reklama

Marcóweczki 2011

witajcie kobitki :)

Wojtek jak narazie tylko godzinę przekimał, a ja mam do nauki na obronę duuużo ;/. chyba po nocach będę się uczyć.
Kupka już ładna od 2 dni (miał chore jelitka) do środy bedzie miał Bactrim i chyba to bebilon pepti mu też służy, przedtem go dokarmiałam bebiko 1.. ochh oby się już skończyły te problemy, a wczoraj dostał odparzenia na dupce, ale sypię mąkę ziemniaczaną i już prawie śladu nie ma po odparzeniu :).

teraz leży grzecznie w bujaczku a mama ma chwilę żeby poczytać sobie forum :)
 
reklama
witam ciekawe jak długo bede pisac tego posta ha ha:-D:-D:-D

pogoda cudna leje jak scebra :wściekła/y::wściekła/y: podobno w czerwcu ma byc gorąco zobaczymy??? ja mega nie wyspana bo mąż przychodził do mnie jak karmiłam małego z czekolada i colą:-D i na wielkierozmowy mu sie zbieralo i takim oto sposobem sie nie wyspałam do tego jeszcze pogoda do D............:cool:

Dziewczyny które maja dzis spotkanko miłego plotkowania:-D:tak:
ze mną sie tu pewnie nikt nie spotka:dry: no ale cóż takie uroki...........
Dziś mąż pojechał rano zobaczyć za mięciutkimi gryzaczkami dla malego bo oczywiscie nadostawał multum gryzaków tylko po 12 miesiącu które są meeega twarde.......... i na teraz sie nie nadają:no:

patik- to prawda ze dzieciaki rosną za chwilę zaczną jesc obiadki potem siedzieć raczkowąc i tak oto tym sposobem znów zapomnimy jak to jest mieć małego słodkiego niemowlaczka he he he
Malinka- ciesze sie ze wszystko pomału wraca do normy, zaraz wszystko człowieka cieszy prawda??? oby taki stan utrzymał sie jak najdlużej..........
madzik- szczęsciara z ciebie super ze wypoczełas oby czesciej takie okazje miały miejsce:tak::tak: i sto lat z okazji Imienin:-p

ide po kawę i sniadanie bo zaraz zasnę na siedząco!!!!!!!!
 
Futro ja też jestem za niedzielą, może ustalmy wstepnię 19ego co?? Bo jak będziemy ciągle myśleć tylko, to nie wymyślimy ;)

Jasiek zaliczył po jedzonku półgodzinną drzemkę, ale chyba mu za mało spania, więc dojadam tylko ciasto krówkę, dopijam zbożówkę i idziemy się przejśc na godzinkę chociaż już nie ma czym oddychać na dworze bleeee
 
19tego w sopocie? :-) tylko musimy się spotkać w okolicy miejsca przyjaznego karmieniu dzieciaków:-) bo mój potrafi być głodomorem a na środku deptaka jakoś cyca nie wyjmę :-)
 
No i sie napracowałam, bo strona na której muszę się zalogowac by powypełniac pewne druki odmówiła posłuszeństwa i tyle.Pogoda śliczna a mała śpi nadal więc na spacerek pewnie pójdziemy za jakąś 1h
 
19tego w sopocie? :-) tylko musimy się spotkać w okolicy miejsca przyjaznego karmieniu dzieciaków:-) bo mój potrafi być głodomorem a na środku deptaka jakoś cyca nie wyjmę :-)

Spoko, wszystkie wyciągniemy po cycku na środku mola i będzie git :D

Zaliczyliśmy spacerek, ale Jasiek przez całą godzinę był tak zadowolony z gołych stópek, że tylko się uśmiechał ;) dopiero pod koniec zaczął marudzić, ale taki skwar, że nie mógł zasnąć, w domu cycki i drzemka 15min i dalej maruda.. za ciepło jest bleeeeeeeee
 
ojej dziewczyny, ale Wam zazdroszczę tego słoneczka :zawstydzona/y:, mój maluch odkąd się urodził to moze był ze 2 razy na dworze w bluzeczce z krótkim rękawkiem, a dzisiaj to juz w ogóle leje, wieje i bez sensu :-( ja tez chce lato:-(

Pinka
oby się sprawdziło i w czerwcu było ciepło, bo chyba w jakąs deprechę wpadnę:oo2:
 
pinka dzięki za życzenia;-) oj biedne jesteście z tą pogodą:no: może jak u nas będzie jesień to do Was lato zawita;-)

patik okna lśnią?:-D a dziewczyny pewnie śpią:-D

buuu! ja też chcę jakieś spotkanko...przyjedzie ktoś do Tarnowa:sorry2:

Helenka jest dziś taaaaka grzeczna, zasypia zupełnie sama, ładnie je i się bawi:-) aż serce rośnie:happy2: zaraz zostawię ją pod okiem koleżanki - z deka przerażonej bo dzieci nie ma - i pojadę po Zosię. Popołudniu zrobimy sobie drobiowe szaszłyki a na deser truskawy z naszego ogródka!:-)
 
reklama
och racja z tym że jak się wali to na całego... mnie dopadl właśnie mega dół...
najpierw się wkurzyłam bo podczas gdy ja segregowałam pranie to Hanka za moimi plecami w pralni wylała całę mleczko lovela na podłogę:wściekła/y: jak już sytuacja została opanowana, to po 15 minutach Hania stanęła na sofie i skoczyła, odbijając się pupą o siedzisko a potem zrobiła fikołka i uderzyła w ziemię, oczywiście stało się tak szybko że pomimo że byłam niedaleko to nie zdążyłam ją złapać:( na szczęscie nic się nie stało, mam przynajmniej taką nadzieję, bo walnęła głową i ja już myślałam że chyba pogotowie trzeba wzywać, ale się pozbierała, a w środku się trzęsłam jak głupia, do teraz czuję że mnie trzymają te nerwy, a na dokładkę pokłóciłam się z emkiem, jest mi źle i ryczę i dobrze madzik pisze że dziewczynki śpią, ale okna wcale nie lśnią, i nie wiem czy dam rade cokolwiek dzisiaj zrobić, bo mi głowa już pęka i płaczu i z nerwów:( sory za te smuty
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry