reklama

Marcóweczki 2011

reklama
No i poniedziałek. Normalnie nie lubię poniedziałków, bo młoda rozmarudzona po atrakcyjnym weekendzie z dwójką rodziców. Ale że z tulipkiem pozazdrościłyśmy spotkania lubelskiej grupie, to organizujemy sobie dzisiaj dwuosobowe (przepraszam, czteroosobowe!) spotkanie grupy warszawskiej pod wezwaniem "wrzask", więc będzie fajnie i na pewno większa będzie moja tolerancyjność na fochy malutkiej. Tym bardziej, że przed gośćmi często robi akcję promocyjną, to może będzie całkiem grzeczna. Mam nadzieję, że Laurę też uda się zaczarować i dziewczyny sobie oplotkują matki, a matki poplotkują tak ogólnie :-)

papcia, a nie zmieniłaś jeszcze wózka, że się tak umordowałaś ze składaniem? Bo pamiętam, że klęłaś na swój. Masakra, 2 godziny!!!!!! U mnie po wygodzie dziecka, następny najważniejszy aspekt w wyborze wózka to było jak najłatwiejsze składanie, bo ja mobilna raczej jestem. No i wygrał nam Easywalker, który faktycznie składa się jednym palcem niemal. Zdjęcie gondoli to jest jeden ruch, złożenie stelaża dwa ruchy. Łatwiejszy w składaniu był chyba tylko Britax B-smart, swoją drogą świetny wózek.

patik, biedulko, witamy w świecie matek wrzaskunków.

fifronka, moje dziecię też już mniej chętnie jeździ samochodem. Nadal zazwyczaj zasypia, ale zanim zaśnie, to każde zatrzymanie na światłach to koszmar - WYYYYYYYYCIE!
 
Witam się po weekendzie. W sobotę pojechaliśmy na zakupki i kupiliśmy prezent Pawciowi na Dzień Dziecka:tak: A pamiętam jak dziś jak to ja wyczekiwałam tego dnia i prezentów:-) A niedziela to była masakra. Pawcio dał nam wczoraj nieźle popalić, cały dzień tylko zabawianie, na chwilę się go zostawiało i był wrzask na całego. Do tego kłótnia z Emkiem i migrena:-( Na szczęście nocka spokojna:tak:
 
hej!

Przez cały weekend moimi jedynymi obowiązkami było karmienie i kąpanie Helenki. Nie musiałam zabawiać, wychodzić na spacery, gotować, organizować czasu Zosi. Wszystkim zajmowali się moimi rodzice. Odpoczęłam!!!
Wczoraj w ramach prezentu imieninowego wybrałam się na monodram Krystyny Jandy - mojej ukochanej aktorki. Było wspaniale.:-):-):-)

bosa/tulip koniecznie zróbcie fotorelację spotkania:tak:
U nas poniedziałki to najcięższe dni:no: wszyscy się rozchodzą a my same, smutno nam i marudnie. Dziś wyjątek bo o 14 mamy gościa.

fifronka czyli samodzielne podróże samochodem Wam odpadają? ciężko tak uziemionym być....
My dużo same jeździmy ale muszę się zatrzyywać w różnych miejscach żeby dać smoka, nie jest to zbyt bezpieczne:sorry:

wierka welcome!

no i słuchajcie! trzecią noc Helenka śpi 9 h bez jedzenia!!!!:-)
 
Witam się po weekendzie :)

Ale fajnie Wam, tyle spotkań ho ho.. Futrzak, Olka a my kiedy się widzimy, co??

Apropos jazdy autem, to u nas w razie ataku złości pomaga smoczek i od razu jest kimanko :) ale wydaje mi się, że to kwestia czasu, kiedy nasze pociechy naprawdę pokochają jazdę autem, Jasiek czasem sobie juz potrafi przez dłuższą chwilę oglądać to, co za oknem :)
W domu na szczęście umie się też sam zająć, bardzo mi zależało, żeby go tego nauczyć i na leżaczku z zabawkami do gryzienia wytrzyma pół godziny, czasem muszę do niego pogadać, zmienić zabawki, ale grzecznie siedzi i się znęca nad swoimi dziąsłami ;) i zauważyłam, że woli gryźć miękkie rzeczy jak na przykład rączki pluszowej grzechotki albo rogi żyrafy, na gryzaki się krzywi ;)
Na spacer chyba dopiero po południu pójdziemy jak ten skwar trochę przejdzie :)

Miłego dzionka wszystkim!!
 
Dzień dobry:-)
nocka spokojna uff:tak: u nas rozpoczyna się tydzień przygotowań do Chrzcin, może jakies okno umyje...oby mnie tylko chęci nie opuściły a dziewczynki dobrze z mama współpracowały:-D
Marta, Ewi, Cornelka oraz Bosa i tulip udanych spotkań dziewczyny:tak:
magdzior poprawy humorku dla Pawełka i pogodzenia się z emkiem:tak:
madzikm trochę odpoczynku i od razu samopoczucie lepsze - fajnie że się weekend tak udał! a Helence spodobało się spanie bez robienia przerw i tak trzymać!
katjusza Twój sen wymiata:-D poczekamy zobaczymy może się Natalka wyjątkowo szybko rozgada:tak:;-)
asiulka Kępno to w zasadzie rzut kamieniem od nas;-)

Zosia leży obok mnie i gada na całego:-D Boże jak ten czas leci, a dopiero co się urodziła:tak:
 
Witajcie laseczki-marcóweczki,
U nas poniedziałek zaczął się sennie, taz. Mała śpi odkąd wróciłysmy ze szkoły Mikołaja, więc ja zabieram sie za pracę. Buziaczki
 
U nas też sennie, ostatnio pobudki z 6ej przeniosły się na 7, a dzisiaj dopiero o 8ej :D przy czym z moją świadomością podczas nocnego karmienia już trochę lepiej ;)
Ale chciałam się Wam wyżalić, bo ostatnio nie szło mi odciąganie, może to nerwy, bo jakoś stresowałam się przez ostatnie tygodnie, ale udawało się tak z 70-80, a wczoraj pierwszy raz 120 i już odkręcałam butlę i niosłam do kuchni i bach, butla mi się wymsknęła i całe mleckzo na podłodze, Boziu jak mi było szkoda, a tak się cieszyłam, że Jasiek będzie miał na dzisiejszą kolację.. stałam i się gapiłam na to mleko, a eMek wycierał.. no dawno mi nie było czegoś tak szkoda ;p

A tak generalnie to chyba lepiej u nas, stresy minęły, mama ma jakąś babkę chętną do opieki nad Jasiem za neiwielkie pieniądze, z eMkiem lepiej się dogadujemy, Jasiek jest coraz bardziej przewidywalny a ja znajduję czasem trochę czasu na swoje hobby, genealogię :) A i chyba sprzedamy naszą czerwoną strzałkę wreszcie!! Znalazł się chętny, który go weźmie tak jak stoi :D

Tak to już chyba jest, że jak się wszystko wali to naprawdę wszystko, a jak idzie dobrze, to też we wszystkim :D
 
reklama
witam was dziewczynki!

malinka - cieszę się bardzo że tak optymistycznie zaczynacie kolejny tydzień! super!

co do naszego spotkania to mi najbardziej pasują niedziele:-) ale jak ustalimy sobotę to też się postaram dopasować:-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry