reklama

Marcóweczki 2011

reklama
magula, czytałam, ze większym dzieciaczkom jest trudniej dźwigać swój ciężar, przepraszam, że tak dosadnie, ale mój też należy do dużych dzieci, także spokojnie i bez pośpiechu. Mój Maks nie potrafi dobrze siedzieć i raczkować, a się wspina i robi to bardzo nieumiejętnie, bo chociażby dziś w łóżeczku walnął się w głowę już 2 razy, więc nie mam chwili spokoju. Chyba lepiej jak dziecko ma już silniejszy kręgosłup i mięśnie, a nie robi to tak byle jak, bo obawiam się, ze w końcu się zniechęci i postanowi przez rok nie wstawać :baffled:
Na prawdę podobał mi się okres turlania/ czołgania, był najprzyjemniejszy, młody był bezpieczny i zadowolony, a ja miałam dużo czasu na robienie innych rzeczy:tak:
 
Witam dziewczyny:-)
dziękuje za wszytskie słowa otuchy...wiem że dzieciaczki mogą ominąć jakies etapy...mój mąż też nie raczkował a ja bardzo krótko...bardziej martwi mnie to jesgo spinanie...i boje sie że trafie na jakiegos konowała który n=mi powie że upasłam swoje dziecko i tylko moja w tym wina ze takie leniwe...:crazy:
tak wogole to wrocilismy od lekarza...mały tak się męczył wieczorem z tym kaszlem że zwrócił kolacje..rano też...taki mokry silny kaszel...no i dostal pierwszy w swoim życiu antybiotyk..mam nadzieje ze mu pomoże...

Wiecie co...mam wrażenie,żę dopada mnie coś wstylu "wyścigu szczórów wśród dzieci"...nie zrozumcie mnie źle...ja wiem ze każde rozwija się w swoim tempie i kochamy jest bez względu na wszystko ale naprawde odkryłam że chcialo by sie żeby to własnie moje dziecko bylo te NAJ we wszytskim...chore to troche nie?:) takie tam moje przemyslenia heheh!


koncia nasz chlopaki to równo z tymi żabkami ida..mój tez ma 7 ale pewnie lada dzien powiększy sie ta ilosc..:-) właśnie, musze zmienic obrazek:)

spring świetnie z ta maseczką! już komu jak komu ael nam mamom się to należy...ja to mam fioła na tym punkcie i jak juz widze kawalek odrostów na włosach to zaraz do fryzjera...pamiętam przed porodem 3 dni tez bylam żeby w połogu jakoś wyglądać:-)

miłego dzionka kobietki! my dziś w domu...
 
Ostatnia edycja:
Magula a my byliśmy kontrolnie z małym na wizycie u pediatry i ta powiedziała nam, że jeżeli malec siada i siedzi samodzielnie no i obraca się z brzuszka na plecy i z plecków na brzuszek to jest oki i nie ma się czym martwić bo na resztę umiejętności ma jeszcze czas.... a mój raczkować nie chce wcale (tzn. teraz dopiero zaczyna po malusi ale mu się to nie podoba za to w łóżeczku wstaje i na około trzymając się boków sam chodzi


A i Dzień dobry Wszystkim mamusią.....


E i jeszcze do niejadków ostatnio mały przestał chcieć kaszki i wczoraj posadziłam go w krzesełku dałam łyżeczkę do ręki i.... wypaćkana byłam ja bo mnie karmił.... on bo sam jadł ... ale i kaszki 150 znikło w jego brzusiu... no oprócz tego co się zmarnowało.... ale i tak sporo zjadł jej :)
 
Ostatnia edycja:
lokata - mój też nie za bardzo się garnie do jedzenia...mleko daję mu na 3 razy ... tak więc sadzam go w krzesełku...daję owoce bądź gotowane warzywa w kawałkach i sobie sam podjada... jeszcze tylko mięso tak wprowadzę i będzie spoko:-)
 
Dziewczyny, czy któraś z Was wie może co oznaczają podwyższone leukocyty u dziecka?
no i pojedyncze bakterie, nabłonki płaskie?
czy wpływ na to, mogło mieć niesterylne pobranie moczu? bo dzisiaj to pobieranie było kosmiczne, przetarłam tylko wacikiem z wodą ledwo co założyłam woreczek i było siku dookoła i trochę do woreczka potem musiałam to przelać do kubeczka..
 
Dziewczyny, czy któraś z Was wie może co oznaczają podwyższone leukocyty u dziecka?
no i pojedyncze bakterie, nabłonki płaskie?
czy wpływ na to, mogło mieć niesterylne pobranie moczu? bo dzisiaj to pobieranie było kosmiczne, przetarłam tylko wacikiem z wodą ledwo co założyłam woreczek i było siku dookoła i trochę do woreczka potem musiałam to przelać do kubeczka..

Pojedyncze bakterie rzeczywiście mogły wyjść z powodu niesterylnego pobrania moczu. Najlepiej przemyć Rivanolem (odkaża) i wtedy pobrać. A podwyższone leukocyty kojarzą mi się z infekcją dróg moczowych,ale nie jestem pewna,więc lepiej skontaktować się z pediatrą.
 
wredniak myślę że pojedyncze bakterie to z woreczka, ja w tamtym tygodniu robiłam Zosi badania moczu i wyszły liczne bakterie, podwyższony poziom leukocytów i mamy infekcję dróg moczowych:-( zwróć uwagę jak Gabrysia robi siusiu...ja zauważyłam że Zośka robi siku z wysiłkiem, jęknie, albo prze jakby na kupkę...
 
reklama
Cześć,
wczoraj już nie pisałam,bo dopadła mnie taka migrena,że szkoda gadać... Jeszcze dziś czuję "pozostałości" po wczorajszym ataku:baffled:
Jaś spóźnił się do przedszkola,bo wszyscy zaspaliśmy:zawstydzona/y: A wszystko przez Anię: tzn. przez to,że ostatnio regularnie budzi nas o 5.00. Nie wiem jak to będzie jak wrócę do pracy, chyba będę chodzić jak zombie. I jeszcze te kartkówki,sprawdziany i cała szkolna robota,którą trzeba będzie "odwalać" w domu. Noc to za mało:dry: Z drugiej strony tęsknię za szkołą, dziećmi... Bardzo lubię swoją pracę. I grono pedagogiczne także:tak:
Dobra,lecę ,bo w DDTVN mówią o zabawkach,które stymulują rozwój dziecka...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry