podawałam jej przez tydzień, ale wszystko się unormowało, więc juz nie podaję. może powinnam? nie wiem.
Ola wczoraj miała taki dzień, też ryk nieziemski, nie dała się nakarmić, zjadła prawie na śpiąco.
od wczoraj zapamietale ćwiczy przepręcanie się z plecków na brzuszek i teraz leżenie na pleckach jest beee, trzeba na brzuszku, bo wtedy więcej widać. i dziś przekręciła się w łóżeczku i jak nie walnie głową o szczebelki

biedulka się tak wystraszyła, że nie mogliśmy jej uspokoić, a łzy ciekły jak groch

a wcale sie mocno nie uderzyła, tzn nam sie tak wydaje...
i nie wiem, jak wy chodzicie na spacery z wózkiem pustym i dzieckiem na rękach

ja nie daje rady, dziecko wierzga, wózek jedzie, echhh
udusiłam jabłko ;-) zamroziłam na 3razy.
i pytanko: dać Olci jabłuszko jako obiadek
zamiast ziemniaka czy jako deserek?
powiedzmy:
12:30 ziemniak i mleko
16:00 jabłuszko i mleko