u nas były dwie sałatki (jarzynowa i grecka), pieczone pierożki z fetą i parmezanem maczane w sosie tzatziki, koreczki, sushi, 3 rodzaje ciasta (nic nie poszło, bo tort był przecież), jakieś przegryzki typu paluszki, chipsy, napoje, kawa, herbata. a dla dzieci w kolorowych miseczkach na niskim stoliku były różne rodzaje chrupek kukurydzianych (zwykłe, owocowe i marchewkowe), ciasteczka ryżowe (jabłkowe i pomarańczowe), wafle przekładane marshmelowymi piankami, guziki czekoladowe, soczki w kartonikach.
na ciepło nic nie robiłam, bo nie zapraszałam ludzi na obiad, tylko na przegryzki. poza tym impreza trwała 3 godziny, bo dzieci juz były zmęczone, więc i tak kupę żarcia zostało, chociaż pierogi, sałatkę grecką i tort wyjedli do końca ;-)