reklama

Marcóweczki 2011

Ewi trzeba było babie nakopać do d****

Ola pytałam, bo ja schodziłam całe miasto i takiego do karmienia nie znalazłam, dopiero na necie. Takie zwykłe to prędzej się dostanie :tak:
 
reklama
Ewi, wybacz, ale uśmiałam się z tej baby :-D

mamii, do karmienia to nie wiem czy są 60, kiepski wybór jest ogólnie. Ja teraz wreszcie kupiłam sobie 2 staniki w odpowiednim rozmiarze, używam balsamu i moje ogony bobra się podniosły :-) wyglądają jak dawniej, ale są puste w środku niestety, więc w dotyku inne...:zawstydzona/y:

Bosa, współczuję tych Chin, ale jak tylko napisałaś o mieszkaniu, to już czułam, że szefunio ci czymś dowali :no:

A ja oduczam młodego wiszenia na rękach od 3 dni i nie daję się terroryzować. Kiedy mocno marudzi, to biorę, uspokajam i odkładam. Chyba załapał o co chodzi i zadowala się bujaniem i rozmową, tak jak było przed kolkami :-) Dziś 2x usnął bujany, zamiast na rączkach. Także przynosi to skutek. Dzięki temu przeczytałam dziś połowę 1 z 3 książek na zaliczenie ustne! Jak młody dalej będzie taki ugodowy, to damy radę :-)
A dziecko mniej płaczliwe i zadowolone, więc nie mam poczucia, że robię mu krzywdę ;-)

M załatwił żłobek i miejsce ma być już w październiku, a ja chciałam z małym posiedzieć przynajmniej do roczku :-( ale pani powiedziała, że jak od razu nie wskoczymy na to miejsce, to potem może już nie być :no: smutno mi trochę...będzie miał ledwie 5 miesięcy...:hmm:
 
Dzień dobry ... dopiero teraz niestety ...
Mała Mi nyna, M na nocnym dyżurze więc musze trochę poczytać BB :tak:
Wczoraj byliśmy w poradni rehabilitacyjnej bo pediatra uznał że Malwiś ma kręcz (mnie to na kręcz nie wyglądało ale przejść się do poradni nie zaszkodzi) ... okazało się, że ma lekko osłabione mięśnie tułowia (co dla mnie nie jest patologią u takich maluszków) i mamy troszke je wzmocnić i chodzić na ćwiczenia dwa razy w tygodniu. Pokarzą jak ćwiczyć i sama wezmę Malwinkę w obroty.

Wczoraj też szok ... kąpiel o 18:30, papu, o 19:30 już nynała a obudziła się dopiero o 02:30, potem 05:30 i 08:00 :szok: No jak dla mnie bomba! :-)
Edit. musiałam o 01:00 wstać i się oddessać, w ciągu niecałych 5minut 110ml z jednego cyca co dla mnie jest niepojęte.
Zobaczymy jak to będzie dzisiaj.
 
Ostatnia edycja:
Malutka zasnęła mi dzisiaj niemal od razu po karmieniu o 8.00 rano i spała ponad 2,5 godziny!A potem miałyśmy najazd bandziorów na skład pomidorów ;-) Najpierw wpadła siostra M. z synusiem, a w minutę po niej w drzwiach stanął mój ojciec - zapomniał mi wspomnieć wczoraj, że przyjedzie, bo ma tomografię i lekarza. No więc było wesoło. Z ciotką poszłyśmy na długaśny spacer, na którym znowu pospała, więc boję się, co będzie w nocy, zwłaszcza, że po powrocie z pracy tatusia płakała, więc została przez tatę skutecznie ululana. Aż do zaśnięcia w ramionach włącznie.

bosa a nie możesz odmówić wyjazdu? jak to jest w takich firmach?
A z odmowami wyjazdu czy udziału w jakiś spotkaniach itp to jest tak że oczywiscie mozesz odmówic w mysl kodeksu pracy tylko trzeba przekalkulowac czy aby na pewno jest to opłacalne, bo skutki takiej odmowy mogą byc rózne. Znam ból, bo mnie co prawda nikt do Chin nie wysyła ale od pt do ndjestem na kongresie, niby tez mogła odmówić, ale nie warto było tego robić
madzik, no jest generalnie tak, jak pisze Vetka - TEORETYCZNIE mogę odmówić. Tylko co z tego, jeżeli raz - zarząd będzie bardzo "zawiedziony", a dwa - ja nie potrafię się wypiąć zupełnie na pracę i na to, co jest dla mnie ważne i nie martwić się, ile będę miała naprawiania i nadrabiania po powrocie. Bo może być tak, że jeżeli teraz nie polecę na 2 tygodnie, to potem bajzlu do sprzątania będzie na co najmniej 4-5 tygodni na innym kontynencie i kolejne tygodnie nadgodzin w Polsce.
Ale jako, że kwestia mojego wyjazdu ma się wyjaśnić dopiero w przyszły piątek, to liczę, że się rozejdzie po kościach. No bo tak sobie tłumaczę, że jakby takie pilne było, to już by mnie wysyłali. Dobrze się pocieszam?

Ewi, a ja nie potrafię przestać myśleć o tej tragedii z uduszeniem dziecka!
 
Ostatnia edycja:
Pinka, hahah racja, nie dodałam tych 2 co już ma :zawstydzona/y::-p tak czy siak 5 brakuje do roczku i nadal to dla mnie za szybko :sad:

a młody właśnie zasnął, a zaraz miała być kąpiel... wolę go nie budzić, bo będzie afera
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
post pod postem ;-)

hej

malina u mnie jest tak samo jak u scarletki Max od jakis 3 tygodni(!) wypija przy kazdym karmieniu 160 ml a wieczorem czesto (od jakiegos tygodnia) 180 ml (wiadomo- czasem zdarzy mu sie wypic 123 w dzien lub 160 i mu malo- choc w dzien wiecej mu nie robie,ale przewaznie jest to wlasnie 160)
Takze tak jak scarletka napisala- Jasko wcale lakomczuszkiem nie jest ;-)
A je co 3 godziny (nie daj Boze dluzsze przerwy bo wtedy jest krzyk,a czasem upomina sie wczesniej,ale staram sie zeby wytrzymal te 3 ;-) )
A w nocy jest tak,ze idzie spac o 19:30 -20 (odkladam go wlasnie o 19:30) je jakies 10 min wczesniej, potem budzi sie o2-4 i potem 5-7



bosa szkoda,ze tak wczesnie wysylaja cie do Chin na tak dlugo ,ale napewno dacie rade jakos to wsyztsko ustawic


masala ja keirujac sie poradami Futrzaka kupilam chuste z polski - Nati baby.
A elastycznych podobno sie nie oplaca bo starczaja na krotko i potem trzeba nowa kupowac,a to czesto niemaly wydatek ;-)

No i tak to jest, zabralam sie za czytanie i pisanie to maly jeczy ;-)
A maz w pracy, wiec lece kapac i usypiac dwojke.....(o 19:30 klade spac mlodszego a o 20 B. ma byc juz w lozku wiec o tej godzinie mam troche roboty jak maz w pracy..
moze doczytam nastepny razem ;-).
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
wróciłam z dworku i już na tarasie musiałam Hanie rozbierac taka wytarzana w była ziemii ... wczoraj emek zasiał trawe i trzeba podlewac i moje dziecko kochane ciagle mi pod strumień wody wlaziło a potem rzucała sie ziemie - a ze sie zbrudziła to znowu trzeba było pchac sie do wody - super zabawa!
teraz Zosie karmie i kolejna do kąpieli...mam nadzieje ze o 21 beda spac, bo jeszcze musze sprzatac... jutro przyjezdza do mnie kolezanka i zostaje na weekend...

Ewi co za wredny babsztyl! co do tej tragedii z dzidziusiem, po prostu na co dzien człowiek nie zdaje sobie z pewnych rzeczy sprawy i jak sobie pomysle ze sama tak robiłam to ogarnia mnie przerażenie... ale dosyc już smutów, trzeba po prostu pilnować nasze skarby jak oczka w glowie....

edit tak długo pisałam tego posta i w dodatku zapomnialam go zatwierdzic ze juz zdazyłam wykąpac Zoske i dac jej butle bo darła sie jakbym ja głodziła a przed kapaniem wypiła z 2 piersi
 
Ostatnia edycja:
reklama
Dzień Dobry Wieczór:-p:-):-D.
Pablo przysnął, w dzień gorąc niesamowity i młody marudny, M w pracy - teoretycznie skończył o 20-ej ale jeszcze do domu dojechać a nie wiadomo gdzie mieszka ostatni klient. Mieszkanie pucuje się do chrzcin, jutro ciocia przychodzi popilnować Pabla więc okna obskoczę.
Nastrój nie za bardzo - dowiedziałam się że najstarsza siostra mamy miała udar prawostronny:-(.
Zdrówka i przespanych nocek dla wszystkich. :tak::-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry