Witam z rana – choć pewno zanim nadrobię weekend to będzie już południe.. I pewno już niektóre tematy pokończyłyście.. ale i ja coś dodam od siebie :-)
Bosonóżko nie narzekaj, tylko odpoczywaj – od marca to może nie będziesz wiedziała w co ręce wsadzić.. Jeszcze zatęsknisz do chwili oddechu.
Jeśli chodzi o karmienie piersią.. To nie rozumiem za bardzo – skoro ktoś odciąga pokarm, nawet jeśli karmi butelką – to i tak karmi tym dobrym mlekiem mamy – więc czy cycem czy nie – to moim zdaniem na to samo wychodzi. A ja chcę spróbować z tym cycem – choć na pewno nie będzie łatwo..
Olu80 ja jak byłam na tym L4 to całe rano spałam.. Więc problem z powtórkami w TV miałam z głowy ;-) Ale to chyba choróbsko tak mnie z nóg ścinało.. Więc może na zwykłym L4 będzie kiedyś inaczej!!
Co do tych witamin DHA – to ja je mam w moich witaminkach już.. I nie są takie drogie jak ten Feminatal.. Ale za to muszę je jeść przed samym spaniem, bo fatalnie się po nich czuję i powodują u mnie wymioty.. Ale głównie cenowo mnie zadowalają!!
Z tego nie wstawania na siku to zazdroszczę.. Kurcze, ja w ogóle zaczynam mieć coraz większe problemy z podniesieniem się z łóżka, przydałby mi się jakiś drążek nad głową (czuję się jak kaleka) – co by się szło łatwiej podnieść.. Bo sturlać się też nie da rady, bo śpię od ściany.. Więc wstawanie w nocy zaczyna mnie męczyć podwójnie..
Milutku a ja próbuję ograniczyć te słodycze.. Chyba w końcu doszłam do etapu gdzie waga będzie mi lawinowo rosła.. Az się boję.. I choć mój okrąglutki brzuszek po prostu kocham, tak te kilogramki mnie przerażają.. Wiem, wiem, że to normalne.. tzn. że będzie ich coraz więcej..
Futrzakowa – no to porządna firma z Ciebie jest!!! :-) U mnie to kierownik trzęsie portkami jak się zbliża audyt zewnętrzny.. ;-) Ale on to o Polityce Jakości u nas zaczyna myśleć chyba dzień przed.. Więc to zawsze jest stres..
No i gratuluję rocznicy :-) Pewno pochwalisz się jak świętowaliście?? Więc będę wypatrywać!!!
Malinaa – oj jak miło, że Twoja Julcia daje Ci się poczuć, ja może w tym, albo w przyszłym tygodniu poczuję mojego chłopczyka.. Debaty na temat imienia trwają.. Nie umiemy się jeszcze tak na 100% zdecydować – to nie jest takie łatwe..
A jeśli chodzi o zdjęcia – to mi bardzo się podobają takie profesjonalne sesje z brzuskiem – ale na razie tylko męża gonię, żeby mnie ‘obfotagrofowywał’ – czuję się naprawdę piękna ;-)
A ze szkołą rodzenia masz dziwnie.. Bo u mnie to za ćwiczenia się nie płaci i można chodzić całą ciążę.. A za zajęcia wykładowe się płaci. Też się chcemy już jakoś w okolicach listopada zapisać.
86ruda – to u mnie nie ma dnie żeby nie było ciasta.. Ostatnio z wypiekami przystopowałam.. tak mi się nie chciało – to teściowa mnie wyręczała – bo jej jedyny synuś to taki słodki chłopak, że na śniadanko to koniecznie ciasto MUSI być – i tak dzień w dzień.. A jak nie ma to biedak musi sobie po pączka lecieć, bo innego śniadania to on jakoś nie trawi..
Jeśli chodzi o znajomych M to chyba musisz zaakceptować.. U mnie też bliżej do nich niż do moich.. I jakoś już tak zdążyłam się przyzwyczaić.. Chyba na dniach trzeba będzie znowu coś zorganizować.. bo mężuś narzeka, że nie mam z kim się piwa napić.. Póki maluch w brzuchu, to niech jeszcze sobie posiedzą.. bo raczej za cicho być nie umieją.. Więc się skończy balowanie i granie w jakieś głupie gry..
LOKATA WSZYSTKIEDO DOBREGO NA NOWEJ DRODZE ŻYCIA – no to po stresie :-)
Bosonóżko, Oleniolek – ja słyszałam opinię, że ten film „Incepcję” to trzeba potem drugi raz zobaczyć ;-) A ja przyznaję, ze jestem mile zaskoczona tym filmem.. Byłam nastawiona raczej sceptycznie i obawiałam się, ze raczej okaże się przereklamowany..
Harscharani – ale masz wesoło z dzieckiem – nudzić się nie będziesz jak i kolejne będzie takie pomysłowe ;-)
Migotka876 gratuluję syneczka :-) Jak to ostatnio stwierdziła moja mama– chłopczyki mają w życiu łatwiej ;-) I tez się ucieszyli na kolejnego WNUSIA!!!
Madzikm ja bym nie wytrzymała z ciekawości do porodu!!! Choć i tak od początku obstawiałam, że to MUSI być facet.. Ale bym miała niespodziankę, jakby przy porodzie okazało się inaczej HAHAHA ;-)
Tulip, ale ciekawe zakątki odwiedziłaś!! Opowiedz coś więcej – ja chętnie posłucham :-) A ja słuchaweczki porwałam od ciotki męża – i też czasami podsłu****ę co mój maluch poczyna tam w brzuszku.. Ale trochę się zawiodłam, bo póki co odgłosy z mojego i męża brzuszka.. są jakieś takie podobne.. trochę się rozczarowałam.. Może z czasem zacznie się dziać coś ciekawego..
Aga_cina to ja na razie jestem na etapie zakupu rowerku.. Choć siostra kategorycznie mi zabroniła.. Dlatego najpierw zapytam się ginekolożki czy nie ma przeciwwskazań i jak będzie wszystko ok. – to też mam zamiar sobie pośmigać.. Bo zaczęły mi kilogramki lecieć do przodu i aż zaczęłam się bać..
Udało się jednak dobrnąć przed południem ;-)
Za to po sobocie myślałam, że padnę.. Wzięliśmy się za porządki.. a potem jeszcze nie można było odpocząć tylko w gości musieliśmy iść.. A w tym tygodniu powoli trzeba będzie zacząć robić miejsce na łóżeczko. Jeszcze nie wiem kiedy je dostanę, bo w spadku po chrześniaczku, a on jeszcze z nim śpi.. Ale może do urodzin mojej dzidzi siostrze uda się przeprowadzić i już mały będzie spał w normalnym łóżku.
To miłego!!!