reklama

Marzec 2019

Kiedy założyć wątek zamknięty?

  • 1 miesiąc

    Głosów: 5 100,0%
  • 3 miesiące

    Głosów: 0 0,0%
  • 5 miesięcy

    Głosów: 0 0,0%

  • Wszystkich głosujących
    5
  • Ankieta zamknięta .
reklama
Ja to juz bokiem zaczelam w ogole wstawac bo raz jak sie zerwalam tak normalnie to mnie brzuch zaczal ciagnac -.- cwiczyc bym sie bala ;p
Chociaz jak ktos byl aktywny przed ciaza to są na pewno cwiczenia dla brzuchatek ;-) ale pewnie nie na brzuch tylko inne partie ciala
Bo tak sie powinno prawidłowo podnosić właśnie bokiem [emoji4]
 
To jest roznica mowil ważył 4200 i byl dlugi bo 62,a byla tam dziewczynka 3200 i 54, to moj jak wielkolud przy niej wygladal

I u mnie tak samo, mieli takie malusie iskiereczki a moj synek duzy, pulchniutki i z czuprynka na glowie :) serio jakby mial miesiac. Ale pomylili sie na usg o ponad pol kg, jak doktor go wyją i podał poloznej to aby krzyczal co chwile "ile wazy? I ile wazy?" :D
 
Jeśli będziesz w nieskończoność brać i odkładać płaczące dziecko do lozeczka to one w końcu przestanie plakac i zaśnie właśnie ze zmęczenia, płaczu albo strachu ze nikt nie przychodzi. To trochę taka tresura.
Ależ ja nie brałam i nie odkładałam dzieci w nieskończoność, aż zmęczone płaczem zasypiały z wyczerpania. Nie jestem sadystką psychopatką. :) Dzieci od początku zasypiały na cycu, potem ze smoczkiem. Mieliśmy wieczorne rytuały. I nigdy nie ulegałam wrzaskom, że coś chcę i już. Rodzi się wtedy we mnie bunt i siłą nic się nie osiągnie. Przykładowy sklep i walka o klocki lego. Mały wrzeszczy, pręży się i rzuca? Tata bierze go na ręce, wychodzi ze sklepu i czekają aż skończe zakupy, a rozmawiamy potem o tym na spokojnie. Nic w nerwach. Dwie takie akcje i mały więcej nie urządzał histerii w sklepie. Córeczka była spokojnym dzieckiem jako maluch. :) Grunt to konsekwencja, bo nie zawsze da się dyskutować z rozhisteryzowanym maluchem. Ale co kto lubi, można ulegać we wszystkim, prosić o chwilę uwagi i dawać niekończące się wybory. :)
 
reklama
Ależ ja nie brałam i nie odkładałam dzieci w nieskończoność, aż zmęczone płaczem zasypiały z wyczerpania. Nie jestem sadystką psychopatką. :) Dzieci od początku zasypiały na cycu, potem ze smoczkiem. Mieliśmy wieczorne rytuały. I nigdy nie ulegałam wrzaskom, że coś chcę i już. Rodzi się wtedy we mnie bunt i siłą nic się nie osiągnie. Przykładowy sklep i walka o klocki lego. Mały wrzeszczy, pręży się i rzuca? Tata bierze go na ręce, wychodzi ze sklepu i czekają aż skończe zakupy, a rozmawiamy potem o tym na spokojnie. Nic w nerwach. Dwie takie akcje i mały więcej nie urządzał histerii w sklepie. Córeczka była spokojnym dzieckiem jako maluch. :) Grunt to konsekwencja, bo nie zawsze da się dyskutować z rozhisteryzowanym maluchem. Ale co kto lubi, można ulegać we wszystkim, prosić o chwilę uwagi i dawać niekończące się wybory. :)
No wlasnie Tobie sie wydaje ze skoro czyjes dziecko w tym sklepie wrzeszczy albo nie zasypia samo to z powodu właśnie braku rytuałów i konsekwencji. Dziecko to nie tresowana małpka nie każde się podda temu o czym piszesz.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry