reklama

Marcówki-codzienne rozmówki:))

No to ja nasze puzzle tez pakuje do smietnika. Ma takie fajne miasto z ulicami. mielismy mu dokupic nastepne no nic moj tylko tez je je wiec yra ja moje tez wlasnie pakuje.

My zeba tez jeszcze nie mamy. Mlody wlasnie obrabia ciasteczka w siateczce. A mial miec diete bo pani na bilansie powiedziala ze za duzo wazy:-)
Dziekuje dziewczyny za zyczenia. Czas leci. Tesknie za malutkim Tomaskiem przy cycuniu mamuni:-) zafasolkowane zazdroszce wam waszego stanu
 
reklama
monia w moim przypadku decyzję o wyrzuceniu puzzli przesądza fakt, że Mały notorycznie je gryzie i co za tym idzie coś z nich zjada...
 
moniska nie o to chodzi, bardziej o to, że jeśli masz możliwość wyeliminowania czegoś to trzeba wyeliminować, do mnie przemawia zakaz w belgii, niedługo zakaz wprowadzony w całej unii europejskiej, co do wózków takich zastrzeżeń aż diametralnych nie mają. gdyby pewnie tak było niektóre wózki też by zakazali wprowadzać do handlu. ja ogólnie jestem nastawiona na różne rzeczy, różne sprawy potrafię zrozumieć, ale przemawiają do mnie badania na tak dużej ilości dzieci i zagrożenie nowotworowe. a to tylko puzzle, które mamy od ponad miesiąca.

po co ryzykować, dla mnie to tylko 40 zł, jasiu tylko je gryzł nic innego. właśnie zgadzam się z myszowatą, jasiu je gryzie na potęgę, więc przedostają się do układu pokarmowego. z wózkiem takiego ryzyka nie ma.
 
moje dziecko tez je gryzlo, teraz juz sie nimi nie bawi wcale.

sama nie wiem jak podchodzic do tych wszystkich badan.
tak jak i do tych wszystkich sloiczkow, jaka mamy gwaracje, ze owoce warzywa, z ktorych sa robione byly swieze? nie pryskane? ZADNEJ. Certyfikaty? teraz mozna kupic wszystko. Zreszta pewnie kontrola w takich zakladach robiona jest raz w roku i to zapewne jeszcze zapowiedziana, a jak nie, to na pewno sa przecieki kiedy bedzie.

ta, teraz niedawno wklejony artykul o szkodliwosci karmienia piersia, jeszcze wczesniej nagonka na karmienie tylko piersia, bo najzdrowiej i w ogole. Teraz to juz nie wiadomo komu wierzyc.

Poza tym plastikowe zabawki tez bedziemy wyrzucac? w sumie nie wiadomo czy one nie maja szkodliwych substancji. Takie informacje tez podaja w artykulach, telewizji. Ostatnio, no moze nie ostatnio, ale na DDTVN wypowiadali sie eksperci w kwestii zabawek, no to prawie wszystkie mialy szkodliwe substancje, nawet niby ekologiczne drewniane pokryte sa przeiez lakierem. Nawet ubranka dla dzieci w zywych kolorach sa bawione szkoliwymi substancjami. Powiedzieli, ze zdrowe barwniki to takie, ktore pozostawiaja pastelowe kolory. I takie sa nieszkodliwe.
 
reklama
miki buziaki dla Tomasa!!!

ja poczekam jeszcze z tymi puzzlami, Redan juz etap gryzienia ich ma za soba, co za tym idzie, juz jest za pozno, co sie najadl tych chemikaliow....a i wozek Redan tez gryzl namietnie....
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry