reklama

Marcówki-codzienne rozmówki:))

a ja właśnie w takich momentach wątpię, moja przyjaciółka przeżyła to w sierpniu, nadal boli, cierpi, i nie może się pozbierać.
 
reklama
Straszna historia...łzy lecą same po polikach:( ale pamiętacie Mississ ... jej histiria powinna być przykładem że mimo wszytko jest świtełko w tym ciemnym tunelu - oby Nina pozbierała sie równie szybko jak Mississ!! Dla mnie niewyobrażalny ból i smutek!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
 
Ostatnia edycja:
Madziu wspolczuje siostrze:( A historia tej marcowki...ech...nie wiem co napisac, ja nie wierze, ze Bog jako ojciec, ktory nazywa siebie Miloscia, gotuje swoim dzieciom taki los, to musi byc jakas inna sila
U nas srednio, Franula robi inhalacje, ale coraz bardziej charczy:(((( jutro wprowadze mu do inhalacji nowe leki berodual i mucosolvan i zobaczymy
tymczasem, dobranoc
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry