reklama

Marcóweczki 2011

reklama
podawana z pokarmem u nas nie działała. Łyżeczką podawałam na początku, jednak jest to trudne, bo mały tym pluje jak za dużo się wleje. Najlepiej mi się podawało przez smoka od butli i sam ciągnął, ale trwało to za długo.
 
Ewi- hahha nie kotów nie mam bo się ich brzydzę:tak::tak: a na nia mówię nikita bo jest tak niedobra:-p to w takim razie musisz sie zaopatrzyć w strzykawkę;-)
koncia- u nas mały poźniej po gripe water mniej jadł to ona tłusta jest i miałam wrażenie jak by go zapychała......... teraz mu nie daje kupiłam kropelki i tez kłopotów zkolką nie ma są bardzo drogie ale cuda działaja:tak::tak:

zdążyłam tylko pójść na górę przygotowac wszystko do kąpieli małego a Nikita pomalowała sobie usta na czerwono i obcałowała Erica!!!!!!!:wściekła/y: wszędzie ma jej usta nawet na głowie:crazy::crazy: zamorduje ją kiedyś.....
 
no widzisz jeszcze ja sie znalazłam haha dlatego nigdy nie brałam udziału w rozmowie na temat kotów;-) wystarczy mi ze jak spotykam sie z koleżanką a jej mały za kazdym razem ma kłaka w buzi fuuuuuuuuuu i pełno na wózku......
 
Dla mnie kot i pies może sobie być ale conajmniej metr odemnie i nie w moim mieszkaniu. Kiedyś chorowałam na choroby odzwierzęce własnie od psów i kotów i mama tak mi nawkładała do głowy żeby ich nie dotykać, żeby na nie uważać i że to przez nie cierpię że obrzydziłam sobie je na resztę życia.
 
My już po szczepieniu i gwiazda była mega dzielna. 2 sekundy płaczu dosłownie, smok do buzi, wtulenie w mamę i spokój. Teraz trochę marudzi u tatusia na rękach, ale bez dramatu. Chociaż boję się trochę wieczoru i nocy.
Ale co mnie szanowna pani doktor z przychodni wk...wiła to szok! Ogląda książeczkę małej, pyta czemu tak późno szczepienie i zaczyna nadawać na naszą prywatną panią doktor, że jakaś niedouczona, skoro przełożyła szczepienie 6w1, a nie kazała wcześniej i tak zrobić żółtaczki. I że trzeba jeszcze na żółtaczkę drugie wkłucie. Ja zgłupiałam nieco, bo wydawało mi się, że po to biorę 6w1, żeby wkłucie było jedno i że żółtaczka w tym już jest. No ale skoro lekarz tak mówi :confused2:. Idziemy do gabinetu szczepień z kartką, a tam pielęgniarka wielkie oczy :szok:, że jak to żółtaczka jeszcze i puka się w głowę. Poleciała do gabinetu lekarskiego i wraca i mówi, że "pani doktor ma dzisiaj niskie ciśnienie chyba, bo taka rozkojarzona. przecież w infarixie jest żółtaczka." Wrrr!!!!!! I jeszcze by mi dziecku podali 2 razy szczepionkę na żółtaczkę - wariactwo!

Bosa bosa a ja właśnie takie meble na wysoki połysk do kuchni chciałam, eMek mi próbował wyperswadować ale nie chciałam słuchać, a teraz myślę, że może rzeczywiście trzeba pomyśleć nad czymś innym .... :baffled:
Trzymam &&&&&&& za szczepienie
mamii, ja i tak jestem super z tych mebli zadowolona i na inne bym nie zamieniła. Wiedziałam na co się godzę i że czyszczenia będzie. Ale są za to dla mnie najpiękniejsze i amen. Nie można mieć tylko praktycznych rzeczy, bo byłoby nudno. A jeśli chcesz mieć mdf lakierowany np. w bieli, to na tym naprawdę niewiele ślady widać - to akurat przerabiam w sypialni.

Bosa, mam fabie combi, wiec nie za duzy, ale jak sie dobrze wygne to siegam :) tylko musialam sie nauczyc jak wkladac smoka patrzac w lusterko, oj nie jest latwo.
Cos chyba pozno szczepicie Stellke , dlaczego tak?
Choroba, ty jednak akrobatka jesteś :rofl2: Ja w swojej służbowej fabii kombi nawet nie próbowałam takiej gimnastyki, a focus to już w ogóle odpada. Marzy mi się smoczek na gumki na uszy zakładany ;-)

A szczepimy późno, bo wcześniej leczyliśmy Stellkę z grzybicy układu pokarmowego.
 
Hej Marcóweczki,

ja normalnie jestem załamana - 3 dzień z rzędu siedzę z Jasiem w domu. Ciągle pada, wieje i temperatura ok 8 stopni. Co za wiosna...niech to diabli...


Dobrze, że Jaśko nie dokucza za bardzo. Jak zasypia ok.22, to śpi do 5.30. Podje sobie i dalej przykłada się do spania. W dzień trochę gorzej, grasuje jak szalony. Właśnie leży w kołysce i gada i śmieje się do zabawek wiszących nad nim. Tak w nie uderza rączkami, ze co chwile spadaja mu głowę...minę ma becenną:)

Bosa - Ty to masz szczęście do lekarzy, to chyba ta jakaś niedouczona jest, brrr.. a dla Stellki gratulacje, ze taka dzielna z niej dziewczynka. Mój Jaśko tak płakał/krzyczał, ze nie mozna było go nijak uspokoić, dobrze, że butla zadziałała. Ja z wrażenia byłam cała mokra jak mysz.

Ewi - ja wlewam Gripe Water do butelki lub tylko do smoka, Mały wypija to w kilka sekund, tak mu to smakuje:tak:! Podawana z pokarmem u nas też się nie sprawdza, najlepiej działa tuż po jedzeniu.
 
reklama
Nikita własnie zjadła ze mną krewetki w cieście:tak::tak:

młody sie obudził ze swojej 20 min drzemki zakropilismy nosa oczka przemyte ,oj ale płaczu było:sorry: strasznie tego nie lubi

tulip- a próbowałs połozyc sie obok niej na łóżku i masowac np.plecki czy pupcie???

Pinia nieprobowalam, ale sprobuje! Wszystko wyprobuje chuste tez, oby tylko mala sie niedenerwowala
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry