a wiecie, ja tutaj w tym domu nie boję się jakoś :-) no sprawdzam 5 razy czy drzwi zamknęłam te od frontu i te od ogrodu... ale luzik :-) nawet jak sama w nocy jestem z Olą, a musze jej mleko dać, to schodzę po ciemku na doł do kuchni. raz tylko miałam przywidzenie, że ktoś stoi przy oknie ;-) no ale to tak sie zasłona założyła i świtało już i cień sie zrobił ;-)
blu zdrówka!
no ale doła złapałam, M. mi oświadczył, że na szpitalnej wadze wyszło mu 7kilo!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! więcej!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! niż na naszej!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
lepiej, żeby ta szpitalna była popsuta, bo jak mam ważyć 7 kilo więcej raptem, to mnie strzeli!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! i tak jeszcze mam 3 kilo do zgubienia do wagi sprzed ciąży. a ten mi mówi, że jeszcze 7????????????????????????!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!