barbra81
Mama Mai
Spring za każdym razem jak patrzę na twój suwak to mam ochotę na kiwi
super że Ania dała pospać! U mnie też dziś placki były 
Pinka niezła historia, dobrze, że się nic nie stało! Moja przyjaciółka jak była mała też włożyła sobie do nosa draże orzechowe, napchała tyle że zaczęła się dusić, ojciec biedny nie wiedział co robić, ale poradził sobie na szczęście… Ło matko skąd ja znam takie sterty prasowania, uff powodzenia życzę!
Masala
Malina Jaś to geniusz skoro już takie triki potrafi, z moją piątkę od jakiegoś czasu przybijamy ale ona chyba nie jest świadoma tego gestu, ma po prostu wyciągniętą łapkę a ja przybijam piątkę i mówię jej o tym
a kuku w lustrze też zauważyłam ostatnio, patrzy, odwraca się chowając głowę w moja bluzkę i znów zagląda do lustra
Powodzenia z ostatnią jedyneczką i niech na jakiś czas będzie spokój.
Wierka fajnie że w uk się książek nie kupuje, dużo taniej jest dzięki temu
julia będzie dobrze, wierzę w to; rozluźnij się na urodzinach koleżanki, nie myśl tyle o tym, zajmij czymś myśli.
Z obcinaniem tipsów u nas tak samo jak u pinki tylko, że w ciągu dnia, Marcin karmi a ja obcinam na szybciora, bo młoda ciągnie butlę jak torpeda. Noc jak zwykle spokojna choć w sumie mi się przypomniało, że ryknęła płaczem ok 23ej, po przespaniu 2h. Jeść nie chciała, zmieniłam jej pieluchę z siurkami
, ale chyba tez nie o to chodziło i musiałam ją ululać, "ciiiichać"i w końcu zasnęła już na resztę nocy. Spała do 9ej! :O Przez to nie zdążyłam pójść do Spółdzielni, bo była do 10ej, a zanim ja się wyzbieram rano... Jakby wstała o 6ej jak zwykle to bym punkt 8 już pod Spółdzielnią stała, a tak muszę iść jutro. Też wymyślili godziny przyjmowania stron -> 8-10. Wczoraj poszliśmy na długi spacer nad Wisłę, posiedzieliśmy ze znajomymi na barce, obaliliśmy lody, potem po małym piwie na parę i pędem do domu, bo zaczęło kropić
Ale spacer udany zdecydowanie. No a dziś pogoda taka sobie była i po zjedzeniu obiadu nas zmogło i padliśmy całą trójką na 2h. Teraz ja nadrobiłam bb, Marcin męczy testy na prawko na motor a młoda wykąpana i pojedzona szarpie swoje stopy. Też odkryła parę dni temu, że można je do buzi wkładać i skarpety jeśli sa na nogach to wiecznie obślinione. Miłego wieczoru wszystkim!
Pinka niezła historia, dobrze, że się nic nie stało! Moja przyjaciółka jak była mała też włożyła sobie do nosa draże orzechowe, napchała tyle że zaczęła się dusić, ojciec biedny nie wiedział co robić, ale poradził sobie na szczęście… Ło matko skąd ja znam takie sterty prasowania, uff powodzenia życzę!
Masala

Malina Jaś to geniusz skoro już takie triki potrafi, z moją piątkę od jakiegoś czasu przybijamy ale ona chyba nie jest świadoma tego gestu, ma po prostu wyciągniętą łapkę a ja przybijam piątkę i mówię jej o tym
Wierka fajnie że w uk się książek nie kupuje, dużo taniej jest dzięki temu
julia będzie dobrze, wierzę w to; rozluźnij się na urodzinach koleżanki, nie myśl tyle o tym, zajmij czymś myśli.
Z obcinaniem tipsów u nas tak samo jak u pinki tylko, że w ciągu dnia, Marcin karmi a ja obcinam na szybciora, bo młoda ciągnie butlę jak torpeda. Noc jak zwykle spokojna choć w sumie mi się przypomniało, że ryknęła płaczem ok 23ej, po przespaniu 2h. Jeść nie chciała, zmieniłam jej pieluchę z siurkami
, ale chyba tez nie o to chodziło i musiałam ją ululać, "ciiiichać"i w końcu zasnęła już na resztę nocy. Spała do 9ej! :O Przez to nie zdążyłam pójść do Spółdzielni, bo była do 10ej, a zanim ja się wyzbieram rano... Jakby wstała o 6ej jak zwykle to bym punkt 8 już pod Spółdzielnią stała, a tak muszę iść jutro. Też wymyślili godziny przyjmowania stron -> 8-10. Wczoraj poszliśmy na długi spacer nad Wisłę, posiedzieliśmy ze znajomymi na barce, obaliliśmy lody, potem po małym piwie na parę i pędem do domu, bo zaczęło kropić



Zmęczona jestem okropnie, zaraz idę spać, przygotuję sobie jeszcze tylko wodę na ewentualne nocne mleczko.