Moje maleństwo
Mamusia Amelki
Ja zaczelam i skonczylam kurs ale egzaminu nie mam zdanego i jakos nie chce mi sie.. hhehhe
Dzień dobry...
Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.
Ania Ślusarczyk (aniaslu)
zaraz jak odebrałam prawko to jeździłam ale mało mąż zostawił mi swój samochód jak dla mnie za duży Ford mondeo kombi i jeszcze disel nie czułam się w nim dobrze ale od czasu do czasu jeździłam,później juz zaczoł mi przeszkadzac brzuch i ogólnie mąż stwierdził że do puki nie urodze mam nie jeździć bo to nie pora na douczanie się tym bardziej że jego nie było i musiałm douczać się sama,no i tak czas zleciał teraz sie boje zapakowac dwujkę dzieci i po tak długiej przerwie jeździć (całosci jeździłam może 2 miesiące od zdanego egzaminu do czasu kiedy dałam se spokuj)


pojechał zdawać do Łomży, bo w warszawie ciężko zdać...
To chyba kabriolet musiał być
ale juz niedługo będę szlifować swoje umiejętnosci jak pojadę do męża do Norwegi tam jest mniejszy ruch,większa kultura na drogach i wszyscy jeżdżą przepisowo no chyba że jakis polak się trafi(np.mój mąż )


korzystam z tego ze ona pilnuje Oliwiera a ja uprzatam dom itp
Oliwier byl bardzo dzielny i grzeczny!! nie zapłakał ani razu a miał 2 wkłucia
taka byłam z niego dumnaaaaaaaaaaaaaaaa
:-)
więc kierowcy już nie mam. Odkąd jest Zuzia widzę, że gdyby nie samochód ciężko by było. mieszkam w samym centrum miasta więc pakuję młoda do auta i psa tez i jedziemy gdzies na osiedle lub do parku i dopiero zaczynamy spacer. także Miotlica - bardzo dobra decyzja z tym prawkiem. Zawsze się przydaje chociaz ja zawsze myślałam, że mnie potrzebne nie będzie