hmmm ja chyba moge powiedziec, ze jestem polaczeniem porodow

Przez 12 godzin rodzilam naturalnie a na koncu mnie i tak pocieli

Zazdroszcze mama ktore urodzily naturalnie, bo ja mimo tylu godzin meczarni nie mialam tej satysfakcji, ze dalam rade:/// Mi sie zatrzymaly skurcze na 7 cm i niestety tak zostalo przez 9 godzin, bo do 7 cm to doszlo mi w 3 godziny, bali sie, ze M nie zdazy dojechac

Bo ja poszlam, ze chyba rodze jak mialam skurcze co 2 minuty i rozwarcie na 4 cm i w sumie tak bardzo nie bolalo, migreny mialam gorsze

No tylko pozniej zaczely sie bole krzyzowe i to mnie zmasakrowalo calkowicie, a skurcze z brzucha ustaly calkiem, wiec doopa blada. No i wtedy to zaczely sie cyrki, przebijanie pecherza, oksytocyna i dalej nic, w koncu zielone wody i jazda na sale i powiem, ze wtedy juz bylo super. Super zespol mnie operowal, nie czulam bolu, a F mial slupel na pepowinie i to w takim miejscu, ze lekarze powiedzieli, ze cale szczescie, ze nie chcial zejsc w kanal, bo moglo byc bardzo zle

Reasumujac polecam cesarke, bo szybko doszlam do siebie po porodzie, blizny juz prawie nie widac. Tylko pierwszy trzy dni sa fatalne, bo naprawde rana boli, tak jak wiolonczela pisze, kichanie, kaszlniecie, to od razu uczycie rozrywania

Niestety z pokarmem jesli ktos chce karmic piersia, tez bywaja powazne problemy:/
Tak jak to w zyciu bywa wszystko ma swoje plusy i minusy;-)