cześć dziewczyny...
ostatnio nie mam za bardzo czasu by popisać ale od czasu do czasu podczytuje Was.
w skrócie:
od 2tygodni jestem znowu z J... obiecał sie zmienić i póki co są efekty i poprawa, no ale zobaczymy jak długo (w razie W nie wzięłam wszystkich rzeczy od rodziców):-)
od tygodnia chodzę do pracy - J wraca przed 17 z pracy a o 17 ja wychodzę więc się mijamy w drzwiach praktycznie. Pracuję sprzątając bank (1,5-2h dziennie -- z dojazdami zajmuje mi to jakies4-5h), miesiecznie mam dostawać za to 600zł więc wydaje mi się że jest dobrze

zwłaszcza że się nie napracuję za bardzo hihi
W tym czasie J siedzi z Mikim i nieźle sobie radzi - nagle przypomniał sobie jak się kąpie dziecko i jak się nim zajmować - jakby wcześniej tak nie mógł!ech

no i na kolegów nie ma czasu

bo jak wracam to J padnięty i idzie spać - ciekawe jak długo tak pociągnie, zwłaszcza że Mikulec od 3 dni daje mu popalić

- no ale w to mi graj ;-) niech zasmakuje tego jak ja się czułam będąc całymi dniami sama i bez pomocy.
Mikołaj nadal na cycu - je na żądanie, do tego obiadek lub deserek dziennie i się zastanawiam czy to nie za mało, czy czasem nie wprowadzac i obiadku i deserka dziennie... no ale w sumie pija jeszcze soczki więc może to akurat?
Mleko je nawet i 6razy dziennie - po kąpieli J daje mu 210 Nutramigenu z kaszką ale Miks zjada z tego jakieś 170ml (ok 19.30) i później po moim przyjściu 2cyce (ok 21.30)... nie wiem czy to dużo

Od 3tygodni Miki budzi mi się dodatkowo w nocy nawet i 3 razy na jedzenie (tzn tak sądzę że na jeść bo jak daje mu cyca to dopiero sie uspokaja)... Przypuszczam że idą mu zęby no ale na razie ich nie widać

A tak poza tym Niunio ładnie się rozwija, już super siedzi mimo że sam jeszcze nie siada, lubi się sam bawić, zwłaszcza turlać się po podłodze

w dodatku jest strasznym maminsynkiem - zawsze na mnie czeka ze spaniem aż wrócę z pracy hihi, a co się wtedy o gada ze mną to szok


odnośnie ubierania: Miki też nie bardzo lubi się ubierać, zwłaszcza po kąpieli - ale chwilę pokwiczy i jest dobrze.
Natomiast moja kuzynka ma synka który ma 1,5 roku i ubiera ją go we 2 osoby: tata go trzyma na kolanach, mama go szybko ubiera i w dodatku we dwójke muszą przy tym mu śpiewać - jak to widziałam to nie wiedziałam czy mam się śmiac czy im współczuć... to samo mają z karmieniem, aczkolwiek idą na wygode bo dają mu cały czas słoiczki co dla mnie jest bezsensowne i głupie bo dziecko w tym wieku powinno już potrafić samo żuć więc te papki są nie na miejscu - no ale ich sprawa...tak go szybciej nakarmiąn
