witajcie
jak ja sie ciesze ze w koncu czas sie przestawil, w koncu bedzie dlugo jasno, maly ani troche nie zareagowal na zmiane czasu, dzisiaj caly dzien maruda byl, wychodzą mu dolne jedynki i gorna dwojka, wczoraj i dzisiaj apetytu nie ma, dzisiaj to malo co jadl, dobrze ze na wieczor chociaz calą butle wypija
ale z jego obiadem to bylo tak ze zjadl pare lyzeczek, jak zobaczyl ze my mamy co innego to juz swojego nie chcial ruszyc, ode mnie z talerza t kawalek mieska z pizyy zjadl, ale jak juz trafilo sie jego to od razu wypluwal, cwaniak maly
ja jestem tak strasznie zalatana, nie mam kiedy przed kompem posiedziec, dzisiaj robilam pizze na obiad pyszniutka byla, a wczoraj zrobilam mezowi sernik na zimno, on jutro konczy 30 lat, a ja wyjezdzam w delegacje do warszawy na 4 dni, i nawet nie mam dla niego prezentu, ale nic tam kupie mu cos z opoznieniem zreszta jak zwykle
w szoku jestem bo sie okazalo ze juz mi podatek zwrocili, bardzo szybko chyba nawet miesiac od zlozenia deklaracji nie minął