patik80
Fanka BB :)
Ewi ten czas tak szybko leci, że zbliżamy się do półmetku macierzyńskiego i trzeba myśleć co dalej
mnie się marzy wygrana żebym mogła złożyć wniosek o urlop wychowawczy...też już do mnie dzwonili podpytywać kiedy wracam, i jak sie cud nie wydarzy to gdzies w połowie września...
super że szefowa zgodzi sie na odpowiedni grafik pracy:-)
edit
koncia zerknij na watek z linkami:-)
mnie się marzy wygrana żebym mogła złożyć wniosek o urlop wychowawczy...też już do mnie dzwonili podpytywać kiedy wracam, i jak sie cud nie wydarzy to gdzies w połowie września...super że szefowa zgodzi sie na odpowiedni grafik pracy:-)
edit
koncia zerknij na watek z linkami:-)
Ostatnia edycja:
bo ja jestem przerazona:-( prawdopodobnie nie mam juz powrotu tam gdzie pracowałam ale w sumie to tez nie bardzo chciałam wracac po tym jak mnie szefowa potraktowała,miałam isc do kumpeli pracowac ale ona sie nie odzywa,na wychowawczy tez mnie nie stac ale przyszło mi do głowy zeby isc na niego a na boku sobie dorabiac tylko sie boje bo nie wiem co za to grozi
ja własciwie tylko dwa razy w zyciu szukałam pracy i nawet nie umiem tego robic,te rozmowy itd to dla mnie okropnosc

i lece wykapać 2 marudy