reklama

Marcówki-codzienne rozmówki:))

hej mamusie :tak:
MONI27- nie stresuj się!! idź do innego lekarza!
na pocieszenie powiem, że jedna moja znajoma zaraz w połowie ciąży dowiedziała się, że dziecko ma zepół Downa. wyobraź sobie, jak to przeżywała :-( i po porodzie okazało się, że dzidziuś zdrowy, wszystko jest ok! :tak:także w tej sytuacji nie polegaj na zdaniu jednego lekarza!


Witam ponownie.
Właśnie wróciłam ze sklepu. Wiecie tak się zastanawiam jak ja to robię idę do sklepu po dwie góra trzy rzeczy, a wracam cała obładowana.

skąd to znam? :-) :-p

dziewczyny tak sobie pomyślałam, ze moze mojemu Karolowi kupie w prezencie pod choinkę, jakąś książkę czy poradnik o dzieciach. Juz dostal ode mnie zegarek, takze na swieta dostanie drobiazg. Tylko zeby ten poradnik byl skierowany do facetow. Cos zeby bylo jak zajmowac sie dzidzia, jak pomagac partnerce itp .
Znacie cos takiego ?

polecam Leszka Talko "Pomocy, jestem tatą"
 
reklama
marti8 juz ci wyslalam wszystko na maila. odrazu opisalam cala sytuacje. no dokladnie co do lyzeczkowania to mialam bez znieczulenia dopiero dzisiaj wyczytalam ze sie robi z.. podejzewam ze chcieli zaoszczedzic i tyle dziady jedne. a to naprawde bolalo gorzej niz skurcze i caly porod a lekarz na mnie sie jeszcze darl ze placze i stekam jak mi to robil... idiota jeden wtedy tylko sobie pomyslalam ciekawe co ty bys czul jakbym ja mu tak cos wyskrobala ... dziekuje kochana jeszcze raz:tak:
 
jakiś rzeźnik z tego lekarza :szok:
niestety, ciągle się tacy trafiają :no: najgorzej, że nie pomyślą, że kobieta właśnie tragedię przeżywa, to jeszcze ją dołują bardziej i ponizają :wściekła/y:
 
moniskabe ja mojemu w tamty roku kupiłam pod choinkę książkę jak zostać super tatą , niby sie cieszył a do tej pory nawet strony nie przeczytal:eek:

Wróciłam właśnie z wyprawy z moim do jego ojca i nogi w tyłek mi włażą :wściekła/y:
Jechaliśmy taki kawał 2 tramwajami i 2 autobusami i na ten ostatni aktobus cholera biegłam i oczywiście nie zdążyłam :crazy: i 30 min. czekania na nastepny. Przyjechaliśmy, usiedliśmy w pokoju a oni we dwoje palili fajki przy mnie a ja nienawidze papierosów, co za chamy z nich:wściekła/y::wściekła/y:. W drodze powrotnej autobus wjechał w ogromną dziurę aż podskoczyłam i mały obudził się i zaczął kopać! więcej nie jadę na takie wycieczki.
Teraz tak źle się czuję po tym wszystkim


mississ ja bym żądała zniczulenie , jezu jak o tym myśle to płakać mi się chce jak to musiało boleć, bardzo ci współczuję :(((
 
Ostatnia edycja:
candy pzrecież tobie nie wolno wdychać dymu papierosowego, bo to przechodzi przez łożysko!!! Normalnie brak mi słów na takich ludzi, co zmuszają innych żeby sie truli, a tym bardziej kobieta i jej dziecko w brzuszku:crazy: Ja bym na twoim miejscu ich opieprzyła.. Ja raz jak siedziałam na przystanku i facet z 50 lat palił fajkę, to mu powiedziałam, żeby nie palił na przystanku, bo to, że on sie na własne życzenie truje nie oznacza, że i ktoś musi. Facet się zdziwił, ale poszedł parę metrów dalej. Ja też kiedyś paliłam, alenigdy nie stawałam przy kimś, czy nie siadałam obok kogoś i nie dymiłam komus pod nosem.
 
candy pzrecież tobie nie wolno wdychać dymu papierosowego, bo to przechodzi przez łożysko!!! Normalnie brak mi słów na takich ludzi, co zmuszają innych żeby sie truli, a tym bardziej kobieta i jej dziecko w brzuszku:crazy: Ja bym na twoim miejscu ich opieprzyła.. Ja raz jak siedziałam na przystanku i facet z 50 lat palił fajkę, to mu powiedziałam, żeby nie palił na przystanku, bo to, że on sie na własne życzenie truje nie oznacza, że i ktoś musi. Facet się zdziwił, ale poszedł parę metrów dalej. Ja też kiedyś paliłam, alenigdy nie stawałam przy kimś, czy nie siadałam obok kogoś i nie dymiłam komus pod nosem.

nie wolno wdychac? szkoda, ze nie wszyscy to rozumieja. Np moi rodzice. I potem sie dziwią czemu ja z naszego pokoju nie wychodze, jak w ich pokoju az szaro od dymu :eek:
i oczywiscie moje prosby nie pomagaja.
 

Kochane ale mi się chce spać dzisiaj. Jejku. M robi kolacje, zjemy i ide spać.

Mississ brak słów dla tego jak Ciebie potraktowali...współczuje Ci bardzo tych wszystkich przeżyć.

Mój tata nałogowy palacz zawsze palił w pokoju itd. a teraz już zawsze pali w oknie. Nawet jak mnie nie ma. Ludzie potrafią się zmieniać hihi

Lece dziewczyny. Mały szaleje cały czas dzisiaj! W żebra oberwałam nawet.
Spokojnej nocy Kochane!! Buziaki!!
 
nie wolno wdychac? szkoda, ze nie wszyscy to rozumieja. Np moi rodzice. I potem sie dziwią czemu ja z naszego pokoju nie wychodze, jak w ich pokoju az szaro od dymu :eek:
i oczywiscie moje prosby nie pomagaja.

Współczuję Ci strasznie. Ja sama paliłam długo, długo, ale nie wytrzymałabym jakby mi ktoś palił w domu. Wszystko śmierdzi i żółknie. Fu!! I to nie jest tak, że jak palisz w jednym pomieszczeniu to do innych nie przenika. Dlatego współczuję ludziom, którzy muszą to znosić. Jak pomyślę, ze tak wszystko u mnie w środku wyglądało jak np. żółte firanki to az mi się słabo robi.
Na szczeście udało mi się rzucić z czego nadal jestem baaardzo dumna, bo to wcale nie łatwe. Nie palę już ponad 4 lata, więc organizm się jako tako oczyścił :tak:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry