a'propos samodzielności, moja mleka sama nie pije, tylko picie. ale wiecie co, mam u siebie w klasie takiego chłopca (7lat) i jak na niego patrzę, to robię wszystko, żeby Ol taka NIE BYŁA. chłopiec jest totalnie niesamodzielny, nie założy sam kurtki, nie zawiąże butów, nie umie włożyc książek do plecaka, nic. mama mu wnosi wszystko do klasy, rozbiera, układa książki na ławce, a po lekcjach przychodzi na górę i znów to samo. ja mu każę na 5 minut przed końcem lekcji zacząć się pakować, a i tak jest ostatni i niespakowany i mama to robi.
może dlatego tak chcę, żeby Ol juz teraz ;-) była samodzielna. próbuje nakladać bluzki, skarpetki. sama łyżką trafia do buzi. sama przewraca kartki w książeczkach. jeszcze musze ją nauczyć sprzątać- wrzucać klocki do pudła itp.
ostatnio wpadła na pomysł, jak dosięgnąć czegoś, co jest wysoko. zrzuca książki z pólki (moje książki) i potem na nie włazi, żeby być wyżej ;-)
i zaczęła bic brawo już tak naprawdę. bo do tej pory jakby otrzepywała ręce ;-)