Mnie to ta dieta przy karmieniu piersia to wkurza najbardziej. Ja chodze non stop glodna, jem tylko po to zeby nie czuc glodu bo nic mi nie smakuje. Wlasnie teraz na obiad zjadlam kuskus z marchewka. Pysznosci normalnie. Najbardziej to mi smakuje swiezy chleb z maslem

Ja narazie jem bardzo ubogo, tzn gotowane mieso drobiowe, kasze i ryz, wedliny drobiowe i troche nabialu. I biszkopty, herbatniki, suchary. To w sumie wszystko co jem.
Bartosz mial problemy z brzuszkiem wiec teraz z Magda wole dmuchac na zimne, z kazdym miesiacem bede jesc wiecej. 6 miesiecy pokarmie, potem zobaczymy, ja juz schudlam chyba wszystko co przytylam w tej ciazy, ja na takiej diecie bede wygladala jak anorektyczka niedlugo.
A z kupami to u nas to samo, spi , przwijam, je , kupa. Jak narobi sporo to ja przebieram raz jeszcze, wybudza sie na nowo ale nie chce zeby spala w kupie, zreszta Madziula ma chyba krolewski tylek to pomimo smarowania bephantenem juz jej sie troche odparzyl.