reklama

Marcówki-codzienne rozmówki:))

Również witam:tak:
Ja ide do gina we wtoreki tak sobie myślę.. może już siusiaczka będzie widac:zawstydzona/y: Bo w koncu jak siusiaczek to z daleka się zobaczy jak dobrze się ułozy.. ale pewnie jeszcze nic nie dostrzeże;-)
- no ja tez wole siusiaczka juz jednego mam no wsumie to dwoch...tylko tergo drrugiego do malych siusiaczmow zaliczyc nie mozna.... hihih no podobno juz widac ale mi przy 1 dziecku mowila ze nie wie jeszcze bo podobno w tym tygodniu plcie wygladaja podobno i tylko odrobinke sie roznia i nie zawsze jest trafnosc....wyogladalam to w tym filmiku co dziewczyny dały :)

ja bym nie chciala siusiaczka widziec :-p wolalabym pipcie :-D mozna czesac kucyki robic spineczki przycepiac i takie tam i na zakupy potem razem chodzic i z meza wyplaty ciagnac na ciuchy dla nastolatki :-D:-D:-D nie no tak szczerze to strasznie bysmy chcieli coreczke ale cos mam nsa ze chlopiec bedzie ;-)
- ale plusem jest to ze powiesz mezowi .... " kurde nie mam sie w co ubrac" na to on Ci NIE odpowie !!!! " pozycz od corki"!!!!!!!!!!!!!!! heheh wszystko masz dla siebie i wlasnie pieniadze na ciuchy wydajesz tylko dla siebie i nie zabiersasz corki na kaze zakupy latajac aby kupic cos jej a nie sobie....hihih :) no ciekawe czy mi sie to sprawdzi majac syna albo kto wie dwoch :)
 
reklama
Dzięki za artykuł :-) Ja się trochę martwie, bo już zauwazyłam, że mi się wzrok pogorszył, a przeciez to dopiero początki ciąży. No i np. mojej siostrze podczas ciąży pierwszej i drugiej bardzo posuł się wzrok (a w porównaniu do mojej wady jej była znikoma przed ciążą) i wbrew temu co piszą, po jakimś czasie wcale nie wrócił do poprzedniego stanu.

poczytałam sobie też inne na ten temat i generalnie wychodzi na to, że to może być problem... powiem swojej gp na następnej wizycie, bo jak noszę soczewy, to pewnie nie zauważyła ;-)
tylko się martwię, bo jeśli cukrzyca w rodzinie, to dla niej nic takiego, to pewnie moją wadę też zignoruje...
nie to, żebym zakładała najgorsze, ale moja babcia jest niewidoma właśnie z powodu wylewu krwi spowodowanego nadmiernym wysiłkiem... :-(
echhh, kolejna sprawa do zamartwiania się :no:
 
badn prenatalnych nie mialam i miec nie bede wiec nie pomoge tak jak z tą wada wzroku i cc... ja mam tylko nadzieje ze z moja cesarka i moim serduchem on mi nie pozwoli rodzic sn tylko da papier na cc :);-):tak:bede go blagac na kolanach :rofl2:
A ja to coraz częściej zastanawiam się nad porodem sn;-) W sumie jestem odporna na ból i chyba z tym to nie byloby problemu tylko nie wiem jak z kręgosłupem. Zapytam lekarza jeszcze co on o tym wszystkim myśli:tak::-)
 
Ja mam i krótlowzroczność i astygmatzm dlatego się zastanawiam nad tym.
Napisałam na innym wątku, że też mam podobnie i mi się nic nie pogorszyło po porodzie. Na pewno trzeba iść do okulisty i sobie zbadać siatkówkę.

Powiem wam, że ja w pierwszej ciąży chciałam mieć cesarkę, a teraz jakoś wolę poród sn, mimo że mój poród był długi i bolesny. Wiem, że da się to przeżyć :tak:. Poza tym wolę od razu być sprawna i się zajmować maluchem i go karmić. Takie maleństwo po porodzie musi być przerażone i przy mamie mu najlepiej :happy:.
 
Hej marcóweczki :) nie było mnie dwa tygodnie i nie jestem w stanie wszystkiego nadrobić :szok::szok::szok: mam nadzieję, że u was wszystkich w porządku :) i postaram się być na bieżąco. Pozdrawiam.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry