Marciaa powiem szczerze, że i ja mam stracha i nie daję mu nic do ręczki do jedzenia, dostał dwa razy biszkopta i raz chleb i skończyło się odgryzieniem sporego kawałka, z którym nie dał sobie rady, więc już nie daje, nie wiem kiedy do tego wrócę, moja mama i M mówią mi wciąż, że Mały ma na to czas, ostatnio rozmawiałam o tym z lekarzem i też odradzała, tłumacząc, że on nie ma jeszcze świadomości jedzenia z własnej ręki, szczęśliwie z kawałkami w obiadkach sobie radzi
heronek wszystkiego najsłodszego dla synka!