reklama

Marcóweczki 2011

reklama
hej kobietki, niestety nie mam czasu was poczytac- bo siedze w pracy, ale sie przynajmniej wyzale.
Cholercia chyba musze zmienic gina. Wczoraj bylam na wizycie i potrzebowalam skierowania do jakiegos gin- endo ze wzgledu na moje hashimoto- a ona na to ze niewystawi- bo powinien to zrobic internista! ( tarczyca nalezy do jego zadan!) lecze sie w medicoverze w wawie- wiec od razu polecialam na recepcje i poprosilam o wizyte u internisty- niestety nie bylo zadnej wolnej- ale panie z recepcji zasugerowaly- ze zagadaja z gin. zeby mi takie skierowanie jednak wyslawila( Wczesniejsza ginekolog mi wystawiala bez problemu). Wytlumaczylam im, ze potrzebuje skierowanie do gin-endo a nie do endokrynologa ( taka wizyte sobie zabookowalam na ta sobote) I zgadnijcie co gin. zrobila- wystawila mi skierowanie do endokrynologa- do ktorego terminy dopiero za miesiac!
Cholerka badan tarczycowych mi nie chce zlecac- i fochy ze skierowaniami stroi- jak myslicie dac jej szanse czy zmieniac poki jeszcze nie jestem tak super zaawansowana w tej swojej ciazy?
A na marginesie- jutro podgladam swojego dzidziola- oby kark i nosek byl w porzadku!
Calusy
 
reklama
Z racji tego uwazania na siebie- czasem mama przynosi mi obiadek, żebym się nie forsowała i dzisiaj już go mam- mniam mniam zupa neapolitańska z serem topionym i kurczak z piekarnika:-D:-)
Też zapraszam jak ktoś ma smaka:-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry