reklama

Marcóweczki 2011

Papciu w takim razie ja na nasz zlot biorę swoją brzoskwiniówkę:-Dale będzie wesoło

wierka witaj!

lokata cieszę się, że malutka była takim aniołkiem na swoim chrzcie. Mój Bartuś też:tak: chyba nasze dzieci wiedzą kiedy wypada się zachować:-D

Tulipku stosowanie kropelek nie jest gwarantem, że nie będzie bólu brzuszka czy kolki. Niestety często tego nie unikniemy ich w 100 % pomimo stosowania. Czasem bywają gorsze dni. U nas było podobnie, czasem byłam załamana, że nic mu nie pomaga, ale dzień się kończył, a w kolejnym znowu miałam wrażenie, że jest lepiej..

co do pakowania rączek do buzi, to i ja się powtórzę, u nas podobnie;-)


aaaaaa i vetuś dziękuję ci bardzo! ty wiesz za co;-)
 
Ostatnia edycja:
reklama
hej laseczki
ale mi dzisiaj Zośka utarła dzisiaj nosa:tak: ja tu ja wychwalam pod niebiosa, a ona najpierw mi cyrk zrobiła na spacerze, po 40 minutach wracałyśmy bo zgłupiałam i nie wiedziałam co jej jest. Przebrałam, nakarmiłam, lżej ubrałam bo myśle że jej za ciepło, a ona znowu ryk po 5 minut wiec ku rozpaczy Hanki, wzięłam je obie spowrotem do domu bo histeria na całego. W domu się uspokoiła, ale co znikałam na chwile z jej oczu to na nowo:-( teraz na szczęscie zasnęła, ale mnie dzisiaj wymęczyła...

papcia a gdzie dokładnie mieszkasz, najwyżej na priva wyślij co bym obczaiła jaka odległość nas dzieli;-):-D
wierka witaj wśród nas:-) dobrze że rozwiązaliście problem z kolkami:-)
asiulka ja dokładnie mieszkam na granicy trzech województw - łódzkiego, wielkopolskiego i opolskiego;-)
 
Scarlecia łe to wesoło bedzie jak nic ja mam bananówke cytrynówke i pomarańczówke teraz bedziemy robić mietówke karton 2kc musze zakupić i mówie całkiem poważnie zapraszam
 
asiulka ja dokładnie mieszkam na granicy trzech województw - łódzkiego, wielkopolskiego i opolskiego;-)

okolice Kępna :P ?

mój Wojtuś dziś rano z cycem w buzi zaczął się śmiać jak dorosły ja się wystraszyłam co się stało a ten się śmiał :)
EXTRA dzień dziś mieliśmy :D
ale pod koniec Wojtek już zmęczony nie umiał zasnąć, spał tylko tyle co w aucie jak jechaliśmy więc prawie nic :( ale w końcu zasnął :)
ja też zmykam, dobranoc i spokojnej nocy życzę :)
 
Patik w końcu poczuła, że ma małe dziecko ;)

A moja znienawidziła podróże w foteliku. Jazda samochodem to jeden wielki ryk. Powrót od rodziców (jakieś 40 min.) był koszmarem. Wrzask histerii, jeden wielki foch. Zniosłam to dzielnie. Najpierw zatrzymaliśmy się na jakimś przystanku i próbowałam uspokoić cyckiem. Pomogło... dopóki znów nie wsadziłam jej do fotelika. Śpiewałam, zagadywałam, zabawiałam... W końcu złapałam za rączki i tylko sie patrzyłam. I chyba wygrałam. Mała próbowała jeszcze krzyczeć i co jakiś czas sprawdzać moją reakcję na to karygodne zachowanie. Ale jak nie reagowałam, to się w końcu uspokoiła. I dopiero pod samym domem znów się rozkrzyczała (zrobiło mi sie niedobrze i przestałam ją trzymać i sie w nią wpatrywać). Jestem umęczona...

Dobranoc...
 
spokojnych snów dziewczynki, mi się wczoraj śniło, że eMek mnie zawołał i mówi: popatrz jak Natka ślicznie mówi "mama", ja ta to: Natalko, a powiedz też "tata" a Nata: "mama, tata, babcia, dziadek, ciotka wujek" :-)
 
reklama
tulip moze masz racje,ze im dziecko starsze to kolki przechodzą a my myślimy ze coś mu mniej lub bardziej pomaga.Fakt faktem Jamie w końcu normalnie robi kupkę i puszcza baki bez większego wysiłku,nadal profilaktycznie podaje mu krople przeciw kolkowe
fifronka ja mam czasem takie fochy jak wożę Sammiego do szkoły i współczuję,bo to nic przyjemnego słuchać płaczu,wrzasku i histerii.
patik witam ponownie:-) może Zosia miała dziś po prostu gorszy dzień.Jutro będzie lepiej:tak:
scarletka cześć:-)
dobranoc mamuśki
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry