reklama

Marcówki-codzienne rozmówki:))

Czarnuszka88 Fajnie Twój mąż zarabia, u nas coraz ciężej, eh szef męża tłumaczy się, że kryzys, to również mój były szef i dobrze go znam, ale na kryzys w domu nie nażeka tylko kupuje fortepiany dla córki, wynajmują panią do mycia okien, gdzie żona nie pracuje, ale pani wielka się zrobiła i ona myć nie będzie ale co zrobić, zarabiał 2500 czasami troszkę więcej a teraz 1700 kryzys, czasami już mi tak nerwy puszczają, ale co poradzić tak to jest u prywaciarza, a zapieprza jak wół czasami!! Myślę, że te piniądze spokojnie starczyły by na wynajem i życie, także szukaj mieszkania, święty spokój najważniejszy!
 
reklama
Witam po dłuzszej przerwie. Komputer mi sie skitwasił i przez ponad tydzien bez dostepu do swiata byłam. jakoś tak sie człowiek uzaleznia od tych urzadzeń bez których wczesniej bez problemu dawał sobie radę...

-
I wogole wiecie co....pytam wczoraj K zy mam szukac mieszkania do wynajecia ....i powiedzial...."szukaj"!!!! czyli co to oznacza!!!!!!!!!!!!!! jak znajde cos taniego to wypierdzielamy od tych ludzi.....
musze tylko zrobic plan ile mozemy na mieszkanei przeznaczyc.....
K zarabia w granicach 3 tysiecy (jak dobrze pojdzie to ma nawet 4 ) i jak myslicie dalo by rade wynajmowac mieszkanie i z 2 dzieci??
Czarnuszka myślę, że to zalezy od ceny mieszkania, wydatków na dzieci i...przyzwyczajeń hehe Bo tak naprawde to decyduje o tym czy nam dana kwota wystarczy czy nie. Bo jest taka dziwna zalezność, że kiedyś tam dochodu miałysmy zazwyczaj mniejsze i sobie radziłysmy. Teraz sa wieksze i wcale nie udaje sie odłozyć hehe jak się człowiek przyzwyczai do jakiegoś poziomu życia to później nie da się z tego zrezygnować :sorry:

Dziewczyny jak czytam Wasze historie z teściowymi to mi sie słabo robi... naprawde współczuję. Zawsze mówiłam, że niezaleznie od tego jak cudowni sa tesciowie czy rodzice to dobrze jak są daleko :laugh2: i tego sie trzymam. Wprawdzie 200 i 300 km wyklucza jakakolwiek pomoc przy dziecku ale w końcu jak się decydujemy na dziecko to nalezy liczyc na siebie.
Mnie się trafiła super tesciowa, i mój małż chyba też nie ma co narzekać więc ominęły nas takie "serdeczności" i super rady. Starszyzna wyszła ze słusznego założenia, że to nasze dziecko i my bedziemy decydować jak je wychowywać :cool2:
 
Czarnuszka88 Fajnie Twój mąż zarabia, u nas coraz ciężej, eh szef męża tłumaczy się, że kryzys, to również mój były szef i dobrze go znam, ale na kryzys w domu nie nażeka tylko kupuje fortepiany dla córki, wynajmują panią do mycia okien, gdzie żona nie pracuje, ale pani wielka się zrobiła i ona myć nie będzie ale co zrobić, zarabiał 2500 czasami troszkę więcej a teraz 1700 kryzys, czasami już mi tak nerwy puszczają, ale co poradzić tak to jest u prywaciarza, a zapieprza jak wół czasami!! Myślę, że te piniądze spokojnie starczyły by na wynajem i życie, także szukaj mieszkania, święty spokój najważniejszy!
- no tak u Niego to zalezy od tego jaki ruch.... pracuje w zakladzie pogrzebowym i tez nieraz miesiace sa suuuuper a nieraz troche gorsze.....
No niesety teraz mamy takie czasy ze kazdy grosz trza liczyc i patrzyc na co sie wydaje, u nas w jeleniej mieszkania w granicach 800 - 1500 zł plus rachunki....ja moge najwiecej z oplatami dac 900 wiec nadal szukam
 
reklama
Witam się popołudniowo,
wróciłąm właśnie od lekarza, i znowu mam bakterie w moczu, ale tym razerm dostałam inny lek, bo na samych ziołowych tym razem się nie uda:-(:-(:-(za dwa tygodnie mam powtórzyć badania...aaa i uwaga przytyłam przez miesiąc 4kilo:wściekła/y::szok:
a tak na pocieszenia to właśnie wcinam chipsy(tak mnie naszło na cos nie zdrowego):sorry:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry