reklama

Marcóweczki 2011

Ola- nie am czego zazdrościć bo ja bym wolała zeby on tak ładnie w nocy spał jak wasze dzieciaki.....

papcia- to sie mąż szarpnoł heheeh a Wiki agentka po Tacie:-p


dzis przy kapieli pyta mi sie kiedy jej cycki urosną tak jak mi???? to mówie ze jeszcze troszkę a ona mówi ze nie chce faceta mieć,no to ja mówie ze posiadanie duzych piersi nie zobowiązuje do niczego i jeżeli nie chce faceta to miec nie bedzie na co ona: to jak ja go nie będe chciała to pójdzie do innej kobiety???? ha ha ha rozwala mnie to moje dziecko
 
reklama
Witam sie i ja... troszke pozno ale caly dzien bylo co robic..

Mloda znow wczoraj po kapieli wojowala 3 godziny...nic tylko przy cycku by siedziala... przeciez to niemozliwe zeby byla glodna zeby tyle czasu jesc... ;/ Masakra jakas... Zwlaszcza, ze co przysypiala i wypluwala cyca i Emek ja bral na odbicie to wpadala w ryk jakby ja ze skory obdzierali... u mnie sie momentalnie uspokajala... Zastanawiam sie czy moze Emek ja podszczypuje bo to niemozliwe zeby tak reagowala...
Wynagrodzila nam w nocy.... spala cale 7 godzin.... az wstalam po pieciu i sprawdzalam czy oddycha takie to podejrzane mi sie wydalo..
W ogole prawie caly dzien dzis spi...az sie boje nocy...

Na suche piersi dalej nic nie dziala, skora jak schodzila tak schodzi do tego jeszcze zaczynam miec ten sam problem na brzuchu:(( Moze ja za malo pije? Kurde zawsze cos;/


Ruda a ja gdzies czytalam, ze elastyczna jest latwiej zawiazac stad tez mysle o elastycznej. A Tobie jak idzie wiazanie w normalna?

ola podziwiam, ze zostawiasz mala w domu i wychodzisz z pesem, ja sie boje do kibelka skoczyc jak mala na tarasie spi;/

Koncia niezle tempo wzrostu ma ten Twoj synus:)

Bosa ja sie tez czesto lapie w nocy na tym, ze nie wiem czy Mloda przewinelam poprzednio czy nie, ile zjadla i ktora to jej pobudka:P

Pinka jak czytam opowiesci o Viktorii to juz sie nie moge doczekac takich tekstow mojej Amelii:P
 
Padam na pysk! Byłam z mała na badaniu bioderek i jest poprawa ale ma nosić następne 5 tygodni ale tylko w nocy. Cieszę się z tego bardzo bo raz że jest lepiej, dwa jest gorąco a mała się w tym gotuje i wyje a trzy to nareszcie będę mogła ją fajnie ubierać bo z tą pielucha to efekt był kiepski co by sie nie założyło. Mama zmieniła małej opatrunek i widziałam rankę. Nie wygląda tak strasznie jak mi sie wydawało. Ma trzy szwy szyte bardzo cieniutką nitką. Na pewno w niczym jej to nie bedzie przeszkadzać. No i wszystkie koleżanki mamy zbiegły się ja oglądać, nadawały jej słodyczy a mi język do tyłka ucieka!
 
masala- to tylko sie cieszyć ze mała tak pieknie spała a ja podrośnie to nie raz doprowadzi cię do łez ahhah
Ewi- to super wiesci zobaczysz na kolejnej kontroli lekarz powie ze pieluszki już wogóle nosić nie trzeba:tak:
Milusia -a tak swoją drogą twoje panny za niedługo maja 4m-c i zacznie sie obiadkowanie powoli co??? ja juz sie nie moge tego u nas doczekac...
 
Ostatnia edycja:
Mały wołał o kąpiel 30min wcześniej, więc już ładnie nyna :-) a u nas burza... ciekawe czy będzie nad nami, bo jak wyłączę komputer, to znowu będę musiała czytać z nudów :-p ale idzie mi nieźle, przeczytałam 1 książkę w 2 dni (najcieńszą :-p).

No i już wiem czemu młody nie używał smoczka. Bo uspokajał się w moich ramionach i nie potrzebował :sorry2: Dziś possał sobie 2 razy i sam się uspokoił. I jednak preferuje ten 2 stronny Aventu. No i wreszcie zabawki dłużej go zajmują i daje mi odsapnąć.
Jednak ciągłe branie na rączki było zbędne, nadopiekuńcza byłam. Potem beczał nie wiadomo o co i ciągle mu coś nie pasowało, to z myślą, że cierpi dostawał lek i na rączki...ehh człowiek się uczy cały czas. W żadną stronę nie należy przesadzać.
Jak go czasem odbijam, potem odkładam, to beczy i zawsze wtedy go brałam znowu na ręce. A teraz go głaszcze, mówię do niego spokojnym głosem i po chwili zaczyna się uśmiechać :tak:
 
Witam się chociaż tak późno, jakoś nie było czasu wcześniej.. Jasiek był bardzo absorbujący, taki marudny i płaczliwy, mam obawy, że moje cycki już mu nie wystarczają, bo nakarmiłam go o 9ej rano i w końcu jak już nie wiedziałam co to po godzinie dałam mu jeszcze 90ml odciągniętego i zasnął od razu.. Po kolejnym karmieniu znów marudził, więc wypadliśmy na spacer, po kolejnym dostał herbatki jeszcze i tak dotrzymaliśmy.. Jest jeszcze taka opcja, że ząbki idą, ja już pierwszy miałam w wieku 3 miesięcy.. A on się coraz bardziej ślini, zawsze mam oślinione bluzki, leci mu na podłogę masakra :-p No i z taką wściekłością pcha piąstki do buzi, że się boję, że wsadzi całą i nie będzie mógł wyciągnąć :-p No zobaczymy jak jutro będzie..
A ja mam mega biegunkę, bolą mnie wszystkie flaki i jak tylko Jasiek przestanie się kręcić to pójdę spać.. Dobranoc :*
 
No i znowu przy karmieniu była histeria:( och ja juz nie wiem o co chodzi mojej małej......... teraz juz wykapana i ''objedzona'' az 80ml poszła spac,szybko zasneła bo od 16 wojowała.Ciekawe ile pospi.
Pinka matce nie dogodzisz;) dziecko spi w dzien-żle,spi w nocy -tez żle;) Wiki jest swietna,uwielbiam takie dorosłe pogadanki z dziecmi ;)
Papcia eee no super prezent:) a co nam ugotujesz i upieczesz?;) a co do montazu to wiesz kazdy musi na czyms zarobic,jakby tak kazdy wszystko sam robił to kiepsko by było;) a zreszta pomysl ze to gaz i gdyby cos sie stało to nie Wy bedziecie za to odpowiedzialni.
Masala ja niestety nie mam wyjscia i musze ja zostawic zeby wyjsc z psem bo M wyjechał w trase na trzy dni,naszczescie rzadko to sie zdarza i moj pies załatwia sie w 10min;) w dzien wychodzimy razem (mała,ja i pies) ale jak jest po kapieli to juz nie moge jej zabrac.Moze Amelka nie je tylko sie bawi i lubi sie utulic przy cycusiu? a to ze najlepiej uspokaja sie u Ciebie to normalne,raczej tatus złosliwie jej nie denerwuje;)
Ewi super ze bioderka lepiej,wszystko sie ''naprostuje'' i zagoi do wesela;)
Koncia do konca zycia bedziemy sie uczyc naszych dzieci;) fajnie ze smok podpasował i raczki juz sa mniej niezbedne;) u nas tez miały byc dzis burze i deszcz a było słonecznie za to ponoc w Łodzi teraz jest burza.

no nic ,musze teraz zajac sie psem a potem sciagnac mleczko i znowu dzien sie skonczy:)
 
Kurcze, laski - jest piątek i normalnie byłaby to perspektywa 2 dni odpoczynku i w głowie miałabym tylko JUPI!!! A tu trochę lipa. Jestem chyba wyrodną matką, bo nieco przeraża mnie perspektywa monotonii i zmęczenia każdego dnia przez najbliższe wiele miesięcy :-(.
Młoda na szczęście śpi, musiałam jakoś tymczasowo pozasłaniać u niej okna, bo zasłonę ma taką ozdobną wyłącznie, a że okno od zachodu, to usypianie było ciężkie. Na szczęście był dzisiaj kolo zrobić pomiary do rolet i we wtorek-środę już powinny być. Szkoda tylko, że to ustrojstwo tyle kosztuje, bo to kolejny większy wydatek w tym miesiącu :dry:. No ale niestety - wady i zalety wielkiego, wysokiego okna :eek:.

Bosa skoro Stelka wytrzymała to widocznie wystarczyło, to wy budzicie na karmienie Stelkę???
mamii, tak budzimy-nie budzimy. Staramy się nakarmić na śpiocha o 23.30. Z czystego egoizmu i wygody dajemy jej o tej godzinie, bo inaczej budzi się sama właśnie około 2.00, czyli przerwy ma prawie 6 godzin. No i niby fajnie, ale na kolejne jedzenie budzi się około 5.00-5.30 i spać już dalej nie chce. A jak dotankujemy o 23.30, to budzi się potem na papu o 3.15, a kolejną pobudkę ma o 6.00, ale jeść nie chce, tylko trzeba ją do nas do łóżka przełożyć, to dosypia jeszcze co najmniej do 7.30 - 8.00. Może to nienajlepsza metoda, aletym sposobem daję radę cokolwiek pospać.

Bosa meble już rozmontowane? mam nadzieje że jednak Ci odpuszczą te Chiny
papcia, na razie nie rozmontowujemy, bo czekamy aż wszystkie zacieki wyjdą. Na suficie jeszcze się to powiększa. Co spojrzę, to mnie trafia normalnie!
A z Chinami mam też nadzieję, że się uda uniknąć, chociaż dzisiaj dzwonili z pracy, żebym przygotowała paszport, to podeślą po niego pracownika w poniedziałek i zawiezie do ambasady, żeby mi "na wszelki wypadek" wizę wyrobić, wrrrrrrr :wściekła/y::no::dry:.

Mam nadzieję, że Ci się będzie fajnie na nowej kuchence gotowało. Ja ze swojej płyty ostatnio sporadycznie korzystam, a moim największym przyjacielem piekarnik. Nie mam czasu na bardziej skomplikowane potrawy, a cielęcina, polędwica czy jakieś inne mięso same się w zasadzie pieką. Zostaje tylko przerzucić mix sałat do miski, dokroić jakiegoś pomidora i ogórka, doprawić sosem i obiad gotowy. A dziś zaszalałam. Wrzuciłam do piekarnika dodatkowo frytki. A ile wrzasku i protestów Stellki o to było! Bo jak to tak ją zostawić na leżaczku i odejść na całe 3-4 minuty :-D?
 
reklama
malina, to mój też się tak strasznie ślini i puszcza bąbelki, wkłada piąstkę do buzi. Serio myślisz, że to już ząbki? :szok: oj masakra...

Bosa, może twój wrzaskun też potrzebuje jakichś zmian? Mój teraz cicho leży jak odchodzę i sobie patrzy dookoła, gdzie wcześniej była histeria... tylko cały czas się zastanawiam czy to dzięki mnie czy to on ma lepsze dni? :-D mam jednak nadzieję, że to moje metody wpłynęły na poprawę. Tylko, że tak co jakiś czas mam taką nadzieję i wydaje mi się, że coś zdziałałam :-p a potem mnie brutalnie sprowadza na ziemię :dry:

No i też jestem wyrodną matką, bo czasem mnie załamuje perspektywa kolejnego dnia sam na sam z moim potworkiem, a potem kolejnej nocy i zero odpoczynku. Żyję weekendami, bo M mnie trochę odciąża i mam energię, żeby trwać dalej, ale błagam, niech śpi chociaż 5h w nocy! Litości:zawstydzona/y:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry