hej Laseczki!
jakos ten dzień zleciał, głowa przestała boleć dopiero jak wzięłam tabletkę, potem emek wymyślił, że zabiera nas na lody więc pojechaliśmy do miasta, zaliczyliśmy plac zabaw, no i trzy komisy samochodowe...za niedługo wracam do pracy i będą potrzebne dwa auta, więc emek szuka jakiegoś taniego jeżdżącego "gracika"...niestety nic nie znaleźliśmy

Zosia biedna sie upociła w aucie i zaczęła płakusiać, musiałam się wciskać do tyłu miedzy dwa foteliki, ale na szczęście obecność mamy pomogła, bo po chwili zasnęła i już spokojnie dojechaliśmy do domku. Z tego ciepła to już w domu paradowała w samym pamperku...Widzę że z każdym dniem jest coraz silniejsza, kręci się, obraca, głowę wysoko unosi i odkryła pełzanie do tyłu hi hi...pewnie za niedługo zgubi kilka fałdek
Pinuś och ta Nikitka do zawalu Cię kiedyś doprowadzi

ale możemy podać sobie ręcę, bo u mnie wczoraj wprawdzie lżejższy kaliber, ale też wyciągałam z dziurki nosa Hani kuleczkę tyle że z papieru toaletowego
futrzakowa zagłosowane
alamiqa brawa dla Alusi że tak ładnie nadrabia zaległości:-)
magdzior fajnie że jest poprawa z mleczkiem - będzie dobrze z tym karmieniem zobaczysz, Twoje zdrowie też jest ważne, a trochę już possał sobie cycusie, więc co najlepsze już wypił

a Ty musisz dbać o siebie
buziaczek i jak sobie radzisz pracująca mamo?:-) A jak Szymuś znosi rozłąkę z Tobą?
koncia ale Cię emek załatwił

trzeba bylo do sąsiadki poprosić o telefon - zadzwoniłabyś do niego bądź na swój telefon i ściągnęłabyś go do domu - mnie by chyba rozniosło - sama świadomość uziemienia doprowadza mnie do wścieku
wierka widzę że zajęć Ci nie brakuje

ale wakacje szybko miną i znowu Sammy pójdzie do szkoły, ale wtedy będzie łyso jak na nowo będziesz mieć więcej czasu

buziaki dla chłopaków!
ola oby kaszka wydłużała sen Gosi
malinkaa piękne miejsce znaleźliście na spacery

po prostu cudne! raz w życiu grałam w paintball i powiedziałam nigdy więcej

siniaki takie miałam od tych kulek że ho ho a ja widzę że Twój emek to twardziel
