reklama

Marcóweczki 2011

masala solenizantko nasza,wszystkiego najlepszego w Dniu Urodzin:-)
papcia to trzymam &&& żeby drugi tez się sprzedał
paris twój m jeszcze zmieni zdanie;) ja tez się po pierwszym zarzekałam:-D
spring czołem:) podaj przepis na to długie spanie,bo Jamie budzi się jeszcze raz w nocy
malina to jeszcze żółwika go naucz:) czekamy na nowe ząbki i oby nocki były już spokojniejsze
krówka skąd ja to znam... ulubiona zabawa Jamiego jest targanie matki za włosy:)
pinka czekamy na foto jak Eryk odkrywa ze ma nóżki

U nas znowu zaczęło się ulewanie...wrrrr... Jamie nigdy problemu z refluxem nie miał.Je co 4 godz wiec rano tez go o odpowiedniej porze nakarmiłam,chociaż bardziej ciamkał ta butle jak jadł wiec odstawiłam mu po wypiciu 100ml.Teraz to wszystko się mu wraca. Nie wiem już sama,najwyraźniej go przekarmiłam.To tyle moich zwierzeń:-)
Jedziemy za chwile po wyprawkę do szkoły dla Sammiego.Udało mi się sprzedać worek ciuchów po Jamiem i za to od razu kupiłam Sammiemu buty,co było najdroższym wydatkiem.Teraz spodnie i koszulki i finito.Dobrze ze tu książek się nie kupuje:tak:
 
reklama
Koncia, to życzę powodzenia przy oduczaniu jedzenia nocą!

Pinka
, to gratki dla Eryka :-) Gaba nadal nie zasmakowała swoich stópek. Próbuje się do nich dobrać, ale chyba mało wygimnastykowana jest po mnie i nie sięga :-D

Malina
, zdolny ten twój Jasiek! Ja na razie Gabrysi jeszcze nie uczyłam żadnych "sztuczek"

Krówko, u nas też przed drzemką jest "przegląd" mojej twarzy :tak:

Wierka, mam nadzieję, że historia z ulewaniem była jednorazowa.

Idę zrobić młodej manicure.. Może tym razem obędzie się bez ofiar ;-)
 
Głupia matka zapomniała mleka, jestem zła na siebie, bo spacer trwał tylko godzinę :wściekła/y: młody się kimnął i to na tyle, ale ile wrzasku narobił nim zasnął... :baffled:
Może pod wieczór wyciągnę mojego biednego zapracowanego M na godzinny spacer przed kąpielą. :dry:

malina, to Jasiu już bardzo dużo rozumie. U nas jest tylko "akuku", "łaaaa" i wtedy udajemy, że gryziemy młodego, a on się chichra, a jak się robi w stronę jego noska, to też otwiera buzię i próbuje ugryźć, no i "am" przy jedzeniu.
Tata namiętnie próbuje go nauczyć żółwika, a ja papa :rofl2:
Ale powoli zaczynam myśleć, że oprócz "mama" nauczył się też mówić NIE. Jak mu się coś bardzo nie podoba albo czasem jak ma dosyć jedzenia ze słoiczka, to wrzeszczy nieeeeee.

Pinka, to teraz będziesz miała wiecznie poślinione skarpety :-D
 
Moje dziecko cudnie spi w nocyod 20.00 do ok 7.30-8.00 czasem z mała pobudka ok 6.00 na mikro przekaskę (60 ml) ale za to w dzień 2x po 30 min, wczoraj ani dzisiaj nawet na spacerze nie spała wrrrr
 
Krówkabordo,Pinka 25 wiem wiem , całe szczęście zdrowy , radosny i żywe srebro :) więc jest ok :) Wczoraj postanowiłam nie przejmować centylami grunt żeby mały cały czas przybierał na wadze a tak jest :)

Wierka też mu tak mówię hehe :P

Vetka
to pozazdrościć bo mój niestety budzi o 2,3 na jeden posiłek a potem 4, 5 na drugi chyba muszę mu zacząć dawać kaszkę na kolekcję może będzie dłużej spal :) Jak się tak dobrze wysypia w nocy to nic dziwnego że w dzień prawie wcale nie śpi.Mój też coraz mniej śpi w nocy :)

Moje dziecię już za stópki łapie ale do buzi jeszcze nie pcha , kwestia czasu :) Dobra lecę dokończyć sprzątanie i na spacerek bo pogoda piękna :)
 
Pabella- ja swojemu na spiocha w nocy obcinam podczas karmienia bo inaczej nie ma szans....
Koncia- no niezły numer ha ha ha a skarpet mokrych mieć nie bedę bo młody ma zazwyczaj skarpetki 10 min później skopuje:-p
Vecia Tobie to dobrze ja juz bym wolała zeby młody mniej w dzień spał ale za to całą noc...

Ogórkową gotuje:-p Nikita maluje i młody marudzi bo sam nie wieczego chce
 
Heh, u mnie to scenariusz niemozliwy.. Po pierwsze, P. za cholerę nie wstanie w nocy do dziecka. Po drugie Gaba jesli sie budzi to miedzy 5 a 6 i ja jestem wtedy tak nieprzytomna, że na bank bym jej pół palca obcięła :-D
 
reklama
Heh, u mnie to scenariusz niemozliwy.. Po pierwsze, P. za cholerę nie wstanie w nocy do dziecka. Po drugie Gaba jesli sie budzi to miedzy 5 a 6 i ja jestem wtedy tak nieprzytomna, że na bank bym jej pół palca obcięła :-D

ha ha ha dobre !!!! a mąż nie dobry ...mój to wstaje cały czas....ja to spie jak kamień tylko mnie szturcha by młodemu mleko zrobić bo zaraz bedzie afera he he wiec ja robie a on karmi( ja w tym czasie odpływam hehe)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry