reklama

Marcóweczki 2011

Scarletko- z tym basenem to racja. Niby mowia ze w ciazy super na kregoslup dziala- ale co z tego- jak mozna infekcje zlapac.
Ja wlasnie zaleczylam jedna- dostalam dowcipne antybiotyki na 10 dni. Kurcze a tak naprawde to przestrzegam higieny i to bardzo- a mimo to cos sie przyplatalo :( ( podobno moj organizm byl oslabiony- do tego oprycha- no i grzyb tez skorzystal z ciazowego PH)
 
reklama
Futrzaczku ja tak podchodziłam do pierwszej ciązy, nie sprawdzałam wyników, nie porównywałam z koleżankami i żyłam bez stresu:) tym razem jest inaczej, bo to druga ciąża, więcej wiem, poza tym mieliśmy po drodze tyle różnych problemów, że się człowiek dokształcał na własną rękę. Jak idę na usg i pytam ginka o pomiary, czy wszystko ok, to mi mówi, że będziemy to wiedzieć jak się dzidzia urodzi:) jak za bardzo dociekam to właśnie wyskakuje z tekstem, o naczytaniu się, a potem panikowaniu. Jakby było coś nie tak , to by mnie wysłał na dalszą diagnozę;) i ja mu wierzę, choć i tak jak wy wszystkie pomiary po usg sama posprawdzałam hehehehe

tulipku ja brałam aż 2 antybiotyki, bo po pierwszym mi nie przeszło. po tych przeżyciach z mega globulami odechciało mi się już na całą ciąże eksperymentów z basenami, ale ty się nie martw, infekcja zniknie, ponoć wiele kobiet cierpi na te przypadłości. Higiena chyba nie ma tu nic wspólnego, bo sama myję się jak szalona:/
 
Ostatnia edycja:
Witam z rana – choć pewno zanim nadrobię weekend to będzie już południe.. I pewno już niektóre tematy pokończyłyście.. ale i ja coś dodam od siebie :-)

Bosonóżko nie narzekaj, tylko odpoczywaj – od marca to może nie będziesz wiedziała w co ręce wsadzić.. Jeszcze zatęsknisz do chwili oddechu.

Jeśli chodzi o karmienie piersią.. To nie rozumiem za bardzo – skoro ktoś odciąga pokarm, nawet jeśli karmi butelką – to i tak karmi tym dobrym mlekiem mamy – więc czy cycem czy nie – to moim zdaniem na to samo wychodzi. A ja chcę spróbować z tym cycem – choć na pewno nie będzie łatwo..
Olu80 ja jak byłam na tym L4 to całe rano spałam.. Więc problem z powtórkami w TV miałam z głowy ;-) Ale to chyba choróbsko tak mnie z nóg ścinało.. Więc może na zwykłym L4 będzie kiedyś inaczej!!
Co do tych witamin DHA – to ja je mam w moich witaminkach już.. I nie są takie drogie jak ten Feminatal.. Ale za to muszę je jeść przed samym spaniem, bo fatalnie się po nich czuję i powodują u mnie wymioty.. Ale głównie cenowo mnie zadowalają!!
Z tego nie wstawania na siku to zazdroszczę.. Kurcze, ja w ogóle zaczynam mieć coraz większe problemy z podniesieniem się z łóżka, przydałby mi się jakiś drążek nad głową (czuję się jak kaleka) – co by się szło łatwiej podnieść.. Bo sturlać się też nie da rady, bo śpię od ściany.. Więc wstawanie w nocy zaczyna mnie męczyć podwójnie..

Milutku a ja próbuję ograniczyć te słodycze.. Chyba w końcu doszłam do etapu gdzie waga będzie mi lawinowo rosła.. Az się boję.. I choć mój okrąglutki brzuszek po prostu kocham, tak te kilogramki mnie przerażają.. Wiem, wiem, że to normalne.. tzn. że będzie ich coraz więcej..

Futrzakowa – no to porządna firma z Ciebie jest!!! :-) U mnie to kierownik trzęsie portkami jak się zbliża audyt zewnętrzny.. ;-) Ale on to o Polityce Jakości u nas zaczyna myśleć chyba dzień przed.. Więc to zawsze jest stres..
No i gratuluję rocznicy :-) Pewno pochwalisz się jak świętowaliście?? Więc będę wypatrywać!!!

Malinaa – oj jak miło, że Twoja Julcia daje Ci się poczuć, ja może w tym, albo w przyszłym tygodniu poczuję mojego chłopczyka.. Debaty na temat imienia trwają.. Nie umiemy się jeszcze tak na 100% zdecydować – to nie jest takie łatwe..
A jeśli chodzi o zdjęcia – to mi bardzo się podobają takie profesjonalne sesje z brzuskiem – ale na razie tylko męża gonię, żeby mnie ‘obfotagrofowywał’ – czuję się naprawdę piękna ;-)
A ze szkołą rodzenia masz dziwnie.. Bo u mnie to za ćwiczenia się nie płaci i można chodzić całą ciążę.. A za zajęcia wykładowe się płaci. Też się chcemy już jakoś w okolicach listopada zapisać.

86ruda – to u mnie nie ma dnie żeby nie było ciasta.. Ostatnio z wypiekami przystopowałam.. tak mi się nie chciało – to teściowa mnie wyręczała – bo jej jedyny synuś to taki słodki chłopak, że na śniadanko to koniecznie ciasto MUSI być – i tak dzień w dzień.. A jak nie ma to biedak musi sobie po pączka lecieć, bo innego śniadania to on jakoś nie trawi..
Jeśli chodzi o znajomych M to chyba musisz zaakceptować.. U mnie też bliżej do nich niż do moich.. I jakoś już tak zdążyłam się przyzwyczaić.. Chyba na dniach trzeba będzie znowu coś zorganizować.. bo mężuś narzeka, że nie mam z kim się piwa napić.. Póki maluch w brzuchu, to niech jeszcze sobie posiedzą.. bo raczej za cicho być nie umieją.. Więc się skończy balowanie i granie w jakieś głupie gry..

LOKATA WSZYSTKIEDO DOBREGO NA NOWEJ DRODZE ŻYCIA – no to po stresie :-)

Bosonóżko, Oleniolek – ja słyszałam opinię, że ten film „Incepcję” to trzeba potem drugi raz zobaczyć ;-) A ja przyznaję, ze jestem mile zaskoczona tym filmem.. Byłam nastawiona raczej sceptycznie i obawiałam się, ze raczej okaże się przereklamowany..

Harscharani – ale masz wesoło z dzieckiem – nudzić się nie będziesz jak i kolejne będzie takie pomysłowe ;-)

Migotka876 gratuluję syneczka :-) Jak to ostatnio stwierdziła moja mama– chłopczyki mają w życiu łatwiej ;-) I tez się ucieszyli na kolejnego WNUSIA!!!

Madzikm ja bym nie wytrzymała z ciekawości do porodu!!! Choć i tak od początku obstawiałam, że to MUSI być facet.. Ale bym miała niespodziankę, jakby przy porodzie okazało się inaczej HAHAHA ;-)

Tulip, ale ciekawe zakątki odwiedziłaś!! Opowiedz coś więcej – ja chętnie posłucham :-) A ja słuchaweczki porwałam od ciotki męża – i też czasami podsłu****ę co mój maluch poczyna tam w brzuszku.. Ale trochę się zawiodłam, bo póki co odgłosy z mojego i męża brzuszka.. są jakieś takie podobne.. trochę się rozczarowałam.. Może z czasem zacznie się dziać coś ciekawego..

Aga_cina to ja na razie jestem na etapie zakupu rowerku.. Choć siostra kategorycznie mi zabroniła.. Dlatego najpierw zapytam się ginekolożki czy nie ma przeciwwskazań i jak będzie wszystko ok. – to też mam zamiar sobie pośmigać.. Bo zaczęły mi kilogramki lecieć do przodu i aż zaczęłam się bać..

Udało się jednak dobrnąć przed południem ;-)
Za to po sobocie myślałam, że padnę.. Wzięliśmy się za porządki.. a potem jeszcze nie można było odpocząć tylko w gości musieliśmy iść.. A w tym tygodniu powoli trzeba będzie zacząć robić miejsce na łóżeczko. Jeszcze nie wiem kiedy je dostanę, bo w spadku po chrześniaczku, a on jeszcze z nim śpi.. Ale może do urodzin mojej dzidzi siostrze uda się przeprowadzić i już mały będzie spał w normalnym łóżku.

To miłego!!!
 
Futrzak a ma może stronkę jakąś ta fotografka,żeby obejrzeć foty??
A w ogóle co tak milczysz po rocznicy?? Udana musiała być ;) Podobał Ci się tort ode mnie??

Scarletko dwa tygodnie szybko zlecą :*

Milusia taki wymęczony mięsień ma prawo trochę poboleć, masuj cały czas, może ciepłym prysznicem sobie polej, albo kąpiel sobie zrób, mnie to zawsze strasznie rozluźnia i rozleniwia :*

Maruda skoro czujesz się pięknie to uwieczniaj te chwile do oporu, do przepełnienia dysku ;)
A z tą szkołą to u nas jest tak, że jedna jest w szpitalu płatna z full opcjami tzn. ćwiczeniami, wizytą na porodówce itd., a od tego roku jedna położna otworzyła bezpłatną (chyba z NFZtu) i jest sama teoria, a ćwiczenia dostaje się w broszurkach do domu ;p Ja znam siebie i wiem, że mnie broszurka nie zmobilizuje, więc wybrałam tę płatną, zresztą dobre opinie same słyszałam, fajne zajęcia z malowaniem brzuszka przez tatusiów i w ogóle tak na wesoło :D
 
Ostatnia edycja:
Maruda - u nas szefowie też o tym ISO w ogóle nie myslą:-) tylko na tydzień przed:-D hehe jak robię raban że jest burdel w papierach:-) co do rocznicy to najpierw pojechalismy do nas nad jezioro spuścic wodę z bojlera żeby nie zamarzła:-D (hihi, bardzo romantycznie:-D)...później do sklepu Mama i Ja pooglądać wózki i łóżeczka:-) później do meksykańskiej restauracji (pyyyyyyyyyyyyyyyyyychota) i na koniec kupić mi torebkę na imieniny:-D tak więc zaganiany miły dzionek:-D

malinka - już szukam tej strony:-) a torciki od was wszystkich przecudowne:-)
 
witajcie po weekendzie, ale mi się dzisiaj wstawać nie chciało:confused2: najchętniej bym jeszcze pospała, ale niestety córcie musiałam do przedszkola zaprowadzić. Codziennie rano słyszę, że jej się nie chce iść do przedszkola, bo tam jest nudno :szok: i trzeba się w kółko bawić w to samo i co ja mam z nią zrobić :-D

przeziębienie mi już prawie przeszło, ale kaszel nadal męczy :baffled:

Lokata wszystkiego najlepszego na nowej drodze życia

Tulip nie martw się, niestety z tymi infekcjami to tak już jest, że często się przyplączą w ciąży i niestety lubią wracać, ja już 4 razy miałam w tej ciąży a to dopiero połowa ciąży :szok:

Milutek współczuję skurczu łydek, wiem jak to boli :baffled:

Scarletka zazdroszczę szmpańskiego humoru, też bym tak chciała :-D

pozrawiam i miłego dnia zyczę :-)
 
Maruda- widzę ze mamy kolejną chętna do późniejszego wątku poporodowego- jak zrzucic kilogramy po ciązy:):-):-)

Malinka- kurcze kąpiel wczoraj nie pomogła, ale masaże to jest mysl...tylko jest pewien problem- musze poczekac do wieczora na eMka- bo za bardzo sie nie mogę do tej łydki wykrecic a jak juz sie dostaje do niej to maluszkom jest niewygodnie:-D:-D:-D

Agnes- jak leże to nie czuje ze boli ale jak wstaje to dosłownie jak kaleka chodzę:)
 
hej marcóweczki dawno nie pisałam ale mam taki wisielczy humor że nie chciałam was zanudzać
widze że nie tylko ja powoli czuje sie jak słonik w składzie porcelany pociesze was z tygodnia na tydzień bedzie jeszcze gorzej:):baffled::baffled:
ogólnie to chyba oszaleje do środowej wizyty mam nadzieje że zrobi mi usg bo mam same czarne myśli jak mi nie zrobi to ją wyniose z tego gabinetu zazdroszcze wam tych szkól rodzenia u nas odpada po1 ze wzgledu na koszty niestać nas nadzwyczajnie a po2 em i tak by ze mna nie chodził taka meska solidarnośc w pracy jest3 przyszłych tatusiów i hurem stwierdzili że nie beda se robić siary i nie idzie żaden:confused::confused::confused:
Ogólnie mam cały czas mega doła i tylko chodze i popłakuje po kątach kurka nawet nie ma sie komu wyżalić bo kto zrozumie chimerzastą ciężarówke???
a teraz pytanie do was za 100pkt czy wam też pojawiło sie teraz dużo białej wydzieliny? niby normalka w ciązy ale ja do tej pory nie miałam nic a teraz mnie zalewa. no to pamarudziłam ide czytac was dalej
 
reklama
Cześć Dziewczynki;)

Milutek do tego zrzucania kilogramów to jeszcze pół roku mamy hehe;) ja jeszcze rok temu pracowałam jako trener w centrum odchudzania w Lublinie więc jak coś to jakieś dietki na wątku wstawię;) i zestawy ćwiczeń;)

Tulip oj nie zazdroszczę tych infekcji. Ja na szczęscie jeszcze nie miałam nic. Męczę męża żeby pojechać na basen i spa ale jak się naczytałam to mi się odechciało!

Dziewczynki ale Wam fajnie z tym spotkaniem z Mamo to ja... U mnie niestety nie będzie takiego a szkodaaaaaa bo chetnie bym się wybrała.

Bosonóżka taka sesja to super sprawa. Też bym chciała tylko pewnie nie uda mi się dojechać do Warszawy. A Ty rób sesję do Mamo to ja;) fajna przygoda;)

Papciorkowa ja też mam tak z tą wydzieliną. Pytałam Gina, powiedział ze normalne. Dla pewności zmierrzył mi odczyn ph w pochwie i wiem że wszystko ok. Poproś swojego żeby zmierzył i będziesz spokojniesza. I jak to nie masz do kogo się wyżalić? A my???

Wczoraj wrócił tato z Hiszpanii i jak zawsze nazwoził słodyczy a ja siedziałam i cały wieczór to wszystko jadłam. Mama żeby dogodzić tacie zrobiła pierogi, gołąbki, zupę ogórkową i dwa ciasta: szarlotkę i rafaello i ja to wyobraźcie sobie też wszystko jadłam! I na koniec to myślałam że pęknę... Dostałam też wszystkiego do domu i mam z głowy gotowanie na dwa dni;)
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry