac na dwor bo chyba sie podziebiła:-(

Bosa jak sie ciesze z Twej radosci;-) tak trzymac,Stelka w koncu zaczyna rozumiec ze grzeczna corcia to i mama grzeczna;-):-D a co do Chin to na dniach własnie moja kuzynka tam jedzie i jest cała w skowronkach bo to jej pierwszy raz,zamieniła sie z kolezanka ktorej juz sie znudziło jezdzenie tam;-)(oczywiscie słuzbowo ale nawet maja wycieczke zaplanowana)
Vetka ale sie usmiałam z tej gumy,byłam pewna ze o auto chodzi:tak: Tobie pewnie do smiechu nie jest wiec oby szybko naprawili:tak:
Futrzakowa to Twoj M ma dobre podejscie;-) moj to mnie tylko utwierdza ze nie za cienko ubrałam:tak:
Lokata urwij sobie kilka;-):-)
Koncia tak to jest ze z niektorymi ludzmi na niektore tematy sie nie rozmawia;-)

Pies spi ,mała spi a ja jeszcze w pidzamie;-)
Miłego piatku:-)
 
hej laseczki

my juz po lekarzu niestety mały nic nie dostał na tę ropkę bo jest za mały wiec dupa podobno to taki wirus i duzo ludzi tak teraz ma mamy muz przemywac solą oczka no i ja dodatkowo rumiankiem mu robie........ma kaszel ale oskrzela i płuca czyste wiec to jeden plus...........jak by przestał nam jesc przez weekend lub nie oddawal moczu to jedziemy jeszcze raz i wtedy szpital.............. mam nadzieje ze tego unikniemy!!!!!!!!!!!1

ide na sniadanie bo mnie mega ssie wpadne pózniej
 
hejka, u nas dzisiaj słoneczko, my jak zwykle od 5 na nogach, mały ma chyba jakis czujnik w głowie, bo punktualnie o 5 pobudka i nie ma zmiłuj się :baffled:

Pinka zdrowka dla Eryczka, dobrze ze plucka i oskrzela czyste:tak:

Ola mam nadzieje, ze Wasza królewna sie nie rozchorowała, duzo zdrówka dla niej

Patik rozbawiła mnie ta Wasza córcia:-D dobrze, że jeszcze nie pyta dlaczego taka mokra

uciekam, bo mały się wydziera:baffled:
 
Pinka poł biedy ze płuca i oskrzela czyste,a oczka lepiej przemywaj czrna herbata bo rumianek bardzo wysusza.
Agnes to cos wczesnie synus robi ta pobudke;)


a ja mam pytanie z innej beczki;) w czerwcu idziemy na komunie i nie mam co ubrac;) postanowiłam przerobic sukienke w ktora w cyckach sie nie mieszcze,na spodniczke i teraz pytanie co do tego ubrac na gore? sukienka wyglada tak

[/ATTACH]
 

Załączniki

  • 059.jpg
    059.jpg
    50,1 KB · Wyświetleń: 59
  • 060.jpg
    060.jpg
    68,6 KB · Wyświetleń: 41
Ola, śliczna spódniczka będzie! Ja bym do tego założyła mały żakiecik, nawet z krótkim rękawkiem - albo czarny, albo skoro już lato w zasadzie - to w drugim kolorze sukienki, to chyba złotawy beż, tak? Tylko materiał raczej matowy, bo satynka za bardzo wzbogaci i tak już bogaty materiał spódniczki.

Stellka nadal śpi!!!!!! To już 2 godziny!!!! I nie wiem, co mam robić, budzić, czy czekać do 12.00, do karmienia? I czy to nie za długo? Nie będzie szaleć potem w nocy? Wasze grzeczne dzieci potrafią tak spać w dzień po 2-2,5 godziny?
 
Ola - dokładnie czarny zakiecik z krótkim rekawem lub bluzeczka czarna albo biała tylko matowa np. zorżeta
Bosa - moja spi 2x po 2-3h w dzień i spi ładnie w nocy więc to nie ma wpływu
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry