reklama

Marcóweczki 2011

Koncia mi dali na imie Wiesia a i tak sie w rodzinie utarło jako Wierka . W Londynie nawet nikt nie umie wymówić Wiesia i dlatego coraz bardziej go niecierpie.
 
reklama
Wierka ten gin to chyba prowadził na boku nielegalną działalność... Totalny idiota... Pewnie jakbyś poszła to by się tylko zaśmiał bo tacy ludzie nie mają serca skoro takie pytania zadają...
Co do imienia to mi się podoba. A jeśli Tobie przeszkadza to zawsze można zmienić. Moja koleżanka zmieniła z Eweliny na Anikę bo nie lubiła swojego pierwotnego:) ale ja i tak nie mogę się przyzwyczaić i dalej mówię Ewelina jak ją widzę hehe
Mojego w Anglii też nie potrafili wypowiedzieć i mówili Ewi;)

Sabrina ona ma męża tylko dzieci nie mają. Ale nie lepszy niż ona, mój chrzestny. Byli u mnie po tym jak wyszłam ze szpitala i on do mnie tekst "nie wiedziałem że to od pierwszego dnia ciąży trzeba tak leżeć" a ona podniecała się nową sukienką i kotem którego przygarneli... Mojemu mężowy dosłownie rozkazali żeby im zrobił kawę. Uważają się za wyższe sfery.

Bosonóżka widać że kobieta taktowna... Trzeba jej było jakoś odpowiedzieć stosownie;)
 
Ostatnia edycja:
Maruda ale Jeremiasz to bardzo ładne imie:-)
Lokata fajnie ze polecasz te ocieplane leginsy bo tez na nie poluje;-)
Bosonozka ale Ci to babsko powiedziało,chyba sama nigdy nie była w ciazy;-)
 
Ewi, Maruda współczuję serdecznie takich ciotkowy egzemplarzy.. że też ludzie nie moga się zająć swoim życiem, tylko bruździć wszystkim w około ech..

Bosa co z a babsztyl.. za grosz dyplomacji ech.. ja już Wam opowiadałam o mojej ciotce, która w początkach mojej ciąży stwierdziła, że mam większy brzuch niż ktoś tam, kto rodzi w styczniu - a teraz co? Wywaliło mnie w 3 miesiącu, teraz leci 5 a mi nic a nic nie przybyło :D Chociaż po tych ostatnich bólach, to coś mi się zdaje, że następne "wybrzuszenie" się zbliża hahahaha

Mam takiego pałera, że pracuję jak szalona.. co prawda potem padam o 21ej, ale co zrobione, to już moje :D

Aaaaaaaaaaaaaaaa zapomniałam Wam opowiedzieć mój nocny incydent ze ścianą.. otóż jak co noc wstaję na siku któryś tam już raz i zawsze róg pokoju wymacuje sobie po ciemku ręką, a teraz jakoś tak odważna się zrobiłam i w przód.. a tu bach.. centralnie w róg ściany przywaliłam prawym policzkiem i prawym kolanem ;) trochę obolałe, ale śladu nie ma ;)

PS. Zachciało mi się zaciemniających rolet, to teraz mam egipskie ciemności w sypialni ;p
 
Ostatnia edycja:
Powiem Wam że ja to mam naprawdę jakiś wściekły dzisiaj dzień:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:. Jak nie to że się nie wyspałam- to w sumie mnie telefon obudził o 7 a Wy już na pewno wiecie jak to jest jak ktoś ze snu kogoś wyrwie. Potem to bieganie po urzędach, ucieczki psów to teraz nastal ciąg dalszy katastrof a ja zaczynam sie robić strasznie nerwowa:wściekła/y::wściekła/y:. Zwaliło pieskom całe zadaszenie zmontowane przez nas rano- poprawiłam im to. Husky teraz siedzi w tej małej budzie a druga psinka- akurat ta moja pokorna- siedzi na polu na wietrze i wygląda jak zbity pies:-(:-(:-( patrząc cały czas na moje drzwi tarasowe! Teraz mąż dzwoni że już ma milion spraw do załatwienia po pracy- mam mu przygotować jakieś papiery i mi sie po prostu z jakiejś dzikiej złości nie chce:no:. Po M siora że się jej auto znowu zepsuło i stoi na środku drogi- tak jakby to była moja wina albo miałabym do niej poleciec i ja popchnąć!!!!!! I ta piep...satelita brrrrrrrrrrrrrr nie odbiera mi juz 1 i 2 nawet!!!!!!!!!!:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y: Od 3 godz. zabieram sie za zrobienie obiadu- cały czas z tym zwlekam!!!!!!!!
dziewczyny musze sobie wziąśc melisske- nie miąłam jeszcze takiego złego dnia bedąc w ciązy- jestem dzisiaj totalnie na nie!!!!!!!!
....to teraz ja się wyżaliłam.....

p.s.zerkam przez okno a ona dalej stoi i patrzy...jak widzi że rusza się firanka to merda ogonkiem:(
 
Ostatnia edycja:
Milusia spokojnie kochana :* Przeczytaj, co masz w suwaczku i weź kilka głębokich oddechów :*
Meliska chyba nie za bardzo dla ciężarówek, wypij miętkę albo zwykłą herbatkę.. a psiaki może do garażu zamknij do powrotu męża, zajmie się nimi jak wróci, a Ty nie będziesz się o nie martwiła :)
A co robisz na obiadek??
 
Milusia spokojnie kochana :* Przeczytaj, co masz w suwaczku i weź kilka głębokich oddechów :*
Meliska chyba nie za bardzo dla ciężarówek, wypij miętkę albo zwykłą herbatkę.. a psiaki może do garażu zamknij do powrotu męża, zajmie się nimi jak wróci, a Ty nie będziesz się o nie martwiła :)
A co robisz na obiadek??
Na obiadek mam przygotowane spaghetti:):)i teraz to juz musze sie za niego zabrac bo M o 17 powinien juz byc w domku. A co do psiaków to nie miałam serca- ona już zasypiała na siedząco!!!!! Ta druga to jest straszna diablica- to na nią mam takie nerwy- bo mój M uważa ze ona jest super!!! Ah to dłuższy temat. Zabrałam je do garażu i jestem spokojniejsza:)
 
Milutek, meliskuj się zaraz, bo nerwy niewskazane. Jeszcze się Miluciątka też wnerwią i po nerach pokopią ;-)

Ola, babsztyl taki komplement zasunęła mi przy piaskownicy, w której dwójka jej własnego potomstwa baraszkowała. Zapomniał wół... Ale ona za to teraz tak o figurę dba, że nie gasi papierosa nawet biorąc córeczkę na ręce. Bo jak się rzuci fajki, to się tyje. Nie jestem hipokrytką, sama kiedyś paliłam, ale w jednej ręce fajka, a na drugiej dziecko - "big no no".

Ewi, a nic jej nie odpowiedziałam, bo po raz pierwszy od baaardzo dawna totalnie mnie zatkało, a po drugie - żona kumpla prezesa. Niestety, trzeba zacisnąć zęby i się zamknąć.

A na dowód mojej strasznej tuszy - zdjęcie z celowo maksymalnie wypiętym brzuchem i okutanej w bluzę małża ;-)
mazury.jpg
 
reklama
Bosa przeciez w tej bluzie to wcale brzuszka nie widac,a te babsko to se niezła diete odchudzajaca wymysliło...
Milutek nie denerwuj sie bo nie warto,wez psice do domku i od razu humor sie poprawi i Tobie i im ;)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry