Magula - nie martw się, Natka jest z początku marca a też nie raczkuje, nie pełza (czasem na panelach kilkanascie centymetrów do tyłu jej sie uda), nie wstaje, paluszki ma jeszcze podwiniete wiec stać też sie nie wybiera i jest takim leniuchem, że jak podczas zabawy na siedząco się wywali to zamiast próbować wstać to od razu nas woła (to jest wrześczy), żeby jaśnie księżniczke przywrócić do pozycji siedzącej. I nie jest to zaniedbanie - od początku nie znosiła leżeć na brzuszku i nie pomogły żadne rehabilitacje i cwiczenia - po prostu nie i tyle. Pani ortopeda powiedziała, że oczywiscie dobrze jest, jak dziecko robi wszystko po kolei - najpierw pełza, potem raczkuje, potem wstaje ale to wcale nie oznacza, że tak będzie. Duzo dzieci omija etap raczkowania i czworaczków i zaczyna od razu chodzić - ważne, żeby (uwaga!) nie robiło tego za wcześnie - ponieważ kręgosłup dziecka jest w fazie wzmacniania i zbyt wczesne najpierw siedzenie a potem wstawanie może mieć wpływ na późniejsze z nim problemy (skoliozy itp.) - także - wszystko w swoim czasie, cierpliwości :-)