misia2010
Fanka BB :)
wiadomosc od Myszencji.
och, biedna myszencja...niech się dzielnie trzyma, trzymam za nich kciuki





Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
wiadomosc od Myszencji.





u nas nie ma rocznego bilansu!! jest szczepienie w 13-14 ms zycia. Mi pediatra zabronila cokolwiek robic przy siusiaki nic nie naciagac i teraz moj Sebus ma 15 miesiacy i tak zrosniete ze nawet jak mu chce umyc to sie nie da dotknac..a o sciaganiu to juz nie ma wogole mowy ani milimetr sie nie sciagnie...Hej hej dziewczęta ja mam już 2 synów i do roku czasu to nie wolno niczego przy siusiaku robic
Na bilansie rocznym pediatra powie co dalej
Pozdrowionka











haha fiłkowa w Polsce 35 w cieniu? Tym bardziej w lipcu gdy zazwyczaj pada ponieważ jest lato i pogoda nie powinna byc za ładna bo bysmy mieli za dobrzeRany...jestem mega wielorybem, który męczy się w 5 sekund
Poszłam na zakupy. Fakt, że trzeba się nieco przedzierać przez zaspy i ogólnie warunki nie są za dobre, ale ja weszłam raptem do 4-5 sklepów i wróciłam do domu taka zmęczona, jakbym przebiegła jakiś maraton
Lekarka kazała mi się ruszać, ale jak ja mam się więcej ruszać, skoro tak się czuję? W dodatku po takiej wyprawie zawsze zaczyna mnie boleć brzuch...
Tylko się cieszę, że mamy teraz luty, a nie lipiec i 35 stopni w cieniu...


No, ale skoro czop może zacząć odchodzić na kilka tygodni przed porodem, to myślę że nie mam się co martwić...











sąsiad po raz n-ty puszcza tą samą piosenkę na full (pierwszy raz koło 7



)...mam dość...włączyłam w laptopie na maksa (niestety wieża została u rodziców
) "włoszczyznę" i co? Mała w brzuchu zaczęła tańczyć







przestała jak tylko zmieniła się piosenka



hehe,...zamiłowanie do włoskiego będzie miała po tatusiu






ech, chyba muszę znowu zacząć zaglądać po podręczników włoskiego, bo mnie przegadają;-);-);-);-)
ciśnienie podwyższone, ale dramatu nie ma, więc mogłam wrócić do domu
tylko głowa mnie boli i zaraz wezmę paracetamol 

Rany...jestem mega wielorybem, który męczy się w 5 sekund
Poszłam na zakupy. Fakt, że trzeba się nieco przedzierać przez zaspy i ogólnie warunki nie są za dobre, ale ja weszłam raptem do 4-5 sklepów i wróciłam do domu taka zmęczona, jakbym przebiegła jakiś maraton
Lekarka kazała mi się ruszać, ale jak ja mam się więcej ruszać, skoro tak się czuję? W dodatku po takiej wyprawie zawsze zaczyna mnie boleć brzuch...
Tylko się cieszę, że mamy teraz luty, a nie lipiec i 35 stopni w cieniu...
bo ogólnie, to i fajny, ale jakiż męczący!! kto nie przeżył- nie zrozumie ;-)