Hej kochane, ja dzis pozno, i na krotko. Caly dzien spacerowalam. Mala z rana brzusio bolal, niemogla zrobic kupki, ale jakos ja utelepalam i o 12 wyszlam na spacer. Potem wrocilam na lu ch ok 14 nakarmilam i poszlam spacerowac po raz drugi. Wrocilam o 17 mala wstala pol godziny pozniej, obudzilo ja wreszcie kupsko, zjadla poplakala, o 19 sie wykapala i o 20.40 lezala juz w lozeczku. Brzusio wciaz bolal, ale mam nadzieje ze sen bol wyciszy. Przypuszczam ze sie jeszcze moje dziecie obudzi na dodatkowe karmienie. Przez to spanie na spacerze odciagnelam 60 ml z jednego cycka, i jeszcze ja nim nakarmilam. Wiem ze to niewiele, ale zamrozilam mleczko, to moja pierwsza mrozonka.
Bosa- a moze wez namow meza na urlopik, i bierzcie Stelke do Chin, lrzy okazji robiac krociutkie wakacje
Ewi- po tej histori mamy, ciesze sie ze kamrie mala zawsze na siedzaco, i odkladam zawsze do lozeczka. W szpitalu jak mi kazali karmic na lezaco i jak mala spala na moim lozku, to mialam schizy i nocne koszmary, ze dziecko duzsze . Nie moglam spac spokojnie