My tez po inetensywmym weekendzie, bo zaliczylismy wesele z małą

ale bylo kiepsko bo sala na pietrze i glosno bylo jak cholera wiec musielismy po godzinie wywyiesc mala do babci i powrot na 23 jak zblizala sie pora jej karmienia:/
U nas z odbijaniem jest roznie..w nocy bardzo zadko odbijam, w dzien staram sie odbijac na zakazanej dla nas pozycji na brzuszku bo wtedy w 100% beknie a zadne kolana i pion przez ramie nie dziala jak na brzusiu

ale jak usnie przy cycu to nie zawsze chce ja mordowac by sie nie obudzila:!! ale u nas jak nie beknie to na bank uleje wiec wole ja pomęczyc bekaniem
A dzis przekrecila sie wlasnie przy odbijaniu z brzusia na plecki 5 razy wiec mysle ze to nie byl przypadek

no i zaczyna chwytac przedmity i mietosic w rączkach..ni emacha jeszcze nimi ale mam nadzieje ze niedlugo i tego sie doczekam
Co do truskawek ja zjadlam na poczatku 3szt potem 4 i 5 i nic malej nie jest wiec luzik

wczoraj oszamalam pizze z szynka...boziu co za niebo w gębie...





w tym tygodniu wprowadzam pomidora i sosy pomidorowe bo jakos do tej pory mialam obawy wiec zobaczymy jak mala zareaguje

oby dobrze bo spagetti nie moge sie doczkac!!!
Czopki glicerynowe zakupialm ale jeszcze nie uzywalam ...mimo ze kupki sa nawet co 5 dni i bardzo geste ale ktoras zasugierowala ze z braku odpowiedniej ilosci plynow sa geste kupki i zaczelam mala od 3 dni dopajac-a w najwiksze upaly tego nie robilam:/ i kupka jest juz co 2 dni...mala ale jest
Krowie mleko mysle ze po roku zaczne wprowadzac ale jeszcze do tego daleka droga...
Ja piore jeszcze oddzielnie ciuszki w proszki
Dzidziuś..ale ustawiem program na najkrótszy czyli na 35min
