spring
Szczęścia dwa :)
- Dołączył(a)
- 9 Sierpień 2010
- Postów
- 1 632
Patik knedle niestety kupne, ale już wszamałam i muszę stwierdzić,że smakowały prawie jak domowe:-)
Pinka wczoraj się ważyłam. Efekt: -6,8 kg, ale jakoś szczególnej różnicy po ubraniach nie widzę
Koncia Ani na dniach wyskoczy dolna dwójeczka;-)
Pinka wczoraj się ważyłam. Efekt: -6,8 kg, ale jakoś szczególnej różnicy po ubraniach nie widzę

Koncia Ani na dniach wyskoczy dolna dwójeczka;-)



emek wstał po nocce i wybył na podwórko montować lampki w podbitce dachowej, i to jest teraz priorytetem - moje zakupy muszą poczekać
, zachowała się marchewka, pietruszka, kawałek selera i ziemniaki do tego kilka łyżek kaszy i kostka rosołowa i mamy cyganiony krupnik.
bo czasami sie zastanawiam czy to tak dobrze...mały nie ma rzadnego uspokajacza...
Helena doskonali raczkowanie i ma nas w nosie
Tym bardziej,że też była Marcóweczką...